melancho_lia
17.10.16, 13:55
Syn ma 9,5 mca. Dieta rozszerzana od ukończenia 5,5 bo wyrywal się do naszych talerzy. Na chwile obecna ma rano kasze z owocami, potem kp do drzemki, ok. 12 zupka jarzynowa (zje 120-270g jak mu podejdzie), potem kp do drzemki i ok. 16 drugie danie z reszta rodziny (np. gulasz z kasza i brokulem, pieczona ryba z ryżem , pulpecik, spaghetti). Na wieczór kp i zwykle ze dwa trzy razy w nocy kp.
Czasem jakis owoc jeszcze przegryzie- pół banana, ćwiartkę gruszki, garść malin itp.
Martwią mnie nieco jego kupki- wczesniej zdarzaly się takie zwarte, ale robione bez wysiłku, ale od paru tygodni kupki sa papkowate, raczej luźne. Zwykle jest za przeproszeniem mega kupa rano (dziecko wymaga przebrania...) bedaca "przeglądem" jadłospisu z ubiegłego dnia i druga żółtawa po poludniu (taka piersiowa bardziej). Mam wrażenie ze moje starsze dzieci na tym etapie juz miały"dorosłe" wypróżnienia i nieco się przejmuję ze cos robię nie tak.
Gotuję sama, słoików nie daję (starszaki na sloikach były bo ja głupia się bałam ze krzywdę im normalnym żarciem zrobię).
Syn jest bardzo pogodny, radosny. Praktycznie nie marudzi, rozwija się dobrze (od dawna raczkuje, siada, wstaje i chodzi przy meblach od miesiąca), na wadze pomalutku przybiera (od poczatku sierpnia do teraz 800g, wazy 9100).
Martwic sie czy nie?