mojanoga
20.03.05, 12:07
Zuzia praktycznie od urodzenia codziennie dostawala coś do picia z
butelki.Początkowo byl to Plantex,potem ściągalam mleko po nocy i dawalam jej
raz dziennie.Dzięki temu moglam pojechać cos zalatwić i zostawić dziecko z
teściową i butelką nie martwiąc się,że będzie glodne(moja córeczka je co 2h).
Nagle(mala ma teraz 14 tygodni),trzy dni temu Zuzia zaczęła strasznie płakać
jak dostala butelkę i absolutnie nie chciała pić,dobrze że szybko przyszlam i
dalam jej pierś.
Od tego czasu albo się śmieje i wypluwa smoczek,albo placze tak,że aż siniej
i się krztusi,ale nie chce pić!!!Jestem przerażona,bo muszę wracać do pracy
(na pół etatu więc akurat jedno karmienie byloby z butli),ale teraz to
niemożliwe.
Co zrobić żeby mała znowu pila z butelki?Nie chce ani herbatki,ani
mleka.Jestem zalamana.
Czy próbować "do bólu" podawać jej butelkę?Nie wiem co robić.POMOCY!