Dodaj do ulubionych

Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diety

21.05.14, 09:30
Drogie Mamy, młody ma juz 6,5 miesiaca i jest totalnym cycoholikiem ktorego sama tak wychowalam :) urodzil sie miesiac wczesniej i nie umial ssac piersi, walczylismy z mężem dwa tygodnie i udalo sie :)nie dawalismy smoczka, nie dokarmialam mlekiem modyfikowanym ani nie przepajalam woda itp przez ten czas bo nie bylo potrzeby (teraz mysle ze to byl jednk blad). Przeszlam kryzysy laktacyjne, dwa zapalenia piersi, bunt piersiowy i co tam jeszcze mozna. Mimo wszystko twierdze, że ogolnie nie ma piekniejszego uczucia niz jak mlody ssaczek wtulony w mamusie ssie sobie uroczo ;)
no ale... dalej chce karmic go piersia, ale rozpoczal sie problem z rozszerzaniem diety, probuje mu wcisnac cokolwiek innego do jedzenia, zaciska usta w kreske i sie nie daje, do picia jeszcze gorzej, probowalam jak skonczyl 6 miesiecy i jak odmowil wspolpracy sprobowalam po tygodniu. Lipa totalna. Efekt jest taki ze ssie cycka jeszcze chetniej.
Niestety bywa tez tak ze wieczorem jest taki rozszalaly ze widze ze jest glodny a nie moze ssac bo emocje go roznosza i musze go wyciszac i wyciszac, potem nerwowo szarpie piersi łyka szybko i pada zmeczony. Wtedy sobie marze ze dalabym mu butle i by porzadnie zjadl ;)i spal chociaz pol nocy:)
bo nadrabia pozniej w nocy i ssie co 3 godziny a ja padam ze zmeczenia. W sumie juz od miesiaca:/
probowalam dawac mu papki z ziemniaka, marchewki, jabłka, dyni, ze sloiczkow, sama robilam i nic nie chce. czy moze zaczac od kaszki? jak mam mu wcisnac butle z mlekiem na wieczor jak przez to ze nie dawalismy mu smoczka nie umie ssac z butli ://////kubkiem niekapkiem sie bawi ale jak w srodku jest plyn np. sok jablkowy, jakas herbatka dla dzieci lub nawet sama woda to krzywi sie i odrzuca niekapka od siebie.
mam czarne mysli ze sie nigdy nie odlaczy od cycka :/:/:/:/
Obserwuj wątek
    • Gość: maddie Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 21.05.14, 11:33
      Ok.
      Mam dla Ciebie zadanie.
      Napisz to wszystko jeszcze raz tylko zamiast JUZ 6mscy wpisz sobie DOPIERO 6mscy.
      I ciesz sie dalej karmieniem, bliskoscia, CZESTUJ malego jedzeniem, tym samym co Ty jesz. I ciesz sie.
      I czekaj.
      Za kilka tygodni n a.pewno zje wiecej niz teraz;)
      • wyderkaryderka Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 21:19
        Maddie wiesz:) przeczytalam Twoja odpowiedz i chwile przystanelam, bardzo mądrze mi odpislas :) dzisiaj troszke inaczej spojrzalam na mojego bobasa ;) i o dziwo jak mu odpuscilam i jadlam obiad przy nim,z mysla ze nie musze mu nic w koncu wciskac to tak patrzal i patrzal co mama je i dalam mu z talerza troszke ziemniaka na palcu i o dziwo ładnie otworzyl buzke i krzywil sie ale ciamkal :D sprobowal.
    • Gość: Paletka Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.14, 12:22
      Nie spiesz się tak. Widocznie Twoje dziecko nie ma jeszcze potrzeby próbowania nowych rzeczy. Najgorsze, co możesz zrobić, to wciskać mu na siłę jedzenie. Trzymaj go na rękach podczas posiłków - niech widzi, jak jecie. Daj mu do zabawy kawałek obranej marchewki, twarde jabłko do polizania (nie w kawałkach i niezbyt miękkie, żeby sobie nie odgryzł cząstki). Ma jeszcze dużo czasu na oswajanie się z jedzeniem.
    • Gość: niuniek3 Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.14, 12:23
      No weźże. Żałować nie ma czego bo na tym to polega że najpierw ssak jest tylko na mleku a potem uczymy go jeść inne rzeczy. I właśnie nadszedł ten moment żeby uczyć. Uczyć - czyli nie oczekiwać że z dnia na dzień (albo za te twoje 2tyg)będzie jadł zamiast piersi obiad przy stole. Teraz dalej będzie na mleku jeszcze kilka miesięcy bo tyle może potrzebować żeby się przestawić. Żeby dojrzeć. Bo on ma dopiero 6,5m.
      Podążaj za nim. Posadz na kolanach i częstUJ tym co masz na talerzu. Niektóre dzieci nie chcą papek i łyżeczki i już.
      Jest już za duży żeby uczyć się butelki. Podaj mu picie w zwykłym kubku.
      I nie wciskaj mu niczego. Ucz go że jedzenie to ciekawa przygoda.
      Wieczór zaczynajcie wcześniej skoro potem nie daje rady. Np po południu proponuj mu pierś częściej choćby co godzinę. Potem kąpiel i cisza i zasłony w oknach.
      Mleko czy kasza wieczorem niekoniecznie przełoży się na lepsze spanie. To drugie półrocze jest ciężkie w nocy. Trzeba przetrwać. I ja z drugim dzieckiem przestalam już walczyć bo wiem że szkoda energii.
      Daj w dzień warzywa gotowane w kawałkach, niedługo świeże owoce. Masz super moment na rozszerzenie diety. Tylko spokojnie(oj wiem że łatwo mówić). Nie gotuj osobno dla niego bo to frustrujące jeśli nic nie zje. Dawaj go do stolu i już.
    • pancia-jancia Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 13:11

      Jak otwierałam wątek to myślałam że znajdę jakieś wskazówki dla siebie - moja ma za kilka dni rok i praktycznie jest tylko na piersi. Twój ma 6 miesięcy - do 6 miesięcy przecież dziecko powinno być tylko na piersi. Nie masz mega problemu, nie masz go wcale:) Ja to już troche mam problem bo za 2 tygodnie młoda idzie do żłobka a nic nie je praktycznie poza piersią, coś tam skubnie mięska, jakieś warzywka ale to są śladowe ilości zapite suto mlekiem. Martwię się co będzie jadła w żłobku i marwtię się jak wytrzymają moje piersi tym bardziej ze ostatnio przeszłam zapalenie piersi. a do tego są całkowicie oporne na laktator i nawet jak są już strasznie nabrzmiałe nic laktatorem nie ściągnę.
      • kremka2014 Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 13:22
        Fajne podpowiedzi. Ja doloze od siebie, żeby sadzac dziecka w foteliku do jedzenia i dawac mu DO ZABAWY papki . Będzie oblizywać lapki i uczyc się smaków. Doprawiaj ziolami warzywne- ja dawalam majeranek, koperek i lubczyk oraz pietruszkę. Są bezpieczne
    • yumemi Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 19:28
      > no ale... dalej chce karmic go piersia, ale rozpoczal sie problem z rozszerzani
      > em diety, probuje mu wcisnac cokolwiek innego do jedzenia, zaciska usta w kresk
      > e i sie nie daje,

      Madre dziecko, ja sie nie dziwie, tez bym nie jadla jakby mi wciskali.. Najpierw 6 mcy jadl kiedy chcial, a teraz mu cos do buzi wciskaja.. A dziecko wie ze ma zaczac po rozne rzeczy siegac i do buzi pakowac, uczyc sie zuc - a nie zeby mu cos do buzi wciskakno.
      Dlaczego papki? Ugotuj warzywa na parze, poczytaj o BLW jakie jedzenie jest ok (tzn miekkie i bezpieczne) i poloz na stol, sama jedz obiad i niech dziecko sobie samo siega. Zero namawiania i podawania, samo niech zachce.

      . czy moze zaczac od kaszki? jak mam mu wcisnac butl
      > e z mlekiem na wieczor jak przez to ze nie dawalismy mu smoczka nie umie ssac z
      > butli :
      Kaszy nie wolno dawac w butli. Grozi zaksztuszeniem, oraz zwyczajnie przejedzeniem.
      Kasze (byle nie typowe sklepowe zaslodzone) daje sie lyzeczka, najlepiej zeby dziecko samo sie ta lyzeczka bawilo.

      jakas herbatka dla dzieci lub nawet sama woda to krzywi sie i odrzuca n
      > iekapka od siebie.
      Herbatki oczywiscie nie dawac, woda owszem, i to samo, niech sie bawi i decyduje sam czy chce pic.

      > mam czarne mysli ze sie nigdy nie odlaczy od cycka :/:/:/:/
      Nie bedzie lepiej jesli nie zaczniecie od poczatku i jedzenie nie zacznie byc ciekawa przygoda -taka jak zabawki, karmienie piersia i caly swiat, gdzie dziecko samo po to reke wyciaga.
    • wyderkaryderka Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 21:34
      hmmm zastanawiam sie jak go nauczyc pic z kubka...sprobowac takiego 360 stopni?
      bylam dzis z malym na wizycie u lekarza i babeczka podpowiedziala mi jeszcze zeby malego zachecac do probowania zapachami.mowila o wanili albo kaszce z owocami. że mozna jeszcze np na gornej wardze dziecku cos rozsmarowac (np miod ale to chyba duzo starszemu dziecku) i zeby sam zlizal.
      O BLW sie naczytalam ale nie wiem czy on nie jest jeszcze za maly na BLW, bo sam nie siedzi, siedzi u mnie na kolanach jak go podpieram, ogolnie idea mi sie podoba. tylko panicznie boje sie ze sie zakrztusi.
      Co do tego ze madre dziecko bo nie chce jesc jak mu wciskaja :D no pewnie ze madre :D sama mu sie nie dziwie ;) aczkolwiek i tak staralam sie wybrac czas gdzie mogl byc troszke glodny.
      ogolnie to jestem z malym sama w tygodniu a Maz tylko w weekendy i jego metoda to puszczenie malemu teledysku na youtube i wtedy maly patrzy w ekran na jakies misie a on mu do buzi daje np ziemniaczka i tak mu je. pelna satysfakcja. Ale czy to jest metoda? ja nie moge na to patrzec. Moim zdaniem wtedy dziecko nie rejestruje nawet co sie dzieje, no ale ponoc tak (jak mi tlumaczyl) robi wiekszosc matek na swiecie :)naprawde?
      • mad_die Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 22:06
        > hmmm zastanawiam sie jak go nauczyc pic z kubka...sprobowac takiego 360 stopni?
        Zwykły kubek, szklanka, filiżanka. Jak Ci się chce to doidy kup i ucz tego.

        > bylam dzis z malym na wizycie u lekarza i babeczka podpowiedziala mi jeszcze ze
        > by malego zachecac do probowania zapachami.mowila o wanili albo kaszce z owocam
        > i. że mozna jeszcze np na gornej wardze dziecku cos rozsmarowac (np miod ale to
        > chyba duzo starszemu dziecku) i zeby sam zlizal.
        Taaaaa...
        Tej pani podziękujemy....
        Może podała nazwy kaszek jeszcze?
        Mały jak będzie gotowy to SAM się zachęci i zje, aż mu się uszy zatrzęsą.
        Tymczasem słodkości nie dawaj (tym bardziej miodu!!).
        Daj warzywa na parze, miękkie owoce i niech sam je - tu skubnie, tam skubnie i wszyscy będą happy.

        > O BLW sie naczytalam ale nie wiem czy on nie jest jeszcze za maly na BLW, bo sa
        > m nie siedzi, siedzi u mnie na kolanach jak go podpieram, ogolnie idea mi sie p
        > odoba. tylko panicznie boje sie ze sie zakrztusi.
        Krztuszenie do dobry odruch.
        Jak siedzi na Twoich kolanach to jest ok, częstuj go zawartością swojego talerza i już.


        > ogolnie to jestem z malym sama w tygodniu a Maz tylko w weekendy i jego metoda
        > to puszczenie malemu teledysku na youtube i wtedy maly patrzy w ekran na jakie
        > s misie a on mu do buzi daje np ziemniaczka i tak mu je. pelna satysfakcja. Ale
        > czy to jest metoda? ja nie moge na to patrzec. Moim zdaniem wtedy dziecko nie
        > rejestruje nawet co sie dzieje, no ale ponoc tak (jak mi tlumaczyl) robi wieksz
        > osc matek na swiecie :)naprawde?
        A pan mąż się z księżyca urwał?
        To jest żadna metoda.
        Zabroń takich praktyk - jedzenie przy stole po pierwsze, po drugie - taki maluch nie powinien patrzeć na kompa/tv. Niech go lepiej tatuś weźmie na spacer.
      • yumemi Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 21.05.14, 23:26
        > O BLW sie naczytalam ale nie wiem czy on nie jest jeszcze za maly na BLW, bo sa
        > m nie siedzi, siedzi u mnie na kolanach jak go podpieram, ogolnie idea mi sie p
        > odoba. tylko panicznie boje sie ze sie zakrztus

        Idz na forum BLW, poczytaj. Jak nie siedzi, to wrzuc calkiem na luz. Ale lepiej zeby siedzial przy stole z wami.

        ogolnie to jestem z malym sama w tygodniu a Maz tylko w weekendy i jego metoda
        > to puszczenie malemu teledysku na youtube i wtedy maly patrzy w ekran na jakie
        > s misie a on mu do buzi daje np ziemniaczka i tak mu je. pelna satysfakcja.
        To nie jest metoda na jedzenie, tylko na zapychanie i na to zeby dziecko oszukac - nic tym nie zdzialasz na dluzsza mete a dziecko bedzie z czasem kojarzylo jedzenie jako cos gdzie sie je bierze podstepem - zwlaszcza ze bardzo inteligentny maluch z tego co piszesz.

        Moim zdaniem wtedy dziecko nie
        > rejestruje nawet co sie dzieje, no ale ponoc tak (jak mi tlumaczyl) robi wieksz
        > osc matek na swiecie :)naprawde?
        Pierwsze slysze:)) Nie mieszkam w Polsce, wiekszosc moich kolezanek stosowala BLW, nawet nie wiedzac ze stosuje:) dzieci od razu dostaja domowe jedzenie, jedza z rodzicami etc.
        Ja probowalam pierwsze dziecko namawiac i karmic ale szybko stal sie klasycznym niejadkiem (nie dziwie sie), potem bylo 'odkrecanie' tego i wrzucenie na luz calkowity, i sie odblokowal, ale niestety juz zostal mu brak checi na nowosci.
        Drugie dziecko - od poczatku luz totalny, tzn posilki zawsze przy stole, zaczelam od rozgotowanch warzyw roznych, dziecko lizalo, probowalo, potem zaczelo jesc, majac 8 mcy zlapala za lyzeczke i tyle. Nie zdarzylo mi sie ani razu namowic na jedzenie - nawet kiedy do 9 mca jedyne dorosle jedzenie jakie jadla to bylo pare skubniec. A po 10 mcu zaczela normalnie, chetnie jesc.
        Czlowiek to taka istota ze jak go na cos namawiaja, to nie wezmie.
        A ostatnio czytalam fajny artykul w polskiej prasie o zwyczajach naszych babc - czyli przekarmiania dzieci na sile, za mame, za babcie, z doskoku, byle duzo zjadlo :)
        A jedzenie to taka fajna przygoda dla dziecka moze byc. Tyle kolorowych warzyw, owocow, pamietam jak moja majac ok 9 mcy siedziala z miseczka truskawek i borowek i super szczesliwa podjadala:)
    • Gość: e.milia Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet IP: *.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa 28.05.14, 07:57
      Jest taka świetna książka "Moje dziecko nie chce jeść" Carlosa Gonzalesa, wyd. Mamania. Tam jest napisane, dlaczego do 1 roku życia dziecko potrzebuje minimalnych ilości stałych pokarmów, podstawa to i tak mleko, a reszta to dodatek, bardziej dla poznawania nowych rzeczy niż najadania się czy czerpania składników odżywczych. W razie wątpliwości z rozszerzaniem diety warto do niej zajrzeć, uspokaja :)
      Tutaj recenzja: liliija.blogspot.com/2014/05/carlos-gonzalez-moje-dziecko-nie-chce.html
      Oraz jeszcze polecam ten tekst dotyczący rozszerzania diety: www.hafija.pl/2014/05/rozszerzanie-diety-dzieci-zrob-to-dobrze.html
      Poza tym BLW, ale to już wiesz:)
      • kremka2014 Re: Cycoholik i mega problem z rozszerzeniem diet 28.05.14, 11:45
        Zarówno dzieci, jak i dorośli lubią mieć nad czymś kontrolę. Cycoholik decyduje o tym , że tę pierś w końcu dostanie. A jedzenie....hmmm ktoś go karmi, namawia, wciska coś sztywnego do buzi itp. Dlatego BLW jest takie za....iste:), bo uczy dziecko sprawstwa, kontroli nad swoimi rączkami, buzią, językiem tym co zrobi z pokarmem:)- nawet jeśli pokarm wyląduje na ścianie- od czego magiczne gąbki niezmywalne farby! Pomysł z zapachami super- hoduj bazylię, pietruszkę koperek, co się da i niech dzieć sobie wącha smakuje świeże listki. Ja nawet gdy mały nie miał jeszcze 5 mies. dawałam mu do wąchania skórkę pomarańczy (mikroilość), do buźki wpuszczałam kropelkę z truskawki czy czereśni z działki, miód podawałam ok 9. I NIE ZABIŁAM:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka