Dodaj do ulubionych

Córka odrzuca pierś

07.11.05, 22:20
Mam półroczną córeczkę, cały czas staram się karmić ją piersią. Staram, bo od
ok. 3 miesięcy mała dostaje szału, gdy dostawiam ją do piersi. Taka jest
reakacja w ciągu dnia. Pierś akcpetuje jedynie w nocy - na śpiąco. Na wadze
przypiera wzorowo, od kilku tygodni córcia je małą porcję deserku w ciągu
dnia. Co zrobić by znów chciał ssać pierś? Odrzuca ją w ciągu dnia nawet, gdy
jest bardzo głodna. Od kilku tygodni w ciągu dnia odciągam pokarm (co 3
godziny po ok 150 ml). Od paru dni mała nie chce również pić z butelki -
wypluwa smoczek (gryzak równiez). W poniedziałek wracam do pracy i jestem
przerażona, co moje dziecko będzie jadło w ciągu dnia, gdy zostanie z nianią.
Jak ją przekonać do piersi? Poradnię laktacyjną przerabiałyśmy już - nikt nie
potrafi nam pomóc.
Obserwuj wątek
    • 1anna Re: Córka odrzuca pierś 08.11.05, 09:08
      Witam, nie wiem jak karmienie wygląda technicznie - mam nadzieje ze nie u mnie
      byłaś w poradni laktacyjnej:)) - ale... dziecko tak się często zachowuje (w
      dzień nie chce jeść a w nocy owszem) gdy matka ma gwałtowny wypływ pokarmu z
      piersi - może spróbować karmienia w innej pozycji? Poza tym jeśli piszesz ze
      dobrze przybiera na wadze(!)- to znaczy że nie stanowi problemu chwilowe
      odmawianie przyjmowania posiłków, a może chcesz by jadła zbyt wiele?. Proponuje
      w ciągu dnia karmienie łyżeczka - troszkę męczące ale - możliwe - a nawet przy
      odpowiednim podejściu może być zabawne.
      podr.
      • aga.olek Re: Córka odrzuca pierś 08.11.05, 09:37
        Dzięki :), obawiam się, że to nie jest kwestia techniki karmienia... :( Mała od
        początku pięknie ssałą pierś, aż któregoś dnia po prostu się zbuntowała. Gdy
        tylko próbuję przystawić ją do piersi gdy nie śpi, to zaczyna się prężyć i
        płakać - nawet, gdy jest bardzo głodna. Próbowałam różnych pozycji, brzuszek do
        brzuszka, na leżąco. Przez pewnien czas skutkowało skakanie po pokoju z małą na
        rękach w pozycji do karmienia (obowiązkowy byl do tego wierszyk "Skaczmy do
        góry jak kangury" :))- wtedy chwytała pierś i wypijała chociażby to, co samo
        wyplynęło. Obawiam się, że Mała będzie miała za mało plynów w ciągu dnia,
        czasem pieluszki po paru godzinach są prawie suche. Od kilku dni niezbyt
        chętnie je również z lyżeczki. Cała ta sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca
        i nieprzyjemna. Czuję się wręcz odrzucona przez dziecko :(.Gdy kończy się noc,
        jestem chora jak pomyślę o przeprawach z jedzeniem w ciągu dnia. Zobaczymy, jak
        to będzie od przyszłego tygodnia, gdy wrócę do pracy. Dzięki za poradę :)
    • jakw Re: Córka odrzuca pierś 08.11.05, 10:46
      Hej, a może to dlatego że się stresujesz? A może zęby?
    • gusiaki Re: Córka odrzuca pierś 08.11.05, 21:23
      Mój synek też urządza od dwóch tygodni brewerie przy piersi. Je ładnie tylko
      kiedy od razu zacznie mu ładnie wypływać, inaczej wpada w histerię. Za to
      zupek, kaszki, deserków owocowych może zjeść ilości niezmierzone. Przezywam
      osobistą tragedię, bo chciałam go karmić co najmniej tak długo jak jego brata
      (16 miesięcy), ale odciągam malutko (przez cały dzien może łącznie 200 ml).
      Mój synek ma 6 i pół miesiąca. Pokarmy stałe dostał dość szybko, bo wył, jak
      widział nas przy stole. Na pierwszy raz dostał słoiczek jabłuszka i zjadł od
      razu połowę (a nie łyżeczkę - dwie). Może i Twoja córcia chciałaby już "dorosłe
      jedzonko"?
      Ja walczę - ściągam, dostawiam trochę na siłę... ale jedzenie ma być w końcu
      przyjemnością dla dziecka, a skoro nie jest...o buuuuuuuuuuuuuuu
      • aga.olek Re: Córka odrzuca pierś 09.11.05, 13:38
        No właśnie, moja jak widzi "dorosłe" jedzonko to aż się ślini, choć ostatnio
        trochę grymasi :( Od dwóch dni udało mi się pokonać opór związany z jedzeniem z
        butelki. Okazało się, ze mała w ciągu dnia wypije moje mleczko z butelki tylko,
        jeśli odstęp między karmieniami wynosi min. 4 godziny, choć to jedzenie to też
        mordęga - mała więcej się bawi i gryzie smoczek, niż wypija. Ale pewien postęp
        jest. Tak więc piersią karmię w nocy, a w dzień walczymy z butelką i jakoś to
        idzie. Też chcialabym małą karmić jak najdłużej. Cięzko jest mi się pogodzić z
        myślą, że to miałby byc już koniec.
        Powodzenia i pozdrawiam. A'propos odciągania - mi pomaga picie melisy, herbatki
        hipp. Spróbuj przez kilka dni częściej odciągać laktatorem, mimio ze nie leci.
        Tak robiłam przez tydzień - w ciagu dnia co 1,5 godziny a nocy co 2 - 3 godziny
        + dostawianie małej do piersi. Efekt jest taki, że teraz co 3 - 4 godziny
        ściągami minimum 150 ml z obu piersi. To małej wystarcza.
        • aagulek Re: Córka odrzuca pierś 15.11.05, 09:56
          u mnie to samo...buuuu, ratunku ja chce karmic
          • s31.24 Re: Córka odrzuca pierś 15.11.05, 19:49
            mój synek ma trzy miesiące i też od kilku dni nie chce jeść. W nocy je, w dzień
            odwraca się, gawoży, śmieje a nawet płacze. Czasami od rana do póżnego
            popołudnia nie je. Jak w niego wmuszę to uleje.Zupełnie nie wiem co mam robić.
            Dlaczego tak się dzieje.
            • agnieszek2 Re: Córka odrzuca pierś 15.11.05, 21:17
              U mnie bylo bardzo podobnie. W momencie kiedy zaczelam wprowadzac nowe pokarmy
              zaczely sie duze problemy z karmieniem piersia, bylo to w 6 miesiacu. Coreczka
              odmawiala piersi w dzien, w nocy tez malo jadla a mleka w piersiach bylo coraz
              mniej. Za rada doradcy laktacyjnego zabralam dziecku smoczek uspakajajacy i
              pomoglo, chociaz musialam sie przemeczyc i kilka razy zniesc straszny placz
              dziecka. Kiedy zaczelo byc lepiej z jedzeniem smoczek znowu wrocil do lask,
              teraz coreczka ma 8 i pol miesiaca i ja nadal karmie, nie jest tych karmien
              duzo i mam wrazenie, ze coreczka raczej sie napija niz najada, to jednak troche
              mleka mam. W ciagu dnia sciagam mleko raz lub dwa, zalezy od tego ile mam
              wolnego czasu, razem jest tego okolo 120 ml, karmie w nocy raz i przy
              usypianiu, po przebudzeniu czasami dziecko ma ochote jesc a czasem nie. Wydaje
              mi sie, ze Madzia byla i jest nadal bardzo ciekawa swiata, ona nie mam ochoty
              na jedzienie wsystko jedno czy to piers czy sloiki, nie ma na to czasu, ciagle
              musi cos robic, czyms byc zajeta. Przez ostatnie dwa miesiace nauczyla tak
              wielu rzeczy: przewracania na placki i brzuszek, chodzenia do tylu na
              kolankach, wspina sie , chce chodzic na nozkach, mowi mama, tata, baba, spiewa
              lala, robi papa i kosi lapki i inne. Z perspektywy czasu mysle, że naprawde ona
              nie miala czasu na jedzenie w ciagu dnia jak mozna robic tyle wspanialych
              rzeczy, co innego jak byla spiaca, marudna, czy w nocy, wtedy jest strasznym
              przytulakiem i cycusiem niepogardzi. Ja mam nadzieje, ze w taki sposob jak
              teraz uda mi sie karmic Madzie przynajmniej do roku, podobno 9 mieisiac jest
              trudny, u nas ten 9 miesiac sie juz zaczal jak narazie nie zauwazylam wiekszych
              zmian, mam nadzieje, ze nienadejda.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka