Dodaj do ulubionych

Dieta, a kolki ????!!!!!!

18.03.05, 08:16
Mam pytanie do wszystkich mam, które zaczęły stosować dietę (czyli praktycznie nie jedzą nic). Czy po takim zabiegu była poprawa jeżeli chodzi o kolki? NIE CHODZI mi tu o opinnie mam, które stosują dietę profilaktycznie i twierdzą, ze dziecko nie ma kolek, bo może w ogóle by ich nie miało (i dieta nie ma tu nic do rzeczy). Nie pytam też czy dieta ma wpływ na uczulenie-bo wiem ze ma. To pytanie dotyczy tylko kolek, które minęły po zastosowaniu diety!!!! A zadaje je, bo nigdzie na swiecie-zachodzie, czy USA nikt nie stosuje takiej diety, żeby wyeliminować kolkę! Tłumaczy się ją niedojrzałością przewodu pokarmowego i już. Ta sonda może pomóc rozwikłać problem.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mycha208 Re: Dieta, a kolki ????!!!!!! 18.03.05, 16:22
      Widzę, ze nikt nie ma doświadczeń z dietą i kolką. To zastanawiające, ale z drugiej strony może jest to potwierdzenie, że nie mają one nic do siebie.
    • olagolab Re: Dieta, a kolki ????!!!!!! 20.03.05, 12:29
      witam,
      tez sie zasdtanawiam nad zwiazkiem diety z kolka. moj syn ma ogromne problemy z gazami. nie jem oczywiscie warzyw kapuscianych i nie pije napojow gazowanych - bo po tym to sama mam "kolki" wiec moje dziecko pewnie tez. ale nie wiem co z innymi produktami typu pomidory, slodycze, herbata czy kawa itp. a moze to pytanie umiescic na dziale dziecko lub niemowle, moze bedzie wiecej chetnych do podzielenia sie swoja wiedza
    • tijgertje Re: Dieta, a kolki ????!!!!!! 20.03.05, 12:59
      ta niedojrzaloscia ukladu pokarmowego to prawda. Organizm nie jest przystosowany jeszcze do innych pokarmow, a z mlekiem mamy dziecko tez z maminej diety cos dostaje. Kolki moga tez byc spowodowane alergia, a w takim wypadku dieta eliminacyjna ma sens. Osobiscie uwazam, ze mosna i nawet trzeba jesc wszystko w granicach rozsadku, obserwujac maluszka. Moj lobuz ma ponad 13 miesiecy i uwielbia ostre potrawy, tak jak mama. Czosnek nalezy do ulubionych. Znam przypadki, gdzie dzieci dlugi czas nie przyswajaja wielu pokarmow i smiem twierdzic, ze ma to jednak zwiazek z tym, co jadly przez pierwsze miesiace. Jezeli sa karmione piersia a mama je wszystko, maluszek otrzymuje male ilosci "szkodliwych" substancji, do czego organizm szybko sie przyzwyczaja.
      Niektore dzieci sa bardziej wrazliwe i na nadmiar ciezkostrawnych pokarmow w diecie mamy reaguja kolka, wiec wydaje mi sie, ze wtedy lepiej unkac niektorych rzeczy i wprowadzac je stopniowo w malych ilosciach. Wybaczcie, ale diete polegajaca na jedzeniu niczego uwazam za czysta glupote. Maluszkowi raczej nic nie powinno braknac, ale zdrowie mamy na pewno na tym nie skorzysta, co odbije sie tez na dziecku no i macierzynstwo chyba nie powinno byc kara, a pierwasze miesiace zycia nie moga sie nam kojazyc tylko z wyrzeczeniami i tesknota za ukochanymi potrawami. Szczesliwa mama, to naprawde lepsza mama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka