Dodaj do ulubionych

Krótkie ssanie.

IP: *.dynamic.mm.pl 24.06.14, 19:26
Moja córcia skończyła 7 tygodni dokładnie 28 czerwca skończy 2 miesiące. Od paru dni ciągnie pierś średnio 7-8 minut co starcza jej na 4 godziny, ale o jedzonko się nie upomina, więc ją przystawiam, dodam że podaliśmy córce smoczek, bo od początku bardzo długo wisiała na piersi. Nawet po jedzeniu ciągle szuka czegoś do ssania, położna stwierdziła, że mała ma silnie rozwinięty odruch ssania, więc dobrze że podaliśmy jej smoczek. Czy istnieje możliwość, że Oliwia myli pierś ze smoczkiem? I czy w ciągu tych 8 minut jest w stanie się najeść na tak długi czas? Do tej pory przybierała na wadze 180-210 g tygodniowo. Moczy 7-8 pieluch na dobę.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Krótkie ssanie. 24.06.14, 20:10
      Tak, możliwe, że woli łatwieszy sposób ssania smoczka od wymagającego więcej wysiłku ssania piersi.
      Odstaw smoczek, póki jest taka malutka.
      Jedzenie co 4 h w tym wieku to stanowczo za rzadko i przy następnym ważeniu moze się okazać, ze przybiera o wiele za mało.
      Dziecko w tym wieku ma prawo ssać tak długo, jak chce, nawet po jedzeniu - nie limitujemy piersi. Smoczek to pomyłka, a położna nie ma racji.
    • mad_die Re: Krótkie ssanie. 24.06.14, 20:24
      > Moja córcia skończyła 7 tygodni dokładnie 28 czerwca skończy 2 miesiące. Od par
      > u dni ciągnie pierś średnio 7-8 minut co starcza jej na 4 godziny, ale o jedzon
      > ko się nie upomina, więc ją przystawiam, dodam że podaliśmy córce smoczek, bo o
      > d początku bardzo długo wisiała na piersi.
      Czyli wisiała na piersi i było źle.
      Teraz ssie krótko i też jest źle?
      I weź tu być mądry...
      Takie małe dziecko nie potrzebuje zatyczki, żadne dziecko nie potrzebuje zatyczki.
      Jak mała chce ssać, to daj jej pierś i tyle.

      Nawet po jedzeniu ciągle szuka czego
      > ś do ssania, położna stwierdziła, że mała ma silnie rozwinięty odruch ssania, w
      > ięc dobrze że podaliśmy jej smoczek.
      Gdyby nie miała odruchu ssania, to by raczej nie przeżyła.
      Każde dziecko ma silny odruch ssania, bo dzięki niemu może się najeść, może być przy mamie, może żyć, tygrys go nie zje.

      Czy istnieje możliwość, że Oliwia myli pie
      > rś ze smoczkiem?
      Istnieje możliwość, że zatykasz dziecko smoczkiem, zamiast dać jej ssać pierś.

      I czy w ciągu tych 8 minut jest w stanie się najeść na tak dłu
      > gi czas?
      Tego nie wiem, bo nie wiem, jak przybiera na wadze teraz.

      Do tej pory przybierała na wadze 180-210 g tygodniowo. Moczy 7-8 pielu
      > ch na dobę.
      Do tej pory przybierała ładnie, w normie, choć nie spektakularnie. Obstawiam, że teraz przyrosty polecą w dół i następna rada położnej to będzie "podać butelkę".

      Taki maluch nie potrzebuje smoczka.
      Taki maluch potrzebuje niereglamentowanej ilości piersi.
    • yumemi Re: Krótkie ssanie. 24.06.14, 23:21
      więc ją przystawiam, dodam że podaliśmy córce smoczek, bo o
      > d początku bardzo długo wisiała na piersi. Nawet po jedzeniu ciągle szuka czego
      > ś do ssania, położna stwierdziła, że mała ma silnie rozwinięty odruch ssania

      Polozna powinna dodac: kazde dziecko ma silnie rozwiniety odruch ssania, dala mu go matka natura aby jadlo tyle ile potrzebuje :)
      6 karmien na dobe to troche malo, jesli przyrosty nadal sa dobre, to ok ale jesli zaczelyby sie zmiejszac, odstawilabym smoczka od razu. Jak najbardziej moze sprawiac ze dziecko gorzej/krocej ssie piers.
    • malwina.okrzesik Re: Krótkie ssanie. 30.06.14, 21:17
      Dziecko może się najeść w ciągu 7-8 minut, na razie przyrosty są dobre, ale nie wiadomo jak będzie dalej, bo smoczek może mieszać w karmieniu.
      Nie bardzo rozumiem ten smoczek u Was- gdy po ssaniu z jednej piersi 8 minut córeczka szuka, to należy podać jej drugą pierś. Potrzebę ssania dziecię powinno zaspokajać przy piersi, aby ilość wytwarzanego pokarmu dopasowywała się do potrzeb malucha
      • margaretola Re: Krótkie ssanie. 04.07.14, 15:52
        To ja w podobnym temacie się dopiszę.
        Otóż mój synek od początku jada krótko, tzn 4-8 minut. Ale przyrosty przez pierwsze dwa miesiące były na poziomie 300g/tydz., więc przestałam się tym przejmowac. od 5 tygodnia życia podaliśmy mu smoczek, bo zaczęły się kolki, Szkrab potrafił zaczynać płakać 15 minut po każdym karmieniu w ciągu doby, również nocnym, płacze trwały od pół godziny do godziny (za każdym razem!) Pierś nie była ukojeniem, bo jak tylko zaczynał ssać, leciało mleko (zresztą jest tak do teraz) i to w tempie naprawdę szybkim. W efekcie odrywał się od piersi z jeszcze większym płaczem.
        Nie jestem zadowolona z tego jak to wszystko się potoczyło, ale smoczek był uzywany naprawdę rzadko, nie jako zatyczka. ALe przyzwyczaił się z nim zasypiać. Teraz kolki mamy z głowy, maluch 11 lipca skonczy 3 miesiące. i od kilku dni przychodzi taka pora dnia (miedzy południem a wieczorem) że płacze i nie można go ukoić inaczej niż smoczkiem. Ani noszenie, ani szumienie, czasami działa motanie w chuście, ale na pewno nie pierś... na pierś reaguje wtedy jeszcze większym płaczem. no i w efekcie nie je przez 4 godziny w ciągu dnia.
        Jestem zła na siebie ze podałam smoczek (starsza córka wychowana bez), zła na kolki bo przez nie się to zaczęło i skończyło samodzielne zasypianie które potrafił od urodzenia (w przeciwieństwie do starszej siostry).
        Nie wiem teraz co robić. Czy odstawić smoczek, mimo że pierś przez ciągłe napływy mleka nie jest w stanie go pocieszyć? Któregoś wieczora próbowałam uspać go bez smoczka i wyglądało to strasznie - ponad godzina płaczu, mimo tulenia, śpiewania itd. Nie był zostawiony sam sobie, tego nigdy bym nie zrobiła.
        Mam też wrażenie że mniej przybiera teraz na wadze, bo i jada częściej 4 minuty a nie 8. Tzn po 2 miesiącu, ale to się okaże dopiero pod koniec miesiąca.

        Pewnie chaotycznie to napisałam, przepraszam. Ale właśnie córka ciągnie mnie za rękaw do zabawy, a młody w chuście i przy włączonym okapie kuchennym zasnął po jednym z płaczów nie do utulenia.
        • margaretola Re: Krótkie ssanie. 04.07.14, 15:57
          Dopiszę jeszcze tylko, że młody nie jest dopajany, a ponieważ nie chce jesc z piersi częściej niż co 3h, czy powinnam podać mu wodę w takie upalne dni jak dzis? np łyżeczką? Czy ufać, że jeśli się nie domaga to znaczy że nie potrzebuje...
          • matinek26 Re: Krótkie ssanie. 05.07.14, 02:04
            U mnie z popołudniowym płaczem było podobnie.
            Nie do końca zgadzam sie że butelki i smoczki zaburzaja odruch ssania. Synek od ur a ma już 5 miesięcy karmiony byl butelka z mlekiem odciagniętym. I obecnie ciagnie pierś pięknie. Nie spada na wadze i nic sie nie dzieje. Dostaje na jedno karmienie obie piersi i ssie ile chce. Czasem to 10 minut a czasem 5. Sam decyduje ile chce jeść.
            Jeśli chodzi o płacz to u nas cuda dawała suszarka. Mały szybko sie uspokajał. Płacz może być spowodowany ilością gazów w brzuszku i tym że one się w nich przemieszczają a to sprawia ból. Podkurczałam nóźki synkowi, kładłam na brzuszek mimo iż tego nie lubił dawałam też Espumisan i Bobotic oraz Dicoflor i Debridad . Pomagało. Niestety teraz wróciły bolesne baczki i wybudzanie sie przez nie w nocy. Obserwowałam co jem i prawdopodobnie to wina nabiału jest. Życze cierpliwości. To napewno minie.
            • margaretola Re: Krótkie ssanie. 05.07.14, 07:16
              Nasz maluch pierwszy kontakt z jedzeniem miał przez sondę, a potem butelka z odciagnietym mlekiem, bo urodził sie z zapaleniem płuc i dopiero po 5 dniach pozwolono mi go przystawiac do piersi (wczesniej był za słaby miewał spadki saturacji) i jak załapał to juz tak zostało, tylko pierś. Wiec mieliśmy to szczęście ze butelka nie popsuła wszystkiego.

              Na kolki tez oczywiscie stosowaliśmy espumisan, a także delicol dla sprawdzenia czy to nietolerancja laktozy. Byłam tez przez 3 tyg na diecie bez nabiału i niestety żadna z tych prób nie pomogła małemu.

              Karmie jedna piersią na jedno karmienie, drugiej nie proponuje bo nie ma takiej potrzeby, młody konczy pierwsza najedzony jak mleko płynie jeszcze pełnym strumieniem. A tez nie chce zeby opijal sie mlekiem pierwszej fazy tylko dotarł dobrego bardziej tłustego.

              Jeśli chodzi o odrywanie sie od piersi to wyglada to inaczej. Przy kółkach w ataku bólu brzuszka odrywal sie nagłego zaczynał płakać, teraz natomiast po prostu buntuje sie przed przystawieniem do piersi w ogóle. Mija np 2 albo 2,5 godziny od poprzedniego karmienia, jest marudny albo placzący, próbuje podać pierś z on nie chce. I tylko smoczek go zadawala i zaśnięcie z nim. Bywa ze i po 3,5 h od karmienia takbsid dzieje. A jeszcze tydzien temu jadł w dzien co 2 h.
            • margaretola Re: Krótkie ssanie. 05.07.14, 07:39
              Po dwóch antybiotykach w pierwszych dniach życia oczywiscie dostawał probiotyki, ale w kolkach pozniej nie pomagały.
              Na brzuszku leży bardzo duzo, bo na nim spi. W ciagu aktywności tez duzo, podnosi klatkę piersiowa do prawie 90 st ;)
          • matinek26 Re: Krótkie ssanie. 05.07.14, 02:09
            I dodam że jeśli synek odrywa sie od piersi i jest zdenerwowany to może być przez zbyt szybko wyplywajace mleko z piersi. Nie nadaża połykać. Dobrym sposobem na to jest odciagnięcie paru ml mleka by zmniejszyć wypływ.
        • mazurjanka Re: Krótkie ssanie. 04.07.14, 20:58
          U nas też był okres kiedy córa uspokajała się tylko przy smoczku. Trwało to 3-4tyg, jakos ok 4ego msca. Smoczka nie odstawilam bo przyrosty były piękne, a smoczka szybko po uspokojeniu wyjmowalam i dawałam piers. Albo piers + głośny white noise z youtuba. Przeszło minęło. Skończyły sie cyrki przy piersi. U nas powód to był jakiś etap rozwojowy, nie winię smoczka, który został i czasem pomaga nam dalej np usnąć w wózku.
          • margaretola Re: Krótkie ssanie. 05.07.14, 07:39
            Dzieki za pocieszenie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka