Dodaj do ulubionych

do goralka1

11.05.06, 22:22
a może coś napiszesz merytorycznie? zamiast nachalnie i bez sensu reklamować
poradnie we wrocławiu?
Poradnia znana i dobra, ale nie oznacza to ze ktoś z Warszawy lub np.
Rzeszowa pojedzie do wrocławia.
Obserwuj wątek
    • iwonagos Re: do goralka1 11.05.06, 23:09
      wreszcie jej ktoś dowalił... faktycznie się to zaczęło wkurzające robić.
      • basiak6 Re: do goralka1 11.05.06, 23:29
        To samo pomyslalam. Jak juz sie komus chce dopisywac do kazdego postu to niech
        przynajmniej napisze cos konstruktywnego.
        Bardzo dziwny sposob popularyzowania poradni laktacyjnej - nic nie napisze, masz
        linka.
        Swoja droga czy poradnie laktacyjne w Polsce udzielaja porad za darmo?
        • maff1 Re: do goralka1 12.05.06, 10:41
          > Swoja droga czy poradnie laktacyjne w Polsce udzielaja porad za darmo?

          z tych które znam to nie.
          NFZ nie przewiduje dofinansowania działalnosci poradni laktacyjnych.
          Mysle ze m.in. barierą jest fakt, ze wizyta trwa minimum 1 godzinę. W tym
          czasie inny lekarz (internista, gin...) może przyjąc 6-10 pacjentów.
          Nawet te przyszpitalne poradnie np. w Św. Zofii w Warszawie tez pobierają
          opłaty.
          • basiak6 Re: do goralka1 12.05.06, 11:57
            Ciekawe to co piszesz. Ja robie 3 letnie studia z 'breastfeeding counselling' w
            UK i pozniej bede pomagac za darmo, tak jak kazdy doradca laktacyjny tutaj.
            Pomagamy przez prace pare godzin w miesiacu na linii telefonicznej, odwiedzamy
            matki w domach ktore dzwonia do poradni, etc.
            Nie ma dofinansowania, cala organizacja to ochotnicy oraz dzieki funduszom
            zbieranym przez odgorna organizacje czyli National Childbirth Trust.
            • maff1 Re: do goralka1 12.05.06, 13:49
              a kto finansuje twoje studia?
              Kurs i egzamin na konsultanta laktacyjnego IBCLC w polse kosztuje ok. 5-6 tys.
              złotych (dokładnej kwoty nie znam) Kwota jest dla przeciętnej połoznej (lub
              innej osoby) miażdżąca - więc jesli juz zainwestuje w siebie to chyba nie po to
              by pracować w wolontariacie.
              Mnie to nie dziwi.
              Tym bardziej że o ile mi wiadomo zaden szpital położniczy nie sfinansował i nie
              skierował swoich doradców na kurs konsultantów. Nawet Instytut Matki i Dziecka
              w którym te kursy i egzaminy są organizowane.
              • maff1 Re: do goralka1 12.05.06, 13:51
                piszesz:
                > .. i pozniej bede pomagac za darmo, tak jak kazdy doradca laktacyjny tutaj.
                no to kto ciebie utrzymuje? skad masz środki "na zycie" ?
              • basiak6 Re: do goralka1 12.05.06, 14:43
                Finansuje je NCT. Co do pozniejszej ewentualnej pracy, to zalezy, zwykle doradcy
                laktacyjni poswiecaja od paru godzin do paru dni w tygodniu, zalezy.
                Dlatego miedzy innymi bedac w polowie kursu zastanawiam sie nad dalsza
                kontynuacja...
                Ale egzamin IBCLC nie kosztuje az tyle chyba...
                • maff1 Re: do goralka1 12.05.06, 22:19
                  w Polsce tyle kosztuje - ten rząd wielkosci. Nie mylę sie.
                  A co to jest NCT ?
                  A jeśli pswiecisz sie wyłącznie pracy konsultanta - to z czego utrzymasz sie?
                  • basiak6 Re: do goralka1 12.05.06, 23:43
                    Gdyby moj maz zarabial na tyle aby nas utrzymac to nie byloby problemu. A ze
                    nie, to gdybym skonczyla te studia, pomagalabym w weekendy/wieczory na
                    breastfeeding line. Pracuje 4 dni w tygodniu wiec w piatki rano moglabym pomagac
                    w grupie wsparcia w szpitalu.

                    Na dzien dzisiejszy prowadze wypozyczalnie laktatorow szpitalnych, w sumie
                    zajmuje mi to godzine tygodniowo, wypelnienie papierkow, telefony itp.

                    Mam znajoma ktora calkowicie poswiecila sie pracy konsultanta, prowadzi
                    Breastfeeding Cafe raz w tygodniu w lokalnej kawiarni, etc. Ale utrzymuja sie z
                    jednej pensji.

                    NCT to National Childbirth Trust, najwieksza organizacja charytatywna
                    wspierajaca rodzicow, glownie przez prace ze szpitalami, poloznymi, lekarzami, etc.
                    • maff1 Re: do goralka1 13.05.06, 15:56
                      w uzupełnieniu:
                      podana przeze mnie kwota 5-6tys obejmuje kurs na konsultanta + egzamin.
                      Barakowało precyzji z mojej strony.
                      Ile kosztuje egzamin - tego nie wiem.
                      • maff1 Re: do goralka1 27.05.06, 20:29
                        podciagam.
                        Goralka - przestań trollować. Napisz coś z sensem i merytorycznie.
    • maff1 Re: do goralka1 27.05.06, 20:33
      na marginesie : 90% twoich "porad" zostało skasowane przez administratora.
      Zgadnij dlaczego???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka