apax
29.08.05, 13:27
Mała ma 11 dni. Od samego początku nie było u mnie najlepiej z pokarmem,
pojawił się poźnno i było go mało. Dziś obudziłam się z zupełnie miękkimi
piersiami z których jestem w stanie wydusić kropelkę lub dwie. Mała dziś albo
wisiała na piersi albo płakała strasznie. Nie wytrzymałam i dałam butlę,
zjadła 60ml i padła. Co zrobić żeby karmić piersią, nadmienię, że dopadła mnie
deprecha, wersja łagodna a jednak popłakuję sobie po kątach. To niestety chyba
nie wpływa najlepiej na moją laktację. Piję hippa dla karmiących czy mogę
zrobić coś jeszcze? A powiedzcie mi ile powinnam uzbierać do laktatora, żeby
móc powiedzieć, że pokarm jest? W ogóle poratujcie mnie i pocieszcie jakoś plizz!