12.02.14, 20:23
Dziewczyny szukam sposobów na gryzonia. Synek ma ponad 7 miesięcy i… zęby, dokładnie na dole 4, a ma górze dwie dwójki. Synuś najada się i spada. Pierś je 7-8 razy na dobę. Pije raczej krótko 5-10 minut. Problem w tym, że lubi mnie gryźć. Gryzie albo na początki, albo na końcu, tak na do widzenia. Potrafi ugryźć, kiedy podaje mu pierś, a on nie ma ochoty. Ze starszakiem nie miałam takich przygód, choć karmiłam ponad 3 lata. Wtedy sprawdzała się metoda mojej koleżanki, jak próbowała gryźć, to odkładałam do łóżeczka na jakieś 5 minut. Zrobiłam tak dwa razy i więcej tego nie było. Synuś po prostu to zlewa. Nie robi to na nim żadnego wrażenia. Tłumaczenia, że nie wolno, mój krzyk z bólu też nie działają. To go raczej bawi. Może macie jakieś patenty? Synek nie zna smoczków, butelek.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka