Dodaj do ulubionych

Coś się sypie...

10.02.16, 10:24
Mam wrażenie, że zakładam milionowy wątek na tym forum... Ale to dobrze, bo to oznacza, że jeszcze karmię :( i ze jeszcze walczę.
Pisałam tu ostatnio o aferach przy piersi... Stan na dzień dzisiejszy wygląda tak:
Syn - jutro kończy 12 tygodni, przez 1,5 tygodnia przybrał 80g.
Trochę faktów:
1. Przyrosty: waga urodzeniowa 3350g , najniższa 3200 w 3 dobie.
6 doba 3430
12 doba 3660
4 tygodnie 4350
7 tygodni 4950
10 tygodni 5400
11,5 tygodnia 5480
2. Jego karmienia wyglądają mniej więcej następująco:
- koło 9.00 do drzemki
- koło 11.30 przed spacerem - i tu ZAWSZE jest afera. Nie chce piersi, krzyczy, w zasadzie udaje mi się go dostawić, jak już się zmęczy krzykiem, przyśnie albo włączę szum.
- koło 14.15 - po spacerze
- koło 15. 15 do drzemki
- koło 17.15, czasem z aferą, czasem zaśnie
- koło 19.30 karmienie wieczorne, wisi do 20.30 - 21.
- w nocy koło 1, 4, 6.
3. karmienia poza wieczornym są krótkie. To wieczorne, to też więcej ciumka niż je. Mam szybki wypływ, więc na początku dużo połykania, potem mam wrażenie - ssanie nieodżywcze. Do drzemek podobnie - jak zaśnie, to tylko "smoczkuje". W nocy też się szybko odłącza.
4. Dostaje 1 pierś na karmienie, do wieczornego 2 lub 3. Jest cały czas problem z jedną piersią - mały dostaje przy niej wnerwu (pisałam w innym wątku, że starsza córka też jej nie chciała). W zasadzie je z niej tylko po spacerze, w nocy (1 i 3 karmienie), no i czasem wieczorem, po tej "lepszej".
5. Nie używamy smoczków i butelek.
6. Mały słabo otwiera buzię, czasem "wciąga" brodawkę do buzi, ale zawsze słychać przełykanie. Wieczorne karmienie od pewnego momentu wygląda tak, że mały odrywa się od piersi co chwilę (dosłownie co 1-2 sekundy) i do niej wraca i to trwa do momentu aż nie zaśnie.
7. Pierś po karmieniu jest luźniejsza, ale nie jakoś bardzo mocno. Jak ścisnę brodawkę, to mleko leci.
8. Sika, robi kupy - około 4,5 dziennie aktualnie.
9. W czasach czuwania jest zadowolony, pogodny, choć dużo ssie rękę - ale podejrzewam, że to taki etap.
10. Próby dodatkowego dostawiania do piersi (poza karmieniami opisanymi wyżej) kończą się wnerwem, albo pociumkaniem 3 razy i rozglądaniem się dookoła.
11. Dziś odciagnęłam mleko ze słabiej używanej piersi, bo muszę wyjść na dłużej (mąż będzie walczył łyżeczką). Po odciągnięciu, pierś była opróżniona JAK NIGDY, a to było tylko 80 ml... załamało mnie to...

Doradźcie coś proszę, bo ja mam wrażenie, że to już jest równia pochyła. Główny problem - słaby przyrost, afery nie wiadomo dlaczego, krótkie ssanie, moje wrażenie, że wypija bardzo niewiele :(
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Coś się sypie... 10.02.16, 12:03
      Po pierwsze skąd pomysł, żeby tak często ważyć ? To nie noworodek, którego trzeba co chwilę kontrolować. Teraz dziecko będzie nabierać skokowo, nie ma sensu ważyć częściej niż co miesiąc. Laktator nie jest wyznacznikiem ilości pokarmu, dziecko ssie inaczej. Pewnie nałożył się na to jakiś skok rozwojowy i pewnie szczepienia i masz odpowiedź.
      • ankanka3 Re: Coś się sypie... 10.02.16, 16:21
        Doradca laktacyjny kazał zważyć po tygodniu, bo dziecię słabiej przybiera...
        • mika_p Re: Coś się sypie... 10.02.16, 20:08
          150g na tydzień to wciąż w normie, powyżej minimum.
          Spróbuj przed spacerem nakarmić wcześniej, może te 2,5 h to za długo - i na głód, i na zmęczenie.
          W tym wieku mozna dziecko zabawić, odwrócic uwagę i w ten sposób przeoczyć objawy zmęczenia i głodu.
    • jak-kania-dzdzu Re: Coś się sypie... 10.02.16, 12:03
      Brodawki Cię nie bolą? Syn miał sprawdzane wędzidełko, żadnych pleśniawek w buzi?
      A co do sprawdzania laktatorem, to wiesz, że to tak nie działa. Nie ma znaczenia ile ściągasz czy w ogóle cokolwiek ściągasz, mleko jest, bo produkuje się na bieżąco, w trakcie ssania.
      • ankanka3 Re: Coś się sypie... 10.02.16, 16:24
        Nie bolą. W buzi chyba wszystko ok.
        Wiem, że laktatorem nie sprawdza się ilości mleka. Chodzi o coś innego- Że laktator opróżnił pierś doskonale, a dziecko tak nie opóźnia. A wg mojej wiedzy to dziecię jest specjalistą od opróżniania piersi a nie laktator.
    • panizalewska Re: Coś się sypie... 10.02.16, 13:06
      Dziecko powyżej miesiąca - jeżeli za noworodka przybierało prawidłowo - waży się raz na miesiąc, albo co półtora - przy kolejnych szczepieniach.
      Akcje i histerie - nie tylko piersiowe - będziesz już miała do końca życia ;) Więc wiesz, po prostu WY LU ZUJ!
      • ankanka3 Re: Coś się sypie... 10.02.16, 16:26
        Ja to "wyluzuj" to chyba sobie muszę wymalować sprejem na wszystkich ścianach w domu :-/ noż kurczę martwię się jak nigdy wcześniej :-/
        • panizalewska Re: Coś się sypie... 11.02.16, 07:59
          I na lodówce namaluj markerem, czy coś ;) Słuchaj, po 12 tygodniu przyrosty ZWALNIAJĄ do 90 gram / tydzień! Więc kupujesz dużo sprejów i dajesz ;)
        • kasiawislocka Re: Coś się sypie... 15.02.16, 10:36
          Dokładnie tak, jak mówią dziewczyny - troszkę za bardzo się tym stresujesz. Dziecko przybiera na wadze, to najważniejsze, a dzieci na piersi nie przybierają tak jak dzieci na mm. Chyba sama wpędzasz się troszkę w sytuację, gdy za dużo myślisz o tym, ze nie masz mleka :). Weź sobie fematliker rano i wieczorem, spokojnie podejdź do tematu i nie waż dzieciaka codziennie ;). Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka