Dodaj do ulubionych

Nie potrafię wykarmić dziecka

25.02.05, 09:32
Marcel ma niecałe 3 tyg. Od początku były problemy z karmieniem. Nigdy bym nie
przypuszczała, bo z pierwszym dzieckiem, mimo braku doświadczenia nie było
żadnych trudności. Próbowłam wszystkiego: granulki, zioła mlekopędne, piwo
karmelowe, płyny w ilościach hurtowych... Włsciwie nadal stosuję wszystko to
naraz, ale niestety bezskutecznie. Nic nie pomaga. Mały wciąż jest głodny.
Podejrzewam, że niezbyt efektywnie ssie. Nie wiem co robić. Dokarmiam butleką
i dzięki temu przybiera na wadze. Po butelce jest spokojny jak aniołek,
potrafi przespać kilka godzin. Jestem zrozpaczona, bo bardzo zalezy mi na
karmieniu naturalnym (starsza córka chodzi do przedszkola, boję się chorób),
ale widzę, że jak tak dalej pójdzie, to nic z tego nie będzie. Pokarmu jest
coraz mniej, nie wiem co mam robić.
I mam ogromne poczucie winy.

c.
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 11:04
      PO pierwsze, wyrzuc butelke! Radykalnie! Jesli chcesz karmic, maly musi
      dostawac wylacznie piers! Jesli naprawde boisz sie zaglodzenia (malo
      prawdopodobna sytuacja), staraj sie miedzy karmieniami odciagac pokarm ( dla
      postymulowania laktacji) i mozesz podawac ten pokarm np. strzykawka do buzi.
      Ssanie jest zastrzezone wylacznie dla piersi. Podajac pokarm przez butelke
      tylko rozleniwiasz dziecko, wiec pewnie szybko zrezygnuje ono z piersi. A w
      ogole jesli maly chce ssac, pozwol mu to robic tak czesto, jak chce. Wiele
      noworodkow i niemowlat jest "wiecznie glodnych", chce ssac piers niemal non
      stop. Po pierwsze dlatego, ze maja taka wielka potrzebe ssania i przytulenia
      sie do mamy, po drugei dlatego, ze mleko mamy jest lekkostrawne i 3-godzinny
      odstep miedzy karmieniami to za duzo dla maluszka. Sztuczna mieszanka jako
      ciezej strawna "zapycha" brzuszek na 3-4 godziny i stad taka rewelacyjna zmiana
      po dokarmieniu. Nie ma innego i lepszego sposobu na pobudzenie laktacji niz
      ssace dziecko, zaden laktator nie jest rownie skuteczny. Dlatego przystawiaj
      synka do piersi jak najczesciej, bo nie ma innej drogi. Powodzenia!
    • olek73 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 12:23
      Do poprzedniego postu,chcialabym dodać jeszcze tylko to,że jeśli mimo Twoich
      starań i wysiłków nie dasz rady karmić poersią to nieobwiniaj się o to,Twoje
      poczucie winy napewno nie pomoże w laktacji a wręcz przeciwnie.Ja mojego
      pierwszego syna karmilam piersią,teraz córkę też karmię ale równiez miałam
      problemy na początku i również dokarmialam sztucznie.
    • dagmama Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 12:31
      W ogóle nie rozumiem, dlaczego tak szybko się poddałaś i wprowadziłaś butelkę!
      Na pewno jesteś w stanie wykarmić maluszka, trzeba tylko czasu.

      Piszesz, że jest wciąż głodny - dawaj mu pierś, spędzaj z nim przy piersi całe
      godziny, jeśli tego potrzebuje. Jeśli się poddasz i załatwisz sprawę butelką,
      nie nauczy się ssać i najadać Twoim mlekiem.

      Ja całe dnie leżałam z Maluchem w łóżku i zwiększyłam laktację. Efekt: pięć
      miesięcy wyłącznie na piersi i pierwsza choroba, przeziębienie, w wieku
      dziesięciu miesięcy! To jest możliwe!

      Pozdrowienia dla Ciebie i Marcela
      • syla27 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 15:51
        A ja rozumiem, bo sama z rozpaczy nie wiedziałam co robić i też sięgnęłam po
        butelkę i tak jest do dziś, z tym, że ściągam pokarm. Mam jednak żal do siebie,
        ze może za mało się starałam, strasznie dokucza mi to poczucie winy. Mam też
        dość tego laktatora, ale jakoś nie mogę przejść na mieszanki, bo brak bliskości
        piersi chcę jakoś zrekompensować chociaż moim mlekiem.
        Ale rady dziewczyn sa jak najbardziej słuszne, w sumie też o tym wszystkim
        wiedziałam, ale jakoś mi nie wyszło...
    • rybalon1 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 20:45
      rozumiem Ciebie dokonale , ja karmiłam cyckiem tylko przez 1,5 m-ca i miałm
      coraz mniej pokarmu - próbowałam walczyc o to karmienie ale niestety mleka było
      bardzo mało i poddałam sie przeszłam na butelke wreszcie mały jest szczęśliwy
      i najedzony a ja tego mleka chyba nie mialam ze stresu własnie /że mam go tak
      mało/i co mleko zanikło po 1 dniu dokarmiania choc juz od pewnego czasu czułam
      że piersi się nie napełniaja ..... szkoda mi, że nie karmiłam dłużej no ale cóż
      bywa i tak ale na szczęście mały ma sie dobrze i nawet mu te mleczka sztuczne
      smakuja bo wcina aż uszy się trzęsą , jak juz nie bedziesz miala sily tego
      ciągnąć to przejdz na butelke świat się nie zawali z tego powodu a Ty jestes
      potrzebna dziecku spokojna i usmiechnięta a nie zestresowana, tak wląsnie było
      w moim przypadku, pozdrawiam,
    • winniczka1 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 25.02.05, 21:32
      Dziewczyny nie poddawajcie się ja po długim i ciężkim porodzie miałam cesarkę
      odrazu po urodzeniu córeczki nie miałam pokarmu i w szpitalu karmili małą butlą
      i tak było przez 3 doby, pomimo że próbowałam dać jej cyca ale ona już wolała
      butle, po powrocie do domu się zawziełam i przez 2 dni walczyłam żeby nie podać
      butli i się udało nie ukrywam było bardzo ciężko płakałam razem z córeczką ale
      nie poddałyśmy się i nie dałam butli teraz ma 3 miesiące i je tylko cycusia już
      dawno zapomniała co to butla, trzeba troche powalczyć ale napewno się uda
      POWODZENIA
    • otryt Gratuluję :-) 27.02.05, 12:25
      Gratuluję i pozdrawiam !!!
      Moja żona po cesarkach w pierwszych dniach nie miała pokarmu, ale później się
      pojawiał się a dzieci były karmione piersią przez 18 miesięcy.
      Bądź dobrej myśli:)

      otryt
    • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 27.02.05, 22:01
      Walczyć trzeba, ale głodzić dziecka nie można. Ja dokarmiałam butelką z małą
      dziurka w smoczku, a synek ssał z piersi do 9 mies. Równocześnie walczyłam o
      laktacje, ale niestety bezskutecznie - bez mieszanki nie przybierał. Odciągałam
      po 5 ml. Teraz żałuję, że tak późno zaczęłam dokarmiać. Przez 3 tyg, mój Synek
      głodował, a ja ambitnie walczyłam o laktację. Nie mogę patrzeć na zdjęcia z
      tego okresu - taka chudzinka z niego była... A autorka ma już starsze dziecko,
      więc z tym przystawianiem częstym może tak łatwo jak przy pierwszym dziecku nie
      być.
    • carduus Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 10:45
      Otóż to: mam jeszcze córkę (3,5 roku). Na razie w większości siedzi w domu niż
      chodzi do przedszkola. W tej sytuacji karmienie młodszego dziecka lub noszenie
      go na rękach i kołysanie, żeby nie płakało z głodu przez kilka godzin non stop
      raczej nie wchodzi w grę. Wszystkie mamy, które są w podobnej sytuacji świetnie
      to rozumieją. Nie bardzo mogę liczyć na jakąś pomoc z zewnątrz, co dodatkowo
      utrudnia sytuację.
      Nie poddałam się szybko. Dokarmianie zalecił pediatra ze szpitala św. Zofii
      (jeden ze szpitali aktywnie uprawiających tzw. terror laktacyjny) jesli synek
      nie będzie przybierac na wadze. Nie przybierał, więc zastosowałam się do zaleceń.
      Przystawiam dziecko do piersi tak często jak mogę, ale niestety bez większych
      rezultatów. Tym razem więc chyba klęska...
      Jestem załamana.
      c.
      PS> Otryt, czy to jedno z Twoich ulubionych forów? Tak czy inaczej dziękuję i
      ... miło Cię widzieć :)
      • otryt Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 08.03.05, 17:31
        Tak, to moje ulubione forum:) Przebywam tutaj dniami i nocami:)
        Wszystkiego dobrego:-)
    • mamusia_niuni Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 12:20
      też miałąm na początku bardzo radykalne podejście - tylko pierś.. efekt był
      taki, że Mala zanosiła się z płaczu, a ja też bylam bliska łez. dostawialam tak
      często jak było można (a raczej nie odstawiałam) .. Maleńka nie przybierała na
      wadze. zaczełem dokarmiać, raz- dwa razy dziennie, przystawiałam tak często jak
      się da. sztuczny pokarm to nie cyjanek potasu!!!!!!!. Obie sie uspokoiłysmy,
      po 4 tygodniach od narodzin sciagam laktatorem - dwa tygodnie temu było 30 ml,
      wczoraj sciagnelam 60 ml, nie jest to może duzo, ale się zwiększło... w dalszym
      ciagu karmie na żądanie, do dziś Mała chętnie ssie i pierś i butelkę, nie ma
      kolek, wzdęć..
      Mysle ze we wszystkim nalezy zachowac umiar i zdrowy rozsądek, a nie robić coś
      za wszelką cenę..
      • catalina1 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 15:06
        Też tak miałam - mały w pierwszych dwóch miesiącach prawie nie przybierał na
        wadze - decyzja - dokarmiać po piersi podawałam butelkę - a teraz synkowi
        starcza to co sie naprodukuje - a to dzięki temu, że nie je co godzinę a
        wydłuża sobie przerwy między karmieniami - początkowo takei stałe przystawianie
        spowodowało, że zbyt wolno napływało mleczko i synek po godzinym karmieniu
        nadal był głodny. A na prawde nie ma nic gorszego niż płacz głodnego dziecka,
        płacz którego nie jest się w stanie ukoić nijak - no chyba że właśnie butelką -
        i ja uważam to za lepsze rozwiązanie niż głodzenie dziecka dla jakiś
        kretyńskich zasad. Pawełek ma teraz ponad 4 miesiące nadla bardzo ładnie je z
        piersi a butelkę dostaje wieczorami gdy jest bardziej głodny a ja mam mniej
        mleka. i oboje jesteśmy szczęśliwi. A używanie smoczków z najmniejszym
        przepływem wcale nie ułatwia tak bardzo ssania przez smoczek.
    • malaika7 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 13:06
      Piszecie: przystawiaj, przystawiaj, przystawiaj.Nie rozumiem tego, bo u mnie
      ciągłe przystawianie nie wchodzi w grę: mleka jak na lekarstwo, mały się wije,
      ryczy, szarpie i ani myśli o przyssaniu się, bo co się przyssie, to zaraz
      wrzeszczy, bo mleka płynie bardzo mało, a on jest strasznie głodny i chciałby
      jak najszybciej ten głód zaspokoić. Po pół godzinie takiego przystawiania-
      szarpania się-przystawiania na nowo mały jest tak wściekły, że na sam widok
      piersi dostaje histerii. Ja robię tak: przystawiam go, gdy widzę, że zaczyna
      się wściekać, noszę go na rękach, uspokajam, zajmuję czymś innym, a w tym
      czasie ściągam mleko po 15 minut z każdej piersi. U mnie wychodzi tego gdzieś z
      60 ml w sumie. Po czym przystawiam go znowu, a gdy znów się wścieka, daję mu tę
      butlę (razem z butlą zje gdzieś może ze 100 ml). Jest spokój na 2 godziny. A mi
      w ciągu tych 2 godzin znowu napełniają się piersi. Więc przy koljenym
      przystawieniu się najada i znowu spokój na 2 godziny. Po tym karmieniu znowu
      ściągam pół godziny laktatorem. Podczas kolejnego karmienia znowu będzie
      bardziej głodny (bo ściągnęłam wcześniej laktatorem), więc dam mu to, co
      ściągnęłam. Nie wiem czy coś z tego, co napisałam jest zrozumiałe, ale wygląda
      to tak, że dokarmiam go co 2 karmienie, a ściągam po każdym. Dla mnie to jest
      jakieś wyjście. Ale wiadomo, że każdy musi znaleźć sposób odpowiedni dla siebie.
      • zzz12 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 14:25
        wyjsciem jest rezygnacja z butelki, bo maly byc moze wscieka sie o ssanie,
        czekajac na butelke ze smoczkiem, przez ktory poplynie mleko bez wysilku.
        Dokarmic mozna np. strzykawka, zeby ssanie bylo zarezerwowane dla piersi.
        Zwiekszanie odstepu miedzy karmieniami, zeby sie piersi "napelnily" jest bez
        sensu, bo rzadsze karmienie oznacza sygnal dla organizmu, zeby wyhamowac
        laktacje. Pokarm produkowany jest wlasnie w trakcie ssania, dlatego tak wazne
        jest czeste przystawianie. A na takie male przssawki, co chca ssac cala dobe,
        wsciekajac sie przy okazji, albo i nie, sa 2 wyjscia: zaakceptowac, przetrwac i
        pozwolic na ssanie tak czesto i tak dlugo, jak chce, lub- drugie - odpuscic,
        zrezygnowac z karmienia piersia i zaczac dokarmiac butelka.
        • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 21:20
          Piszesz to z własnego doswiadczenia czy wyczytałaś te "mądrości" w książkach?
          Nie u wszystkich sprawdzają się te teorie. Rzadko wiszące cały czas przy
          cycusiu dzieci aktywnie ssą. Często tylko ciamkają przysypiajac przy okazji, a
          to laktacji nie zwiększy. Poza tym kiedy zrobi się dziecku przerwę będzie
          głodne, a więc silniej może zassać. Dostanie też wtedy większą porcję pokarmu i
          się naje, a nie pociamka mleczko. A mi akurat po przerwie wreszcie piersi
          wezbrały. Dokarmianie przez smoczek z małą dziurką nie jest łatwe dla dziecka -
          possij, to zobaczysz - ze strzykawki lepiej leci, tylko się rozlewa i dziecko
          się krztusi (przerobiłam to). Dokarmianie nie jest rezygnacją z karmienia
          piersią, jest ludzkim odruchem wobec głodnego dziecka. Ja tak karmiłam prawie 9
          mies. Da się.
          • zzz12 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 01.03.05, 22:11
            Znam te "madrosci", jak to okreslilas, z wlasnego doswiadczenia. I wierze w
            nie, mimo, ze doskonale nadawalabym sie na kandydatke na mame dokarmiajaca, ze
            wzgledu na "mala ilosc pokarmu". Odrobina walki polaczona z silna motywacja
            sprawila, ze dwojka (za chwile trojka) moich dzieci nie wie, co to butelka i
            smoczek.
            • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 02.03.05, 10:10
              To w takim razie cieszę się, że w Twoim przypadku te, jak
              powiedziałam, "mądrości" się sprawdziły. Nie u wszystkich to jednak działa,
              choć determinacji nie brakuje. Każde dziecko jest inne i każdy problem z
              pokarmem jest inny, a książki to niestety uogólniają. Ja walczyłam o pokarm z
              ogromną motywacją i determinacją - nie udało się i nie wydaje mi sie, że
              podając butlę skrzywdziłam swoje dziecko. Mam nadzieje, że maleństwo na które
              czekam uda mi się wykarmić tylko piersią, że go nie zagłodzę "dla idei", czego
              i Tobie życzę.
            • mama_debiutantka Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 02.03.05, 12:05
              zzz12, wiesz co? nie miałabym w sobie tyle siły i hartu ducha, żeby głodzić
              własne dziecko...
              • zzz12 Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 02.03.05, 13:59
                a mozesz mi powiedziec, w ktorym miejscu napisalam, ze glodzilam wlasne dzieci?
                Po prostu zaakceptowalam sytuacje, ze na unormowanie laktacji trzeba spokojnie
                pracowac (majac wiedze na temat mechanizmow laktacji i motywacje ma sie szanse
                na spokoj i wiare w siebie, ze sie nie krzywdzi dziecka, a z kolei brak
                zdenerwowania sprzyja laktacji). Nie wszystko i nie wszystkim przychodzi latwo
                i od razu, ale to nie przekresla szans na udane karmienie piersia.
                • mama_debiutantka Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 02.03.05, 22:27
                  nie mówię, że tak dosłownie napisałaś. ale normowanie laktacji w taki sposób
                  brzmi dla mnie jak głodzenie. przykro mi
    • zioolka Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 02.03.05, 22:26
      Miałam dokładnie ten sam problem, obwiniałam siebie za to że nie umiem wykarmić
      własnego synka.Zgłosiłam się do Poradni laktacyjnej przy szpitalu w którym
      urodziłam i pomogło. Położna uspokoiła i mnie i dzieciątko.Dziś jestem
      uśmiechniętą karmiącą mamą a mój synek ( 9 mies ) zajada tylko "cycy" jak sam
      mówi. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 03.03.05, 20:48
        Mozesz podać jakieś szczegóły? Chyba nie wystarczyło pójście do poradni i
        uspokojenie?
        • zioolka Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 04.03.05, 11:17
          Płakałam dniami i nocami, miałam popękane brodawki , każde karmienie sprawiało
          mi ból a nie przyjemność.Dostałam zapalenia piersi i byłam załamana.Do tego
          Maksio cały czas płakał i chciał być non stop przy piersi.Na pierwszej wizycie
          położna kazała przystawić go do piersi, okazało się że płytko ssie stąd moje
          popękane brodawki.Nauczyła przystawiać go do piersi w taki sposób że zapalenie
          piersi zeszło bez żadnych antybiotyków.Na cza aż brodawki się zalecza
          powiedziała że mogę karmić piersią co drugie karmienie a resztę karmień ściagać
          mleko i karmić małego "po palcu" . Wyglądało to tak że palec wskazujący lewej
          ręki wkładało sie dzieciątku do buzi tak aby opuszek palca dotykał tedo
          drugiego podniebienia, wtedy Maksio zaczynał głęboko ssać palec , drugą ręką
          brałam strzykawkę i wstrzykiwałam pokarm do buziulki w końciku ust,Karmienie
          trwało dłużej niż normalnie ale dzięki temu moje piersi odpoczywały a Maksio
          nauczył się głęboko ssać.Powolutku karmienie zaczęło sprawiać mi radość
          odpreżyłam sie a pokarm zaczał tryskać z moich piersi.A to że Maksio płakał
          cały czas to były kolki, dlatego non stop chciał "cycka" bo czuł się przy nim
          bezpieczny.Zaczęłam go dużo na brzuszku kłaść, masowaćkołysać na rękach
          uciskając dłonią brzuszek i udało się. Kolki opóściły go jak miał 3
          miesiące.Położna w poradni laktacyjnej po radziła mi jeszcze jeżeli jestem
          wierząca żebym się pomodliła do Matki Boskiej Karmiącej.Codziennie wieczorem
          kiedy kładłam sie spać dziękowąłam za to że mogłam karmić mojego syncia i
          prosiłam o błogosławieństwo na następny dzień żeby był pokarm i żebym mogła
          cieszyć się karmieniem.Od tamtej pory jestem szczęśliwa i Maksio
          również.Wszystkim mamą mającym problemy z karmieniem polecam poradnie
          laktacyjne, naprawdę warto.Dodam jeszcze że wierzę w to że każda matka jest w
          stanie wykarmić własne dzieciątko, a mój synek przez ten cały czas problemów z
          karmieniem ani razu nie dostał mleka modyfikowanego.Trochę śię rozpisałam , ale
          krócej sie nie dało .Pozdrawiam i jak coś to służę radą.
    • zioolka Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 04.03.05, 11:34
      To znów ja.Chciałam jeszcze dodać że też mam drugie dziecko a na pomoc
      kogokolwiek nie mogłam liczyć . Mąż prowadzi firm, więc pracuje od rana prawie
      do wieczora a moja mama łaziła i ględziła że muszę mleko kupić bo i tak nie
      będę karmić.Chyba nie miała racji.Hehe.Pozdrawiam.
    • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 04.03.05, 14:10
      Mi niestety w poradni nie pomogli. Pani rozłożyła ręce, powiedziała, że takiego
      przypadku jak mój jeszcze nie widziała i nie wie, dlaczego mimo prawidłowego
      ssania i dodatkowego odciągania laktatorem wciąż mam mało pokarmu, a Mały nie
      przybiera na wadze. Może to oksytocyna przy porodzie? Antybiotyk podany
      dziecku? (zasypiał notorycznie przy cycu) Stresujący pobyt w szpitalu? (spałam
      po godzine na dobę) A może niski poziom prolaktyny? No i stres, że mimo
      wysiłków nic się nie udaje? Nawet modlitwy nie pomogły. Naprawdę, nie każda
      matka może wykarmić, niestety...
    • jamaska Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 07.03.05, 23:58
      ja dokarmiam córeczkę od 3tygodnia, Mała zamiast przybierac tracila na wadze.
      polozna powiedziala mi, zeby dokarmiac, a ze uwazalam, ze ona wie najlepiej
      zaczelam dokarmiac, teraz nie tknelabym butelki!!!
      Jak zaczelam dokarmiac mala to miala i piers i butle - obie rownie chetnie
      ssala, ale pokarmu nie przybywalo (wszelkiego kalibru dopalacze u mnie nie
      zdaly egzaminu.....zadne ziolka , wody....idt) zeby wiedziec ile mam pokarmu
      zaczelam sciagac, ale laktator nie zastapi dziecka...miesiac temu zaczal mi sie
      konczyc pokarm, ale stwierdzilam, ze oooo nie, moge nie karmić malej piersia
      ale moje mleko miec bedzie...
      Polecam poradnie laktacyjna we Wroclawiu (naprawde kompetentne babeczki!!)

      i zaczela sie walka o laktacje
      elektryczny laktator na dwie piersi i sciaganie pokarmu co 1,5h (ok12-14 razy
      na dobe) z nocna przerwa nie dluzsza niz 4h, i tak dwa tygodnie - udalo sie ,
      co prawda mala nie je 100% mojego mleczka ale glownie moje

      wniosek - gdybym na początku podjela walke z laktatorem elektrycznym mala
      pewnie by nie wiedzial co to sztuczne, ale coz dobrze, ze wogole

      a tak, swoja droga to ponoc wystarczy 100ml mleka mamuni aby dostarczyc
      odpowiednia ilosc immunoglobulin dla oslony odpornosciowej

      zycze powodzenia i polecam częste sciaganie lub przystawianie, tylko zastanow
      sie czy masz w sobie tyle mocy - ja chodzilam na rzesach...ale warto bylo :-))
      • ewcikm Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 08.03.05, 19:27
        Carduus, przede wszystkim się nie załamuj. Nie obwiniaj się, czy za wcześnie
        podałaś butelkę, bo czasem może być za późno. Podobnie jak Elgosia mam zdjęcia
        mojego synka wyjątkowo chudego i to w poradni laktacyjnej (słynna w Warszawie
        Żelazna) zalecili mi dokarmianie dziecka swoim mlekiem i na wszelki wypadek
        dostałam receptę na sztuczne mleko, z którego skorzystałam.
        A wracając do Twojej sytuacji. Dobrze byłoby ustalić, dlaczego Twój Maluszek
        się nie najada. Czy zasypia przy jedzeniu? Czy może jest inna przyczyna -
        wędzidełko itp. Polecam wizytę u dobrego doradcy laktacyjnego (w Warszawie np.
        przy Żelaznej). Resztę Ci wtedy doradzą. W moim przypadku zalecili mi
        dokarmianie przez strzykawkę z rurkami. Rurki mocuje się do piersi i jak
        dziecko ssie pierś, to również jest dokarmiane mlekiem ze strzykawki. Ale nie
        polecam tego, bo rurki są sztywne i się przekręcają. Na tej samej zasadzie
        działa system SNS Medeli, tylko z tego, co widziałam rurki są miękkie, więc nie
        ma wrażenia, że się porani dziecko. Ja nie korzystałam z SNS, bo nie znałam.
        Jak rzuciłam strzykawkę (nie wytrzymałam), kupiłam butelkę zestaw smoczka
        Medeli, czyli słynną butelkę Zaklinaczki (Tracy Hogg), produkowaną przez
        Medelę. Jezeli dziecko nie ssie butelki, to mleko nie leci, żeby płynęło
        maluszek musi trochę popracować. Stosowałam tez na zwiększenie laktacji
        granulki homeopatyczne Boiron, herbatki dla matek karmiących i piwo Karmi
        (podobno nie zwiększa laktacji, ale mleko szybciej leci, co u mnie było ważne).
        Teraz piję herbatki i piwo. Karmię butelką i piersią. Mój synek ma prawie pół
        roku. Kiedy ma okres mniejszej chęci ssania piersi, to ja zwiększam ściąganie
        pokarmu i po ok. 2 dniach synek chętniej je z piersi. Życzę powodzenia i
        pozdrawiam.
    • elgosia Re: Nie potrafię wykarmić dziecka 08.03.05, 19:14
      Mi laktator nie pomógł, wiec gwarancji nie ma, ale warto spróbować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka