Dodaj do ulubionych

problem z laktacją

31.05.05, 11:10
Mam córę 2,5 miesiąca niestety od dwóch tygodni nie jej mleka z
piersi...Porzczyna prawdopodobnie moje dokarmianie butelką...Byłam u lekarza,
który stwierdził, że różnica w przybieraniu na wadze między poszczególnymi
tygodniami jest zbyt doza??? Mimo iż faktyczna waga jest prawidłowa. Zaczęłam
dokarmiać zgodnie aż jego poleceniem teraz mam problem mała nie chce jeść
odciągam mleko nie wiem jednak ile mogę odciągać i jak często i jak długo to
może trwać nie chce jej całkowicie na mleku modyfikowanym paść, choć je 6
razy dziennie z małą domieszką mojego.??mam bardzo malo pokarmu z dniana
dzień mniej co robic..pije juz wszystko co tylko moge ...chce żeby choć
krople dziennie ale wypiła mojego ...czuje sie jak wyrodna matka
kaśka
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: problem z laktacją 01.06.05, 17:46
      Zaraz, zaraz przecież to nie od sposobu karmienia dziecka zależy czy jesteśmy
      wystarczająco dobrymi mamami :)))
      Jeśli chce Pani utrzymać laktację (tylko błagam nie za wszelką cenę, bo to
      czasami utrudnia całą sprawę) i karmić piersią inaczej czyli odciąganym mlekiem
      to niezmiernie potrzebny będzie spokój i regularne - zarówno w dzień jak i w
      nocy - odciąganie pokarmu.
      A pić proszę to na co ma Pani ochotę i tyle ile Pani potrzebuje. Wlewanie w
      siebie ogromnych ilości płynów nie ma żadnego wpływu na produkcję mleka.
      I ostatnie ”zalecenie” to lektura wątku pt. ”karmie odciąganym mlekiem i ...”.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • kc.bronis Re: problem z laktacją 02.06.05, 11:10
        serdecznie dziękuje ....po piciu kminku i jedzeniu czarnuszki ...chyba coś
        ruszyło ....;-)
        • margalin Re: problem z laktacją 02.06.05, 12:41
          hej! Cóż to za specyfik ta czarnuszka. Wiem że roślinka, ale gdzie ją zdobyć i
          w jakiej postaci.Moze sama hodowałaś? Chwytam się wszystkich pomysłów, nawet
          tych szalonych, a kminek to i tak jadłam w ciąży na gazy, he, he. Jeśli możesz,
          napisz co i jak z tą czarnuszką. Życzę powodzenia na mlecznej drodze!!
          • kc.bronis Re: problem z laktacją 02.06.05, 14:20

            hej
            czarnuszka to zoło kupione w sklepie zielarskim (ziarenka) najlepiej jeść z
            hałką bo to strasznie nie dobre typu cebula z piepszem.....ale ....już
            wszystkiego testowałam i gdzieś ktoś polecił właśnie to ziele i napar napar z
            kminku, kozieradki, melisy i anyżku, kopru i rutwicy od 2 dni jest lepiej
            stanowczo sądze ze to własnie efekt tej kuracji bo do tej pory nic mnie nie
            ruszało pije już 2 tygodnie. po posiłku pół szkl. odciągam co 2 godziny no i
            czarnuszka łłłłłłłłłeeeeeeeeeee fuj.(kminek podobno lepiej pić )
            pozdrawiam i zycze powodzenia!!!
            • margalin Re: problem z laktacją 02.06.05, 15:39
              Dzięki, zaraz wyślę męża do sklepiku i próbuję dalej. Tak kreatywna to ja od
              dawna nie byłam. Napisz jeszcze w jakich proporcjach te zioła i jaką ilością
              wody zalewać? Tymczasem pędzę do laktatora:)). Miłego dnia!
              • kc.bronis Re: problem z laktacją 02.06.05, 15:59

                hihih co to dziecko z człowiekz zrobi .....
                powiem tak ja daje najwięcej kminku mozna zapażyc zgodnie z tym co na
                etykietach i wymieszać w pro. 2 części kminek i po jednej każdego
                pije po posiłkach po 1/2 szklanki mam napar w termosie.....a czarnuszka to
                pieke sobie hałke posypuje i wcinam z zamkniętymi oczami
                • margalin Re: problem z laktacją 02.06.05, 16:26
                  Szybka jesteś :)) Dzięki za informacje. Właśnie moja 2,5 m dzidzia cierpi na
                  brzuszek. Pisania jedną ręką też się można szybko nauczyć, he, he. Do
                  usłyszenia.
                  • kc.bronis Re: problem z laktacją 02.06.05, 17:57

                    • margalin Do kc.bronis- rutwica. 08.07.05, 13:37
                      Od kiedy znalazłam Twój wątek o naparze z mnóstwa ziół niestety nie mogłam
                      zdobyć rutwicy,a poza tym nie miałam czasu i tylko odciagałam laktatorem.
                      Wczoraj kupiłam rutwicę, a na niej napisane,że to do kąpieli relaksacyjnych, a
                      nie do picia. Co było na Twojej paczuszce.Chyba nie będę tego piła...?
                      • mmmlot Re: Do kc.bronis- rutwica. 19.07.05, 16:29
                        Jak dobrze wiedziec, że nie jest sie samemu, ja też wypróbuje te zioła!!!
                        Pozdrawiam
                        • mejdejka polecam wątek - karmię odciągniętym mlekiem :) 19.07.05, 17:32
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=8368826

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka