Dodaj do ulubionych

Męczące gazy- błagam o pomoc

27.05.06, 12:00
Pani Moniko, proszę o radę, piję herbatke z kopru, moja kruszyna ma 10 dni
czasem dja jej też do picia koper ale to nie pomaga, cierpi straszliwie i nie
wiem jak jej pomóc.Moja dieta nie jest raczej wzdymająca, razowe pieczywo,
chuda wędlina, gotowany indyk lub rybka, marchewka gotowana, ryż naturalny.Po
jedzeni staram się zeby sobie odbiła, noszę w pionie ale ona często zasypia
albo wcale nie odbija i za kilka minut zaczyna się płacz.I tak w kółko.Już
nie wiem co robić, jestem zrozpaczona, że mała tak cierpi
Obserwuj wątek
    • lena991 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 27.05.06, 19:05

      Ja przechodzę przez takie meki jak Ty. Moja Klaudusia ma skończy jutro 6
      tygodni i od miesiąca ma straszne bóle brzuszka, wzdęcia i gazy. Próbowaliśmy
      juz chyba wszystkiego (Espumisan, Infacol, Gripe Water, Saabsimplex, herbatki
      Plantex i Kopruś.....itd). W tej chwili najbardziej pomaga zawiesina Debridat i
      herbatka z dziurawca, którą pijemy obie (jedno i drugie polecone przez
      pediatrę). Słyszałam jeszcze o czopkach Viburcol. Ale prawda jest taka, że
      każde dziecko jest inne i co innego może każdemu pomóc. Musisz próbowac sama.
      Na pewno staraj się ją kłaść jak najczęściej na brzuszek, masuj go, trzymaj
      pionowo po jedzeniu do odbicia - zawsze choc troszkę pomożesz. Trzymam kciuki
      za nasze kruszyny. Pa pa
    • magdalena197926 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 27.05.06, 20:10
      Jak mogę to również dołaczę sie do tego wątku. Pani Moniko moja mała ma 4
      tygodnie i do kilku dni podczas jedzenia bardzo sie denerwuje, czerwieni jest
      głodna ale nie moze jesc bo cos jej przeszkadza wierci sie i krzyczy czy to ból
      brzuszka, wzdęcia?? Myślałam, ze cos z pokarmem ale chyba nie . Nie ma tez za
      małonapewno bo piersi mam pełne. I raz jest tak , ze ładnie pije a za innym
      karmieniem płacze, czerwieni sie, wyrywa ale cały czas chce ssac piers a cos
      jej przeszkadza??
      • arsz Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 27.05.06, 23:17
        Może wypływ pokarmu jest zbyt gwałtowny i małą zalewa? Jeśli tak, to trzeba zmienić pozycję do karmienia lub trochę odciągać pokarm, żeby nie tryskało za bardzo.
      • kropek47 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 29.05.06, 10:11
        U mnie jest tak samo od jakis 3 dni. Synek skonczy w srode 4 tyg.
    • sliwunia1 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 28.05.06, 12:55
      Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość-to przejdzie, na kolkę nie ma
      lekarstwa skutecznego. Też przez to przechodziłam, ale już powoli bóle i wrzaski
      mijają,a czesem nie ma ich w ogóle. Trzymajcie się dzielnie.
      • ewi.w Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 29.05.06, 12:18
        U mojego malenstwa tez takie problemy zaczely sie miezy 3 a 4 tygodniem..Na poczatku pomagal esputicon, bo te bole byly chyba mniejsze, a od kilku dni sie wzmoglo :( podaje proszek troisty i mala czuje ulge, jednak nadal sie meczy. A te czopki Virbucol wcale nie pomogly. I jesli to juz kolka, to czy ona moze trwac i rano i popoludniu i wieczorem? w nocy tez sie mala prezy i napina... ojjj biedne dzieciaczki
        • kropka1005 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 29.05.06, 16:58
          U nas bez zmian, pije koper, mała tez dzisiaj espumisan spróbowałam i nic,
          masaże brzuszka nie pomagają, przyciąganie kolanek do brzuszka też nie,
          suszarkla jak chodzi dziecko śpi, ale jak wyąłcze - od nowa płacz.Nawet nie mam
          czasu jesc...
          • kropka1005 podbijam watek zeby sie nie zagubił 29.05.06, 18:41

            • sliwunia1 Re: podbijam watek zeby sie nie zagubił 29.05.06, 18:58
              Naprawdę to minie, to okres przejściowy. ja też nie miałam czasu jeść, ani pójśc
              do toalety, ani chwili wolnego dla siebie, ale to minie. Trzymejcie się, u nas
              suszarka też chodziła często, teraz czekam na rachunek za prąd :-))
    • livia1111 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 07.06.06, 14:18
      też przechodzimy z moją 5 tygodniową córeczką te męki. Ciekawi mnie tylko jedno.
      Kolki trwaja różnie, raz 6 tygodni, raz 3 miesiące - ale jeżeli u mojej córki
      będą to np. 3 miesiące to czy przez cały ten czas, dzień w dzień będzie tak
      strasznie płakała i się męczyła? To jest jakaś paranoja. Zwariować można. Nie
      wiem czy to córeńka wytrzyma a ja przy niej :(
    • livia1111 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 07.06.06, 14:19
      Też przechodzimy z moją 5 tygodniową córeczką te męki. Ciekawi mnie tylko jedno.
      Kolki trwaja różnie, raz 6 tygodni, raz 3 miesiące - ale jeżeli u mojej córki
      będą to np. 3 miesiące to czy przez cały ten czas, dzień w dzień będzie tak
      strasznie płakała i się męczyła? To jest jakaś paranoja. Zwariować można. Nie
      wiem czy to córeńka wytrzyma a ja przy niej :(
    • lena991 Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 07.06.06, 20:38

      Dziewczyny, dajecie radę? Bo ja już nie mam sił, żadnej poprawy, a nawet z dnia
      na dzień gorzej:-((((((((((((((
      • madziaz Re: Męczące gazy- błagam o pomoc 07.06.06, 21:09
        Moja córcia miała kolki, bo jadła zbyt łapczywie i łykała tyleż powietrza, co i
        mleka. Żeby dobrze się dziecinie odbiło, należy dziecko tak przytulić, żeby
        paszki wypadały na naszym ramieniu, rączki są przerzucone na nasze plecy, i
        masować plecki tak bardziej na lewą stronę ciała dziecka (żołądek jest położony
        lekko z lewej strony). Karolcia bekała po tej operacji jak stary menel po piwie.
        Na kolkę trenowaliśmy następujące sposoby:
        -infacol przed każdym karmieniem. Należy pamiętać, że każde dziecko reaguje na
        co innego i np. Bobotic, który zawiera tę samą substancję czynną i dawkuje się
        ją w tym samym stężeniu, co w Infacolu, w ogóle nie zadziałał, chociaż córce
        koleżanki pomagał rewelacyjnie. Teraz stosujemy sporadycznie.
        -dałam raz dziecku plantex (wyciąg z kopru włoskiego) - wtedy dopiero miała
        kolkę, bo nagle gazów zrobiło się więcej.
        -Rewelacyjnie działa ciepła kąpiel (dużo wody i stopniowo dolewana coraz
        cieplejsza). Brzuszek ma się rozgrzać a gazy rozprężone temperaturą powinny
        się "ulotnić".
        -Synowi 10 lat temu przykładałam rozgrzewaną na termoforze pieluchę. Wychodzi
        taniej niż suszarka, bo termofor trzyma ciepło.
        Zdecydowanie na kryzys polecam kąpiel. Większość dzieci uwielbia kąpiel, bo to
        relaks, gazy uchodzą no i na chwilę przestaje ryczeć. Jak już nie możecie
        wytrzymać psychicznie - polecam spacer. Szybciej uśnie, jak wypocznie to jest
        pogodniejsze, a matka odpoczywa psychcznie. Ja przez dwa tygodnie miałam w domu
        bajzel na kółkach a panowie odżywiali się tym, co sami upolowali (w sklepie) i
        wyjęli ze słoika, bo na spacerze przebywałam 6-8 godz. dziennie ale teraz za to
        mam spokój.
        Życzę poprawy na wszystkich frontach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka