Dodaj do ulubionych

pani Moniko-ropien ratunku

30.04.06, 18:36
Pani Moniko,

w piatek mialam nacinany ropien na piersi - przy samej brodawce. Mam nawal
mleczny wlasciwie od samego pocztku i kiepsko sobie radzilam. Kazno mi
odciagac pokarm - czego nie robilam, zeby nie stymulowac laktacji, ale raz
poloznaw szpitaku wymasowala mi piers, odciagnela pokarm -i zaczely sie
klopoty. Skonczylo sie ropniem. Jestem na antybiotyku - biore Amoksiklav i
ciagle karmie ta piersia, bo nie jestem w stanie karmic jedna i odciagnac
pokarm z chorej piersi. W poradni laktacyjnej IMiD pozwolono mi karmic a
chirurdzy mowa, zeby tego nie robic, tylko przegotowywac odciagniete mleko.
JA ZA MOMENT OSZALEJE. No i odwieczne pytanie - odciagac pokarm po karmieniu
do "PUSTEJ" piersi czy nie??????

pozdrawiam
Beatle1
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: pani Moniko-ropien ratunku 02.05.06, 14:23
      Jeśli dziecko w czasie ssania nie podrażnia miejsca po nacięciu oczywiście może
      Pani karmić. odciąganie po karmieniu nie jest potrzebne. Generalnie sa dwie
      sytuacje, w których odciągać trzeba: pierś staje się napięta a dziecko odmawia
      ssania to raz, a dwa - potrzebuje Pani zgromadzić zapas mleka.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka