Dodaj do ulubionych

do mam ktore sciagaja pokarm

20.02.06, 16:53
witam, mam pytanie, w 3 dobie mialam taki nawal pokarmu ze musialam kupic
sciagarke, jest przydatna gdyz moja myszka je bardzo leniwie, choc duzo, i
przysypia przy tym , pokarm mi zalega wiec go sobie sciagam... zauwazylam ze
jest niedojedzona i niedospana przez ciagniecie piersi wiec zdecydowalam ze
na wieczor bedzie dostawac butelke z moim mlekiem, wtedy sie najada szybko i
spi w miare normalnie, ale zauwazylam ze mniej chetnie ssie piers, obawiam
sie bardzo ze zatraci odruch ssania a ja nie bede przeciez przez miesiace
chodzic ciagle ze sciagara... co zrobic i czy moge przez te butelke naprawde
zakonczyc jej ssanie piersi, a tego nie chce, dziekuje za odp. i jeszcze
jedno czy pokarm sciaga sie do konca? bo jak sciagne to mam wrazenie ze po
godzinie mam znowu twarde jak skala?
Obserwuj wątek
    • gunda24 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 20.02.06, 21:16
      cn_tower napisała:

      > co zrobic i czy moge przez te butelke naprawde zakonczyc jej ssanie piersi?
      ---------zdecydowanie tak.
      > czy pokarm sciaga sie do konca? bo jak sciagne to mam wrazenie ze po
      > godzinie mam znowu twarde jak skala?
      -----------ściągając do końca zapobiegasz zastojom, ale jednocześnie pobudzasz
      laktację, dlatego po godzinie piersi są twarde. W takiej sytuacji radzę
      przystawiać maleństwo dla odessania części pokarmu - przyniesie Ci to ulgę, a
      nie ma nic lepszego niż "oryginalny ssaczek", żadne tam laktatory.

      Laktatora używaj tylko do opróżnienia piersi, ale po karmieniu, jeśli mała nie
      wyssała wszystkiego, bo jak piszesz zasnęła.

      Najlepiej skontaktuj się z poradnią laktacyjną - tam udzielą Ci fachowej
      porady, kiedy i jak używać "dojarki":))

      Pozdr. Aga

      • macsyla Re: do mam ktore sciagaja pokarm 20.02.06, 21:28
        Nam na szkole rodzenia mówili, żeby nie dokarmiać butelką, ewentualnie dokarmia
        się łyżeczką lub kieliszkiem lub strzykawką - wiem że tak robią też w
        szpitalach. Nie dokarmiaj butelką, bo dziecku jest łatwiej pić z butelki( nie
        musi ssać z takim dużym wysiłkiem) i dlatego jeśli posmakuje, że jest mu
        łatwiej, zazwyczaj odrzuca to co sprawia mu więcej problemu, czyli cyca.
    • pacific13 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 20.02.06, 22:27
      Jeśli nie chcesz przestać karmić nie dawaj dziecku butelki!
      Ja byłam zmuszona dawać swój pokarm butelką i po 1 (sł.jednej!) dobie mały nie
      chciał już ssać piersi! Nie do wiary ale tak było. Walczyłam z nim jeszcze
      później przez jakiś czas ale nie udało mi się juz wrócić do karmienia piersią.
      Niestety dzieci się bardzo szybko przyzwyczajają do wygód;)
      Pozdr.:)
    • isia_50 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 20.02.06, 22:35
      1. Im dziecko mniejsze tym łatwiej przyzwyczaić do butelki, a odzwyczaić od
      ssania piersi. Inna jest technika ssania - z butelki leci szybciej i łatwiej,
      więc może się zdarzyć, że dziecko będzie preferowało butelkę.
      2. Przy prawidłowo unormowanej laktacji nie będziesz zmuszona do używania
      laktatora. Nie ściągaj pokarmu laktatorem "do końca" bo spowodujesz nadmiar
      mleka i będzie błędne koło. Po karmieniu dziecka, jeśli piersi nadal są twarde
      ściągnij tylko tyle, by poczuć ulgę i nie dopuścić do zastoju. Gdy laktacja się
      unormuje będziesz produkowała tyle mleka ile zje dziecko.
      3. Jeśli dziecko zasypia przy jedzeniu, je leniwie, obudź je by dalej ssało.
      Połaskotaj po policzku. Niech ssie dalej.
      Życzę powodzenia i wytrwałości:)
    • elza78 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 20.02.06, 22:57
      przynajmniej przez pierwsze szesc tygodni nie dokarmiaj malej butla jesli mas
      zpokarm, niech ssie piers, bo inaczej nie bedzie chciala
      • pentelka5 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 21.02.06, 13:05
        Popieram poprzedniczki. Ja niestety zrobiłam ten błąd z butelką i mały potem nie
        chciał z piersi. Winą też był smoczek w butelce Canpol Balonik. Koleżanka
        doradziła mi Avent i się poprawiło, bo tam dziurka jest wyjątkowo mała i się
        młody musiał nieźle spocić żeby wyciągnąć z butli. Ja dokarmiałam chwilowo
        sztucznym ze względu na mały przyrost wagi dziecka, tak mi doradziła
        pediatra,ale żałuję że jej posłuchałam. Mnóstwo problemów potem było, bo mleczko
        "sztuczne" nie dosyć że z butli to jeszcze bardziej sycące i laktacja spadała.
        W każdym razie ja również ci polecam przystawianie dziecka jak najczęściej to
        ściągnie nawał, a po kilku dniach i tak się wszytko samo unormuje i mleka będzie
        w sam raz. A jak dzidzia przysypia to budź smyraniem w podbródek lub policzki,
        cokolwiek byle tylko jadło. I głowa do góry, potem oboje się wprawicie i będzie
        duuuuuużo lepiej!!!
        • ew-cia77 Re: do mam ktore sciagaja pokarm 21.02.06, 14:31
          wygląda na to, że pediatrzy zbyt szybko radzą dokarmianie, bo często to
          początek konca karmienia naturalnego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka