duży problem z piersią

14.08.06, 06:04
mam problem z prawą piersią. od pewnego czasu mleko mi się w niej blokuje i z
jednej strony tworzy się bolesny, nabrzmiały do nieprzytomności gużek. pierś
w tym miejscu jest gorąca. Próbowałam wszystkiego: masaże, ogrzewanie,
ściąganie, trenowałam karmienie w różnych pozycjach... BYłam raz na USG i
lekarka odbarczała mi tę pierś strzykawką (cała duża zeszła). Ale teraz gużek
znowu się napełnił. mówiła coś o zapchanych kanalikach. DRuga piers jest w
porządku. czy tak miałyście? I jak sobie z tym problemem radzić? proszę o
pomoc!
    • monaruda Re: duży problem z piersią 14.08.06, 07:16
      Laktatorem odciągałam i robiłam okłady z kapusty wczesniej zamrożonej w lodówce
      i stłuczonej jak schabowe...mi pomogło a piersi kamienie po około miesiąca były
      normalne a teraz takie flakowate...więc nie wiem co lepsze:)
      • paulina1979 Re: duży problem z piersią 14.08.06, 09:52
        nie chodzi o to, że piers jest nabita, ale o to, że nie mam możliwości jej
        opróżnienia. powstał guzek wielkości kasztana, twardy i gorący. kapusty też
        próbowałam. zupełnie, jakby w piersi nie było ujścia kilku kanalików.
    • kaktus755 Re: duży problem z piersią 14.08.06, 10:00
      A nie dała Ci antybiotyku? w takich przypadkach trzeba działac szybko bo
      inaczej powstnie ropień i tylko chirurgicznie... napiszę Ci co ja robiłam w
      takich przypadkach... jak gorączka, trzeba zbić paracetamolem lub pyralginą...
      mozna pic herbatkę z szałwi lub mięty na zmniejszenie laktacji ja w b.ciężkim
      przypadku zażywałam bromergon kilka tabl... dodatkowo wygrzewałam piers przed
      karmieniem, i smarowałam altacetem i spyrytusem by w tym miejscu wypalić pokarm
      (cały czas jest to działanie chwilowe)... przystawiałam małego a po karmieniu
      okłady z zimej kapusty Pozwodzenia
      • kasiaslask Re: duży problem z piersią 14.08.06, 18:36
        pyralginy nie powinno sie zazywac karmiac piersia! ja tez mam taki guzek od
        kilku tyg i nie wiem, co z nim poczac...
        • kaktus755 Re: duży problem z piersią 14.08.06, 19:04
          Mozna jako jedy środek obok paacetamolu... jak miałam 40st tylko ona mi
          skutecznie pomogła! zażyłam jej wg.wskazania położnej i gin!
          A nie boi Cię ten guzek? po każdym karmieniu staraj się go rozmasować, to wazne
          by pierś była miękka, bez żadnych zgrubień!
    • alicez Re: duży problem z piersią 14.08.06, 10:14
      polecam lekturę:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    • mamand Re: Znieczulenie ogolne w cc 14.08.06, 10:28
      ja poszłabym jeszcze raz do lekarza, albo do szpitala

      miałam 2 razy (po obu porodach) zapalenie piersi i za karzdym razem jeżałam
      tydzień w szpitalu na antybiotykach

      pozrawiam i życzę zdrowia
      • mamand zły temat, ale treś dobra :) 14.08.06, 10:30
        sorki, coś się pomieszało
    • kacpersw Re: duży problem z piersią 14.08.06, 11:20
      Koniecznie idź do dobrego ginekologa, potrzeba Ci antybiotyku, a może i
      interwencji chirurgicznej!!! Trzymaj się!
    • mitoch Re: duży problem z piersią 14.08.06, 16:56
      Miałam ostatnio też taki problem (a karmię już 4 miesiąc). Zatkany kanalik widać
      - biała plamka na końcu brodawki. Mi pomogła położna- doradca laktacyjny, po
      prostu przekuła go igłą i "wygrzebała" (przepraszam za dosłowność) resztki
      czopu. Trysnęła krew i mleko, guzek zelżał i przystawiłam synka i wszystko
      minęło. U mnie to już kolejny raz zapycha się kanalik, wcześniej radziłam sobie
      sama - do wanny, gorąca woda , laktator i igła jednorazówka! w ostateczności,
      ale to były krótkie kanaliki. Dlatego radzę wizytę w szpitalu i konsultację z
      położną.
    • zu2ka Re: duży problem z piersią 14.08.06, 20:54
      Miałam podobny problem, z tym że zatory robiły mi się kilka razy dziennie w obu
      piersiach, i dochodziły do tego zapalenia, niestety nikt nie umiał mi pomóć -
      byłam u 3 gin i odwiedziły mnie 3 panie od laktacji. po 6 tyg walki o
      karmienie piersią i po 3 antybiotyku zanikł mi pokarm. Broń Boże nie straszę
      Cię - ale chcę Ci napisać co mi pomagało wychodzić z zatorów. Jeśli masować to
      naprawdę BARDZO delikatnie po ogrzaniu piersi. Jeśli powstaje zator:
      1. przed karmieniem/odciąganiem DELIKATNIE masujemy pierś w kierunku brodawki
      po uprzednim ogrzaniu (np pod prysznicem
      2. Po karmieniu okłady z szałwi - przygotuj ok 4 pieluchy zaparz 10 torebek
      szłwi w dużym nzczyniu, po ostygnięciu zamocz pieluchy w naparze a następnie
      wlóż do zamrażalnika po ok 30 min powinna być już dobrze zmrożona i zrób sobie
      okład na chorą pierś i trzymaj 30 min (wystarczy 1 lu 2 pieluchy na
      jedno "posiedzenie")
      3. Po szałwi zrób sobie okład z białej mrożonej kapusty - też pół godziny
      4. pij 2 filiżani dziennie melisy(działa przeciwzapalnie)
      5. Możesz zażyć paracetamol - jeśli bardzo boli, ale nie częściej niż co 6 godz.
      Wymaga to poświęcenia czasu, ale naprawdę przynosi ulgę i pozwala wyjść z
      zatoru - gdyby nie to, to chyba zwariowałabym z bólu ( potrafłam mieć
      jednorazowo dwa zatory w piersiach i zaplenie). Mam nadzieję że tobie się uda.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja