Dodaj do ulubionych

Odzwyczaić do piersi w 2 tyg.

01.06.05, 23:08
Muszę zostawić synka za 2 tygodnie na jedną noc z teściami, wszystko byłoby w
porządku tylko, że "maluch" (15 m-cy) urządza sobie w nocy pobudki "na małe
co nieco", śpi z nami w łóżku od urodzenia i w nocy kilka razy budzi się, ja
podaję mu pierś, mały się przysysa i zasypia po kilku sekundach. Robiłam już
kilka podejść żeby przestać go już tak podkarmiać ale jest wtedy płacz no i
nie mam sumienia, mi te nocne pobudki nie przeszkadzają. Niestety za 2
tygodnie muszę wyjechać na jedną noc (pierwszy raz zostawię synka) i zajmą
się nim teściowie. Mieszkamy w jednym mieście, bywamy u nich często, synek
ich lubi i czuje się z nimi dobrze więc nie byłoby problemu gdyby nie te
nocne budzenie. Nie wiem teraz czy przez ten czas, który został odzwyczaić go
od tego (ale jak?), czy - czego nie chcę - przemęczy się tę jedną noc a
teściowie razem z nim. Proszę o rady, może byłyście w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bebeata Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 01.06.05, 23:26
      Myślę, że jedna noc nie jest wielkim problemem. Proponuję dwa wyjścia:
      1. Odciągnąć tyle pokarmu, żeby wystarczyło Małemu na tę jedną noc. Kiedy sie
      obudzi, teściowie Go nakarmią, a Dziecko najedzone zaśnie.
      2. Jeśli nie uda Ci się odciągnąć tyle pokarmu, żeby wystarczyło na całą noc,
      spróbuj, może "zastępczo" Mały mógłby dostać mleko "sztuczne"
      Ja, kiedy Mój Młody był w mniej więcej podobnym wieku, musiałam zażyć
      antybiotyk. Poradziliśmy sobie właśnie w ten sposób. Część mleka została
      odciągnięta wcześniej, a częściwo dostawał NAN2. Potem bez problemów wrócił do
      piersi.
      A nieludzkie byłoby pozostawianie Dziecka i teściów "żeby się przemęczyli",
      czyli jak rozumiem bez przygotowanego jedzienia na zapas :)
      Pozdrawiam, Beata.
    • isia_50 Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 01.06.05, 23:36
      Tak jak poprzedniczka proponuję ściągnąć mleczko na tę jedną noc. Z takim małym-
      dużym ssakiem jest tak: jak mama jest blisko nie da rady, dopóki mama chętna i
      karmi to cyc to zawsze jest cyc, ale jak mamy nie ma to łatwiej dać się
      nakarmić czymś innym. Karmiłam córę 3,5 roku (ostatni rok tylko cycanie
      wieczorne) i jak byłam w domu nie było siły mała cycała (przy pełnej mojej
      akceptacji), jak musiałam późno wrócić i córę usypiał tatuś zasypiała bez
      problemu. Myślę, że i u Was z jedną nocą nie będzie problemu.
    • surviver_30 Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 02.06.05, 11:26
      Nasz synek też budził się kilka razy w nocy na "pocycanie", nie był głodny, po
      prostu pociągał dwa, trzy razy i zasypiał. Postanowiliśmy odzwyczaić go od tego
      i tu ogromny ukłon w stronę emam. Szukałam ich wypowiedzi na forum i za ich
      wskazówkami razem z mężem w kilka dni oduczyliśmy Krzysia tych pobudek. Tu z
      kolei drugi baaardzo głęboki ukłon w stronę mojego męża. Po kilku tygodniach
      Krzyś spał u moich rodziców i spisał się bardzo dzielnie. Dodam tylko, że
      jeszcze przez wiele tygodni karmiłam małego 2 razy dziennie. Daj znać, jeśli
      chcesz wiedzieć co zrobiliśmy - odpowiem z przyjemnością na forum.
      • asia_k2 do surviver_30 02.06.05, 11:31
        witaj,
        właśnie przeczytałam ten wątek, bo mnie czeka podobna sytuacja, i widzę, że już
        jesteś po, więc jeśli mogę to bardzo proszę o odpowiedź - jak ci się to udało !
        na forum lub na maila gazetowego: asia_k2@gazeta.pl
        dzięki
        pozdrawiam,
        asia
        • kaska791 Re: do surviver_30 02.06.05, 11:40
          czesc
          jesli moge cie prosic to opisy dokladnie co robic. mam podobna sytuacje. moj
          malz budyi sie ok 23 i chce cycka, ciumknie 2,3 rayz i spi ale takie pobodki sa
          kilka rayz w nocy wiec malz od tej 23 spi y nami. chcialsabym bardyo go tego
          oduczyc.
          prosze o rade.
          kaska
          • surviver_30 Re: do kaska791 03.06.05, 15:03
            Przede wszystkim musiałam przenieść się ze spaniem do drugiego pokoju. Mąż spał
            z Krzysiem w sypialni - Krzyś w łóżeczku. A ja w drugim pokoju. Gdy Mały się
            obudził Mąż wstawał do niego, brał go na ręce i tłumaczył, że mamy nie ma.
            Nosił go, próbując uśpić. Krzyś płakał owszem, ale ja nie interweniowałam.
            Czekałam cierpliwoe w drugim pokoju. Prosiłam Męża, żeby był ciepły, spokojny i
            wciąż tłumaczył. Żadnych krzyków ani złości. Wiem, ze to może trudne, ale to
            była chyba podstawa. Gdy Mały się uspokoił odkładał go do łóżeczka, głaskał po
            główce i mówił, że trzeba spać, bo jest ciemno i wszystko śpi - misie, klocki,
            telewizor. To pomagało. Przez pierwsze dwie, czy trzy nocki Mąż musiał wstać do
            Krzysia kilkakrotnie i kilka razy wziąć go na ręce. Nastawialiśmy się nawet na
            kilkadziesiąt wstawań. Tak źle jednak nie było. Potem było już całkiem dobrze,
            bo Krzyś zaczął przesypiać całą noc - budził się dopiero około 5:30 i wtedy już
            przychodziłam do sypialni, brałam go do łóżka i karmiłam, po tym spał jeszcze
            do 7:00. Wszystkim nam to wyszło na dobre, bo i ja się lepiej wysypiam i Mąż no
            i, rzecz jasna, nasz Szkrab. Bardzo jestem wdzięczna mojemu Mężowi za okazane
            zrozumienie i cierpliwość. I Tobie też tego życzę. Pozdrawiam!!
            PS. Jeśli będziesz potrzebować wsparcia jestem na gg 2339384.
      • anetakd Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 02.06.05, 20:17
        Ja tez proszę o wskazówki - anetakd@interia.pl
    • klarak Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 03.06.05, 00:40
      nie wiem, jakie inne mamy maja doswiadczenia, ale moja coreczka byla istna
      cycomanka i pewnego pieknego dnia (miala 14 miesiecy) musialam pojsc do szpitala
      i definitywnie zakonczyc karmienie. i wiecie co? no wlasnie nic - przeszla na
      butelke z dnia na dzien. az mi bylo troche przykro ;))
    • bebeata Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 03.06.05, 13:58
      Muszę wam powiedzieć, że to rzeczywiście tak właśnie jest - to nam, mamom
      trudniej jest pogodzić się z tym, że dzieci szybko i łatwo rezygnują z piersi. I
      przyznam się, że mnie też było trochę smutno, chociaż półtora roku (ponad) to i
      tak chyba całkiem niezły "staż" karmienia.
      A jeśli nie musicie tego robić, nie pozbawiajcie dzieci pierwszej w życiu
      przyjemności i poczucia więzi pomiędzy Nimi i Wami. Co tam, niech sobie jeszcze
      pociamkają w nocy!
      Pozdrawiam, Beata.
      • basia313 Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 20.06.05, 14:21
        Zgadzam sie prawie a calosci z wypowiedzia bebeaty, no z wyjatkiem ostatniego
        zdania. Mysle, ze jest lepiej pozwolic malemu wlasnie w dzien a nie w nocy
        pozwolic possac piers. Noc jest od spania, dla mamy, taty i maluszka:)
    • asia2910 Re: Odzwyczaić do piersi w 2 tyg. 03.06.05, 21:41
      No właśnie, myślę że mój szkrab budzi się w nocy nie z głodu ale z chęci
      przytulenia sie i sprawdzenia czy jestem. Z butelką zamiast piersi to chyba nie
      mam szans bo moje maleństwo nie chce pić ani jeść kaszy z butelki. Dziękuję za
      wszystkie podpowiedzi, chyba będę się musiała zdać na teściową, że w krytycznym
      momencie przytuli go i uspokoi (wiem, że potrafi i ufam jej w tym względzie).
      • lucy01 Re: odstawiłam..... 04.06.05, 14:09
        karmiłam mojego "cycoholika" 12,5 m-ca, przestałam tylko dlatego, że miałam już
        dośc pobudek co 1-2h, i szykują nam się dwa wesela i miałabym ochotę gdzieś
        wyjść na dłużej niż do 22.00 :)), odzwyczajenie od piersi naprawdę poszło
        gładko, przez tydzień mój mąż z moja mamą kapali małego , i mąż spał z nim
        przez tydzień; pierwsza noc KOSZMARNA!!! nawet nie cała tylko zaraz po kąpieli,
        zawsze dostawał cyca, mąż usypiał go godzinę łacznie z wrzaskami, zanoszeniem,
        rykiem, ja juz chwilami nie wytrzymywałam :((, druga noc już nie było problemu
        z usypianiem; jeszcze przez około 1,5 tygodnia wybudzał się po klka razy ale
        dostawał smoczek i zaraz zasnął. Obecnie mały chodzi spać ok.20.00 i wstaje
        ok.7.00, góra jedna pobudka:)) (dzisiaj mija 5 tygodni od ostatniego spotkania
        z cycem))
        • asia2910 Nie było tak źle 19.06.05, 22:10
          Wyjechałam, wróciłam i chyba ja gorzej to przeżyłam niż synek, martwiłam się o
          niego całą noc, niespałam, a on u babci tak się wybiegał i zmęczył zabawą, że
          spał jak suseł, obudził się tylko raz, postękał trochę, babcia dała smoka,
          pogłaskała po głowie i zasnął. Teraz dzidzia słodko śpi po weekendzie a ja
          odreagowuję. W sumie niepotrzebnie się martwiłam, wszystko było OK. Dziś przed
          snem oczywiście cycuś był, no i jaki uśmiech u malucha na jego widok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka