mariejo
12.10.05, 16:43
Chcialam zapytac czy dla Was karmienie piersia to radosc czy obowiazek.
Przeczytalam ze niektore mamy robia to pod presja otoczenia a dla mnie to
ogromna frajda. Przez 2 dni nie mialam mleka na trzeci dzien mialam nawal i
dziecko majace problemy ze ssaniem na szczescie doradzono mi prymitywny
laktator tlokowy i nakladki i jakos sie udalo po wyjsciu z kliniki nakladki
poszly do kosza i odpukac caly czas karmie. Pijam herbatki laktacyjne i
jestem dumna bo od wyjscia z kliniki moja corka raz z trudem wypila 10 ml
wody. Jak wychodze z domu mala dostaje butle z moim mlekiem i wszystko
funkcjonuje, nie mialam jeszcze zapalenia piersi ani problemu z poranionymi
brodawkami. Dla mnie karmienie piersia to tez wygoda zawsze mam mleko pod
reka styrylne i w odpowiedniej temperaturze. Chce karmic jak najdluzej.