Dodaj do ulubionych

kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długie

15.08.06, 20:56
witam, naszkicuję naszą sytuację. mały ma 7,5 m-ca.jest duży ma 75 cm i waży
prawie 10 kg. karmie go piersią.od konca 6 m zaczęłam wprowadzać owoce i
warzywa ze słoiczków. mieliśmy moment zastoju bo ze względu na plastelinowe
twarde kupki cofnęliśmy się z nowościami i zacynaliśmy od początku. mały
dobrze reaguje na nowe smaki, ma dobry apetyt. od wrzesnia wracam do pracy.
opiekę nad synkiem przejmie niania. próbuję więc ustalic jakiś czytelny
schemat żywienia bo przyznam że do tej pory było chaotycznie. pierś na
żądanie czyli w praktyce czasem co 3h ,2h czasem co 1h, ponadto w porze
obiadu warzywa z mięskiem ze słoiczka (180 g)ale czasem naraz czasem na 3
raty. na podwieczorek owoce- cały słoiczek 130g. jeszcze dwa mce temu miałam
kilka wyjść wieczornych i wtedy be problemu pił z butelki z ustnikiem moje
odciągniete mleko podane przez babcię. Budzi się w nocy nieregularnie, jak
ma "dobrą" noc to dwa razy, jak "gorszą" to nawet co godzinę, półtorej, dwie.
ponieważ wracam do pracy chciałam wprowadzic wieczorem kaszke w nadziei ze to
przedłuzy jego sen. niestety jest z tym problem. tak jak w dzien w miarę bez
problemu zjada łyżeczką obiadek i deser tak wieczorem ani myśli jadać kaszkę.
myślałam że nie podchodzi mu dany smak, zmieniałam, dałam też bezsmakową,
łyżeczką, butelką z ustnikiem ... i nic wielki płacz. dziś dostał moje mleko
odciągniete w butelce i też płacz więc nie chodzi o smaki które mu nie
podchodzą ale o to że wieczorem chce ssać pierś. jak sobie poradzić?
chciałabym mu dać kaszkę nie tylko ze względu na nadzieję że dłużej pośpi
(nie wydolę w pracy jeśli bedzie się budził 6 razy) ale także dlatego że
chciałabym czasem wyjść wieczorem np do kina.
próbuję codziennie konsekwentnie dawać kilka łyżeczek tej kaszki ale
zastanawiam się jaki sens to ma. bo on płacze okropnie i wychodzi na to że po
kilku łyżeczkach dostaje to o co tak zabiegał. to chyba tylko wzmacnia ten
sposób domagania się o cycka nieprawda?
kolekne pytanie; jak wyglądają posiłki waszych maluchów na tym etapie. ja
pracuję nieregularnie ale często będę wracać koło 18. planuję rano ok 7 dać
pierś. potem ok 10 niania podałaby drugie śniadanie. co podać? mleko
modyfikowane? jeśli tak to jakie? czy kaszkę? ile? Ok. 13 obiadek, ok 16
deserek i ok 19 na noc chciałam dawać kaszkę na odciągniętym moim mleku. czy
to nie za mało posiłków mlecznych???? wychodzi na to że w dzień dostałby 3
razy mleczne danie (o 7,10 i 19). no i w nocy ale mam nadzieję jakoś te nocne
przecież zredukować. nie muszę chyba pisać że boję się jak sobie poradzą beze
mnie i bez piersi w ciągu dnia. będę wdzięczna za wszelkie rady. dziękuję
Obserwuj wątek
    • ewa.mamaoli Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 15.08.06, 22:52
      Mam te same pytania, wracam do pracy 1 października i powoli układam menu dla
      mojej wtedy 7-miesięcznej córeczki. Ja będę musiała wyjść z domu ok. 6.45 więc
      planowałam o 6 dać pierś, potem o 8 kaszkę na wodzie, i teraz nie wiem czy ok.
      11 zaplanować już zupkę czy lepiej mleko modyfikowane????? Będę wracac ok. 16 i
      zastanawiam się co podawać właśnie o 11, a potem ok. 14??? Po południu znowu
      karmiłabym piersią ( w pracy nie będę mieć możliwości odciągania pokarmu)
      Z takich samych pobudek co Ty zastanowiam się nad mlekiem modyfikowanym na noc.
      Nie chcę dawać kaszki 2x/dziennie bo moja córeczka jest dosyć sporym bąblem i
      jakos tak rozsądnie chcę ją karmić. Też będę śledzic ten wątek bo jestem
      ciekawa opinii innych mam. Pozdrawiam
      • ew-cia77 Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 16.08.06, 09:13
        a ile posiłków chcesz podawać w sumie razem z piersią? bo z zaleceniach
        żywieniowych dla karmionych piersią pisze 5 i ja tak sobie rozpisałam- wychodzą
        przerwy 3h. u ciebie widzę rano jedzonko po 2h. czy twój maluch jest już
        głodny. w ten sposób wychodzi tych posiłków chyba więcej.a czy twoja córeczka
        próbowała już na noc coś innego niż pierś? jak to zaakcptowała? a z jakich
        powodow dajesz kaszke na wodzie a nie na mleku, bo ja sie zastanawiam jaką
        dawać.? jak chcesz uniknąć modyfikowanego to może daj o k 8.30 tą kaszkę,
        11.30zupka, 14.30 owoce a potem jak wrócisz to pierś. ja mam zamiar od jutra
        wstawać tak jak do pracy i zacząć przyzwyczajac do tego nowego trybu.pozdrawiam
        • ewa.mamaoli Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 16.08.06, 21:26
          z tego co wcześniej czytałam na tym forum wywnioskowałam że jeżeli będę
          przystawiać małą ok. 3-4 x/ dziennie do piersi + w nocy to jej wystarczy, a
          pozostałe posiki mogą być bezmleczne. Jeśli chodzi o kaszkę to dopóki się da
          nie chcę wprowadzać mleka modyfikowanego a nie będę miała mozliwości odciągania
          pokarmu w pracy więc na własnym mleku też jej nieprzygotuję- planowałam
          przygotowywać kleik ryżowy lub kukurydziany na wodzie i dodać do tego troszke
          owoców- nie zamierzam podawać kaszek smakowych z cukrem, dlatego będę podawać
          te bez cukru+ do nich mus owocowy.

          Jeśli chodzi o te nowości o na razie jestem przerażona- Oli nic nie smakuje
          poza marchewką z ryżem z Bobovity- na pozostałe nowości reaguje pluciem, potem
          zaciska usta i .. na tym kończy się jedzenie, po czym pochyla się do piersi i
          łapie mnie za bluzkę- trochę jestem tym podłamana ale staram się cierpliwie
          próbowac dalej. Dzis przy zupce z dyni na soczku winogronowym nie było
          najgorzej- prawie 1/2 słoiczka więc jestem dobrej mysli.
          Powiedz mi czy soczek owocowy traktujesz jako osobny posiłek???
          Na noc jeszcze nic nowego nie podawałam, nie chciałabym podawać kaszki 2
          x/dziennie- nie wiem czy to nie za duzo????

          odnośnie przerw między karmieniami- ostatnio jest z tym róznie- do piersi
          przystawiam ją czasami co 3 h a czasami co 1!!! Po zupce (1/2 słoiczka nie
          szuka piersi przez ok. 45 min- jak raz zjadła słoiczek tej marchewki to ładnie
          się bawiła przez godzine, apotem jeszcze na 1.5 h zasnęła)
          Muszę jeszcze to wszystko dobrze przemysleć bo na razie jestem trochę
          zaniepokojona...
          A powiedz mi czy Twój bąbel domaga sie jedzenia płaczem czy też sama mu
          podajesz jesli uznasz że juz pora na nast. karmienie- jak to ustalasz??? co 3
          h???
          Moja córeczka jest b.grzeczna- płacze b.rzadko, jak jest głodna to wciska
          paluszki do buzi a jak ją wezme na ręce to robi "dzięciołka" w dekold- czasami
          co godzinę ale jeśli wiem że niedawno trochę zjadła to jej nie przystawiam
          tylko zabawiam i jakoś zapomina o jedzeniu.... Nie wiem czy dobrze robie ale
          Ola jest strasznym żarłokiem. właśnie skończyła 6 miesięcy i waży 10 kg. Wiem
          że tłuszczyk piersiowy nie jest groxny ja jednka znam Mamy które przekarmiały
          piersiowe grubaski na etapie rozszerzania diety i niestety tłuszczyk pozostał
          dzieciom do lat szkolnych. Nie chciałabym popełnic takich błędów
          • ew-cia77 Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 17.08.06, 14:07
            tylko że ja nie dam rady 3-4 razy dziennie przystawiać bo dostanie cycka rano o
            7 a potem dopiero jak ja przyjde ok 17. no bo na noc planowałam tę kaszkę.
            chciałabym na własnym mleku ale jak pisałam wcześniej nie chce pic z butelki
            (na własnym mleku wychodzą rzadkie).
            Jeśli wogóle uda mi się przeforsować tą kaszkę to zgodnie z twoją podpowiedzią
            podam tą bezsmakową z dodatkiem owoców tym bardziej że owoce ze słoiczka
            wchodzą mu jako tako szczególnie ostatnie jabłka z owocami leśnymi- zjada 1,5
            słoika.
            dziś odkryłam że staś nie lubi dan z miesem. od kilku dni się z tym męczymy
            więc podałam marchwiową z ryżem, zjadł ponad słoiczek (cud!) . chciałam jednak
            by troche białka z mięsa zjadł i podałam zmiksowanego indyka na łyżeczce.
            momentalnie wyczuł, miał odruch wymiotny i zwrócił całą marchwiową! szkoda
            gadać.
            jeśli chodzi o soczki to nie podaje ich wcale. jeśli już to piszą by traktować
            jako osobny posiłek a nie dawać do popijania cały dzień. ja daję więc do picia
            wodę (ale za bardzo nie chce pic choc czekam cierpliwie). ponieważ lubi owoce
            to nie zawracam sobie głowy sokami które musiałby pic przez butelkę a to mu ni
            podchodzi.
            podobno jk dziecko jest pulchne to lepiej nie przesadzać z kaszkami. mój jest
            dość duży więc chcialabym podawać raz dziennie. na razie odpusciłam wieczór.
            niech sobie pocyca na noc, a nich tam najwyżej będę niewyspana w pracy. za dużo
            zmian na raz. forsuję więc tę kaszkę w porze drugiego śniadania.
            pocieszasz mnie że do piersi przystawiasz tak różnie. jak czytałam na forum
            przykładowe jadłospisy 7-8 miesięczniaków to widziałam że mamy mają ład i
            porządek- dany posiłek- dana pora także pierś ma swoją porę a u mnie całkowity
            chaos.
            mój mały jak zje cały słoiczek zupki to niestety nie jest najedzony. jego
            rekord to prawie dwa słoiczki 130 plus chwilka piersi do popicia. więc po
            jednym lub połowie słoiczka nie zaśnie mi. teraz moge tę pierś podać na
            dokładkę ale jak pójdę do pracy...
            do tej pory karmiłam piersią na rządanie, nie było stałych pór. jak był głodny
            to wkładał paluszki do buzi i zaczynał marudzić. teraz staram się trzymać
            przerwy żeby była jakaś przejrzystość bo opiekunka sobie nie poradzi.
            mój mały ma 7,5 mca, 10 kg.nie jest płaczliwy choć teraz płacze więcej niż
            kiedyś- jak mu się coś zabierze, jak mu coś spadnie i... jak ma jeść kaszkę...
            ogólnie rozwija się dość wolno- dopiero zaczął siedzieć samodzielnie, nie pełza
            jeszcze. mowi coś w stylu ła ła ła i nic więcej. ciągle się martwię e to za
            mało. ale jest kontaktowy i dużo się śmieje, ładnie też manipuluje
            przedmiotami. a jak rozwija się twoja córeczka? pozdrawiam. bardzo chaotycznie
            piszę to wszystko ale taki chaos mam chyba w głowie
            • ewa.mamaoli Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 17.08.06, 21:28
              Hej!
              W kwestii jedzonka- polecam zupke z dyni (Gerber)- nam bardzo smakuje!!! Ale
              dzisiaj po 30 min od zjedzeniu słoiczka musiałam dac pierś bo tak sie
              domagała....
              Nie stresuję się tym jednak bo wg tego co czytałam do końca 6 miesiąca podawane
              dodatkwe pokarmy nie mogą zastępować kamrienia piersią lecz je uzupełniać.
              Tylko wtedy kiedy wiem że Ola sporo zjadła (np. słoiczek zupki) to nawet jeśli
              szuka piersi to nie przystawiam jej od razu- wydaje mi sie że to będzie za dużo
              dla jej żołądka i że zaraz wszystko zwróci.

              Dziś rano Mała wypiła 20 ml soku jabłkowego-ja podaje w butelkach Aventu z
              miękkim ustnikiem- napoczątku nie chciała pić, ale cierpliwie jej wkładałam do
              buzi ten ustnik co jakiś czas aż "załapała" o co chodzi i nawet pije...

              Jeśli chodzi o rozwój to jak na półroczne dziecko wydaje mi się że rozwija sie
              prawidłowo-przekręca się z plecków na brzuszek, wciska stópki do buzi, ciągnie
              głowę np. jak zapinam ją szelkami w wózku czy nosidle to łapie za te szelki i
              się ciągnie do siadania- ale sama jeszcze nie siedzi. Ty się też nie stresuj- u
              dzieci różnie to przebiega. Od kilku dni gaworzy - zaczęła wydawać dźwięki
              typu "gr", "br", robi taki motorek wargami....

              Nie chcę ci podpowiadać bo sama dopiero czytam na temat tego rozszerzania diety
              ale 2 słoiczki po 130 g na jedno karmienie u 7-miesięczniaka to trochę a dużo,
              może po 1 słoicku postaraj się go zająć zabawą, ponos go na rękach, zobaczysz
              może mu się "odechce jeść.
              Kupiłam gazetkę "Jem zdrowo" - to z wyd. "Mamo to ja"- jest tam kalendarz
              rozszerzania diety- wg niego w 7 miesiącu dziecko powinno zjadać:
              *karmienie piersią 3-4 x/dziennie lub mleko modyfikowane 2x 180 ml
              *kaszka na mleku modyfikownaym lub wodzie- 1x 180 ml
              *zupka jarzynowa (co drugi dzień na zmiane mięsko i 1/2 żółtka) 180 ml
              *przetarte owoce- 150 g
              w 8 miesiącu właściwie wygląda to tak samo- możesz tylko włączyć dodatkowo
              mięsko wieprzowei chrupki kukurydzina (oczywiście jeśli mały będzie już
              siedział , żeby sie nie zakrztusił)
              Polecam ci tę gazetkę. Ja zamierzam wyciąć sobie ten kalendarz rozszerzania
              diety i przykleic gdzieś w kuchni.

            • ewa.mamaoli Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 17.08.06, 21:41
              A! Jeszcze mi się przypomniała jedna sprawa. Wydaje mi się ze jak dasz pierś o
              7 rano a potem o 17 i ok. 20 przed snam a potem ze dwa razy w nocy to wystarczy
              i nie będziesz musiała podawać mleka modyfikowanego.

              Sama się jednak zastanawiam nad tym jak przetrwam w pracy bez odciągania 8
              godzin. Bo teraz jak małej daję zupkę i omijam karmienie lub Ola zje mniej niż
              zwykle to mam wrażenie ze mi biust rozsadzi. Muszę wtedy troszkę odciągnąć
              laktatorem ( tak tylko minimalnie żeby poczuc ulgę)- wiem że to błędne koło i
              dalej sobie w ten sposób rozkręcam laktację ale muszę bo inaczej po niewelkim
              uciśnięciu piersi mleko mi tryska jak z fontany i nawet wkładki przemakają.....
              • ew-cia77 Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 18.08.06, 20:20
                dzięki za wszystkie informacje. wszystko mnie stresuje bo do pracy idę już za
                10 dni. marzy mi się zeby zjadł poszczegolne dania (kaszka na dugie niadanie,
                obiadek i deser)w takich ilościach by nie domagać się już więcej piersi po ich
                zjedzeniu bo teraz tak jest - zje pół słoiczka więcej nie chce tylko mnie
                szarpie za bluzkę i wiadomo o co chodzi. staram się być konsekwentna i nie dać
                mu wtedy piersi by skłonić do tego by więcej zjadł i się przyzwyczajał do
                nowego trybu ale sama już nie wiem czy dobrze robię. ocywiście jest płacz
                ogromny i nie może zasnąć bo głodny. a propos snu ile twoja mała śpi w dzień? i
                jak sobie radzicie z usypianiem?
                ten rekord o którym pisałam prawie dwa słoiczki to był tylko ten jedyny raz .
                piszesz że to dużo ale zwróć uwagę na to ze zalecana ilość w 7 mcu to 180 g
                zupki czyli 1 słoik i jeszcze troche drugiego 50 g czyli niecałe pół. no ale
                moj mały 22 skonczy 8 mcy i zacznie dziewiąty iesiąc. poza tym jest wysoki,
                urodził się dość duży i od początku przybierał dość dużo więc myślę że to 180
                to jest średnio i orientacyjnie. w każdym razie odmierzam mu na obiadek półtora
                słoiczka. dajemy marchewkową ale spróbujemy dynie. z mieskiem poczekamy bo ma
                odruch wymiotny i pluje.
                a czy ty się orientujesz co zrobić by kaszka nie robiła się po kilku min taka
                rzadka?
              • ew-cia77 Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 18.08.06, 20:22
                a jeszcze jedno- a propos laktacji to mi się dostosowała już po 2-3 dniach do
                zmniejszonego zapotrzebowania i chyba nie będę nawet zabierać do pracy
                laktatora.
                faktycznie masz rację że jak dam rano i wieczorem plus w nocy to chyba nie
                będzie za mało
                • ewa.mamaoli Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 18.08.06, 21:41
                  Kaszka na mleku z piersi zawsze będzie rzadka gdyż ma ono właściwości
                  rozrzedzające. Nie wiem jak by było gdyby ja przygotować na wodzie, nie
                  próbowałam jeszcze.

                  Odnośnie snu- w nocy Ola przesypia od 21 do ok. 3 bez budzenia, potem budzi się
                  ok. 5 i 7.
                  W dzień bywa różnie-ok. 9 drzemka ok. 30-minutowa- najczęsciej w leżaczku (musi
                  być bujana), ok. 11 wychodzimy na spacer. W wózku zasypia bardzo szybko i
                  czasami przesypia na powietrzu nawet 2 godziny. Po południu ok. 16 znowu
                  drzemka na 20-30 minut i czasami (choć nie zawsze) zasypia na spacerze jeszcze
                  ok. 18 znowu na 30- 60 minut.
                  Kąpiemy ja ok. 20.30- potem sie z nią kładę w sypialni i karmię na leżaco ale
                  jak tylko widzę że zasypia to zabieram pierś. Czasami ją to rozbudzi ale ja już
                  jestem nieugięta i piersi nie daję nawet jak marudzi.
                  Przytulam ja, całuję, spiewam jakąś kołysankę i daję smoczek.
                  Czasami zasypia po. ok 10-15 minutach ale zdarza się że trwa to o wiele
                  dłużej....

                  Dziś Ola jadła zupkę "Dynia z ziemniakiem"- z Hippa, bardzo jej smakowała, ale
                  nie chciała wszystkiego na raz. Zjadła pół słoiczka, a po ok. 40 minutach
                  chętnie dokończyła. Może to jest jakieś rozwiązanie- niech niania albo ktoś
                  inny kto będzie się opiekował Twoim brzdącem spróbuje w ciągu np. godziny podac
                  zupke w 2 poracjach, w odstępie 30-minutowym - nie wiem czy tak mozna, ale
                  myśle że to by było jakieś rozwiązanie.

                  A Ty jak sobie radzisz z usypianiem w ciągu dnia bo u nas o samodzielnym
                  zasypianiu nie mam mowy (jak napisałam wześniej- częściowo udaje się wieczorem,
                  ale w ciągu dnia o tych nocnych metodach nie ma mowy).
                  Prooszę podpowiedz mi coś bo póki co u nas sprawdza sie tylko bujanie w
                  leżaczku lub wózek na spacerze......

                  A tak z ciekawości jak duży urodził się Twój synek???? Moja Ola 4120 g, 57 cm...
    • budeczka Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 21.08.06, 12:17
      Podciągam do góry, bo mnie też ten temat interesuje:-)
    • ewa.mamaoli moze ktos coś dopisze 22.08.06, 22:36
      szkoda żeby odeszło do lamusa....
      • ew-cia77 Re: moze ktos coś dopisze 23.08.06, 10:37
        mój synek skończył wczoraj 8 mcy. urodzil się 22 grudnia z wagą 3840, 56 cm.
        Z usypianiem było naprawdę nieźle...przed wakacjami. teraz po miesięcznej
        nieobecności w domu, bez łóżeczka w innych warunkach wszystko nam się
        rozregulowało. po wieczornym karmieniu mały dostaje cycka i chętnie usnąłby
        przy nim ale mu zabieram jak wiem że najedzony, odkładam do łóżeczka. jestem
        obok, czasem głaskam, śpiewam kołysankę.na początku płakał ok 40 min zanim
        zasnął, szukał piersi, nastęne dni już krócej 25 min, 10 min, wczoraj 8 min!
        niestety ten płacz mnie rozbraja i jest mi strasznie z tego powodu. ta sama
        procedura odbywająca się na naszym dużym łóżku odbywa się równie szybko ok 10
        min ale bez płaczu, bo ma mnie bardzo blisko. nie chcę jednak usypiać go w
        naszym łóżku i potem stresowac się czy się obudzi podczas przenoszenia. w dzień
        usypia różnie albo w wózku ale też po ok 5-10 min płaczu albo na moim łózku
        leżąc obok mnie. zazwyczaj wkłada paluszek do buzi (potem mu go wyjmuję) i wiem
        że za chwilę zaśnie. martwię się co mogłabym zrobić by tak nie płakał.. całe
        szczęscie że to tylko kilka minut choć jak wieczność.
        odnośnie jedzenia- jesteśmy ponad tydzień przed moim powrotem do pracy. mały
        zrobił postępy w jedzeniu innych potraw niż mleko z piersi. czasem uda mu się
        zjesć nawet sporo kaszki na drugie śniadanie. cały czas zastanawiam się nad
        jednym. mianowicie- mały zjada sporo ale nigdy nie tyle by być zupełnie sytym i
        zawsze po kaszce , obiadku czy deserku w pewnym momencie zaciska usta i
        dopomina się cycka- wkłada palec do buzi co oznacza albo cycka albo sen. na
        razie w nagrodę że tak ładnie zjadł daje mu pierś. zastanawiam si czy jak pójde
        do pracy to czy on sobie poradzi z tym pragnieniem cycka tzn czy bedzie płakał
        i domagał się? w związku z tym może już teraz być twardą i nie dawać mu tej
        piersi po posiłkach? ale wtedy jest wielki płacz, szrpanie za bluzkę...NIe wiem
        jak powinnam postępowac.
        jeszcze jedno. za rada jednej z forumowiczek kaszkę przed snem podaje nie po
        kąpieli ale przed. w ten sposób udaje mu się zjeść trochę sycącego posiłku,
        potem szybka kąpiel, cycek i spać. (po kąpieli nie chciał słyszeć o niczym
        innym niż pierś). to jest dobry sposób. niestety nie sprawiło to że sen się
        wydłużył!!! niektóre mnie ostrzegały zebym się tego nie spodziewała. już nie
        daje rady w nocy. poza pierwszą przerwą która trwa 3,5-4,5h potrafi się budzić
        co godzinę!! jestem wykonczona. może to dlatego że ma mniej piersi w dzień?
        czy wiecie jaka firma robi kaszki mleczno- ryżowe ale bez innych dodatków
        smakowych?
        • ewa.mamaoli problemy z kupką 23.08.06, 21:24
          odkąd ola zaczęła jeść zupki zaw. marchew, dynię i kleik ryzowy nie może zrobić
          kupki, dziś to już 4 dzień bez... Niby bączki puszcza, ale zaczyna być troche
          niespokojna- mieliście też taki problem????
        • rutaisia Re: moze ktos coś dopisze 23.08.06, 21:37
          słuchaj, mój dokladnie spi w nocy tak samo.co zrobić? mozna [pakować młodemu w
          nocy kaszke też. ale nie o to chodzi. po co tuczyc dzieciaka. więc cycek. ja za
          tydzień do parcy. i nic. będfe w nocy si,e budzić na te jego karmienia. w końcu
          kiedys z tego wyraośnie, a nie ma nic lepszego niż cyc mamy... no i dziecko
          rekompensuje sobie brak mamy w dzień... zobaczysz, kiedys to poswieęcenie
          zaprocentuje:)
          • ew-cia77 Re: moze ktos coś dopisze 24.08.06, 21:17
            od wczoraj siedzę przy lekturze Tracy hogg oraz "pierwszy rok dziecka". mile
            zaskoczyła mnie ta ostatnia bo spodziewałam się amerykanskiego poradnika z
            radami niedostosowanymi do polskich warunkow (taka wydała mi się książka w
            oczekiwaniu na dziecko z tej samej serii). znalazłam dużo sensownych rad. wiem
            co robić ale nie wiem czy jest sens teraz kiedy wracam do pracy. czy to nie
            bedzie zbyt wiele dla malucha? redukcja karmien dziennych na rzecz kaszek
            obiadków itp i jeszcze mam mu odmówić cycka nocnego? to nie jest dobry czas. z
            drugiej strony wkurzam się na siebie że wczesniej się za to nie wzięłam. z tego
            co tam pisza to już 5-6 m dziecko przesypiać powinno całe noce a częste
            budzenie NIE jest na 100% zaspokajaniem głodu.i w ten sposób jestem rozdarta,
            czy poczekać miesiąc aż oswoi się ze zmianami wynikającymi z mojego powrotu do
            pracy czy działać już teraz. dziś mam kryzys! wszystkiego mi się odechciewa.
            mały wieczorem nie chciał nawet słyszeć o kaszce, była histeria której nie dało
            się niczym opanować więc szybko kąpiel i cycek- pił tak jakby nie jadł od 2
            dni. wczoraj w nocy budził się co h. pewnie dlatego że nie dawałam za każdym
            razem cycka tylko głaskałam i zasypiał dalej. niestety i tak zrobiło się z tego
            4 karmienia których nie dało się zagłaskać i uśpić. już nie mam siły. nie stać
            mnie psychicznie na ten moment by zastosować radykalne propozycje pod hasłem "
            niech się wypłacze", niby potrwa to tydzień i zacznie przesypiać noce ale tak
            jak pisałam nie mam przekonania czy to dobry czas. nie mam na nic siły przez te
            zarwane noce, nawet na zabawę z dzieckiem...
            • ewa.mamaoli przesypianie nocy 29.08.06, 20:28
              Jejku, ja bym nie miała sumienia stosować takich metod. Wydaje mi się że w
              pierwszym roku zycia dziecko karmione piersią ma prawo budzić się w nocy na
              karmienie, tym bardziej że nocny pokarm jest bardziej tłusty a niemowlę w tym
              wieku ma już większe zapotrzebowanie wynikające przede wszystkim z tego że
              coraz więcj się rusza. Zobaczymy czy będę taka wyrozumiała w październiku kiedy
              wrócę do pracy i będzie mi zależało na jakim takim wysypianiu się w nocy ale
              póki co mam zamiar jakos to przetrwać.

              A tak z ciekawości- ile karmień piersią i ile kaszek zaleca T. Hogg w ciągu
              dnia u 7-miesięczniaka????
              • ew-cia77 Re: przesypianie nocy 29.08.06, 20:35
                nie wiem ile tracy hogg zaleca ale rodzimi pediatrzy zalecają 5 mlecznych
                posiłków. co do kaszek to ja daje dwa razy (drugie śniadanie) i przed kąpaniem
                na noc. ale jak tylko nauczę go pic mleczko modyfikowane z butelki to chyba
                zastąpie jedną kaszkę mlekiem bo nie podoba mi się że tyle cukru w tych
                kaszkach nawet w mleczno ryżowych bez dodatków smakowych. mleko zdrowsze.
              • ew-cia77 Re: przesypianie nocy 29.08.06, 20:40
                a co do radykalności metod to musze powiedziec że spróbowałam go przez dwie
                noce przeciągnąć jak się obudził na karmienie. trwało to ok 40 min. trzeciej
                nocy przespał ciągiem 11 h. czwarta noc to samo. niestety dziecko nie da się
                oszukać i łatwo sie nie podda. wczoraj i dziś mieliśmy juz ogromne problemy z
                uśpieniem, nie chciał oderwać się od wieczornego cycka, nie chcial sam zasnąć,
                płakał bardzo uspokajając się tylko przy cycku którego xli rodzice chcą go
                pozbawić. więc dwie kolejne noce to porażka, trudy usypiania, zaśnięcie przy
                cycku, 2 pobudki w nocy. zobaczymy jak bedzie dziś
                • ewa.mamaoli Re: przesypianie nocy 29.08.06, 20:55
                  Ja jeszcze nie wprowadzałam mleka modyfikowanego ani kaszek smakowych- podaję
                  czasami kleik ryzowy na odciągniętym mleku z dodatkiem 2-3 łyżeczek owoców (
                  np. jagód, gruszki)- trochę rzadkie ale w sumie to troszkę zjada.

                  Dotychczas nie miałam potrzeby jej karmic inaczej niż bezp.z piersi ( do 4
                  miesiąca w ogóle nie odciągałam pokarmu) dlatego teraz jeśli odciągam mleko to
                  nie podaje z butelki ze smoczkiem tylko kupiłam miękkie ustniki z Aventu- na
                  początku nie chciała pic, trochę się krztusiła ale od kilku dni jest lepiej....

                  Myślę teraz dość intensywnie o tych nocach bo we wrześniu idziemy na ślub do
                  znajomych i Ola zostanie z moją mamą ( jedziemy do innego miasta, wrócimy
                  dopiero w niedziele w południe) i też chciałabym dać jej mleko z kaszką żeby
                  się mamie tak często nie budziła ale z tego co czytam na tym forum to sa dzieci
                  które po kaszce budzą sie równie często jak po samej piersi więc nie wiem, w
                  sumie to zaplanuje te kaszke przed snem a na wszelki wypadek nagromadze mleka
                  na kilka karmień....
                  • averna Re: przesypianie nocy 29.08.06, 23:03
                    jest coś takiego jak Humana z MCT. moja mała nie jada kaszki, ale to (o dziwo)
                    jej spasza, ale tylko w formie papki. Czytałam tylko początkowe posty. Twój
                    bobo jest spory, więc ilośc posiłków mlecznych nie jest zbyt mała.
                    A tak przy okazji, tez wracam od wrzesnia do pracy i sposób karmienie w ciągu
                    dnia jest juz przetestowany :-)
                    pozdrawiam serdecznie
                    • ewa.mamaoli przykładowe menu 30.08.06, 08:51
                      Każda porada jest cenna- napisz prosze ile Twoje maleństwo ma miesięcy i jak
                      wygląda wasze przykladowe menu na 1 dzień.
                      Karmisz jeszcze piersia a tę Humane podajesz tylko przed snem???
                      Dodajesz do niej kleik ryżowy czy jakąś kaszkę (żeby uzyskac tę papkowatą
                      konsystencję)??
                      • ewa.mamaoli do ew-cia77 30.08.06, 21:11
                        mam nadzieje że dzisiaj tu zajrzysz bo potrzebuję Twojej porady- za tydzień
                        wyjeżdżam na ślub przyjaciólki, nasza Ola zostanie z moją mamą, dzisiaj po raz
                        drugi zostawiłam je więc razem na 4 godziny i... klapa, Mała w ogóle nie je
                        mleka tzn. jest głodna ale nie ciągnie przez ustnik, gryzie go, ale nie pije
                        tylko się denerwuje i zaczyna plakac.
                        Ćwiczyłyśmy wcześniej kilka razy z wdoą, soczkami- wydawało mi się że jest
                        nieźle a tu taka niespodzianka. Już mam ochotę podać przez smoczek, ale mała
                        ma 6 miesięcy i szkoda mi tak ją teraz do smoczka przyzwyczajać.
                        Jak to się u was odbyło? Ile czasu zajęło ci nauczenie Małego picia przez
                        ustnik.
                        W archiwum tego forum znalazłam Twoje posty dot. tygodniowego wyjazdu za
                        granicę. Jak to wszystko przeżyłaś? Jak osoby z którymi został synek radziły
                        sobie w nocy.. Czy Twój maluszek budził się, płakał czy tez zjadał z butelki z
                        ustnikiem i dalej zasypiał..
                        Prosze doradź mi coś bo jeszcze na ten ślub nie pojade tak się stresuję.....
                        • ew-cia77 Re: do ew-cia77 31.08.06, 08:23
                          nauczylismy małego pić z ustnika jak skończył 3-4 mce. poszło w miare łatwo.
                          najpierw nie wiedział co z tym zrobić ale w ciągu 3 dni nauczył się ssać.
                          wyjechałam na 5 dni jak miał 5 mcy i perspektywy czasu mogę powiedzieć że to
                          był jedyny dobry moment. moja nieobcnosc nie odbiła się ani na apetycie ani na
                          śnie ani na nastroju; był pogodny jak zwykle, zjadał wtedy ok 120 ml z butelki
                          przez ten ustnik. podawała mu babcia. oczywiście takze w nocy. wtedy budził się
                          tylko dwa razy. jednym słowem zero problemu. niestety mały zmądrzał, dorósł i
                          dziś nie chce słszeć o mleku podanym przez butelkę. jedyną radą jaką moge ci
                          udzielić to to byś to nie ty ćwiczyła z Olą picie przez ten ustnik bo chyba
                          chętniej zaakceptuje coś innego niż pierś od kogoś innego. w sumie u nas troche
                          podobnie pod tym względem że wodę potrafi pić przez ten ustnik i pije sobie
                          kilka łyczków kilka razy dziennie ale przy mleku nawet jeśli to moje
                          odciągnięte ma opór. chce cycka i koniec. ja już raczej nie bedę odciągac tylko
                          w czasie mojej nieobecności będą mu podawać modyfikowane. mamy zamiar w weekend
                          pouczyć go trochę tzn w porze posiłków dostanie od taty najpierw troche mleka
                          przez ustnik. o przespanych nocach przestałam na razie marzyć, odpuściłam czego
                          konsekwencją jest budzenie co 1,5h czasem. ale stwierdziłam że to zbyt wiele
                          naraz dla niego- od kilku dni wychodzę na troche by oswoił się z nianią i ona
                          podaje mu wszystkie posiłki.w piątek idę pierwszy raz do pracy. oczywiście jak
                          wracam to koniec ze słoiczkami, chce już tylko cyca. postanowiłam dac mu
                          miesiąc na oswojenie się z sytuacją. jak trzeba będzie to więcej. potem chyba
                          przeniesiemy go do osobnego pokoiku i powalczymy o przespane nocki. pozdrawiam
                          aha niech babcia poda jej mleczko nie wtedy jak jest już bardzo głodna i sie
                          denerwuje tylko chwilę wcześniej. u nas tak było z karmieniem łyżeczką. jak
                          głód był już zbyt duży to niecierpliwość nie pozwalała mu na spokojne
                          zjedzenie, był płacz i nici z karmienia. a jak dajemy chwilę wcześniej to jest
                          ok
                          • ewa.mamaoli Re: do ew-cia77 31.08.06, 21:15
                            Dziekuję Ci bardzo za podpowiedzi.
                            Strasznie ważne są takie porady od innej doświadczonej mamy!!
                            Ja wczoraj po raz pierwszy podłapałam ciężkiego "doła"- juz oczami wyobraźni
                            widziałam jak my się bawimy a moje dziecko głodne szlocha z rozpaczy w
                            objęciach bezradnej babci..
                            Dzis od rana odciągałam mleko a potem podawałam z butelki z ustnikiem, nie
                            obyło się bez żalów i łez ale w końcu koło 16 wypiła ładnie 90 ml, a we mnie od
                            razu wstąpił nowy duch.

                            Jutro kontynuuje próby- spróbuje tez podac jej mleczko przez ten ustnik w nocy
                            ( budzi się ok. 2 a potem ok. 5-6)

                            Zobaczymy , ale muszę zintensyfikowac wysiłki bo na ten slub w ostateczności
                            możemy nie pojechać ale od 1 października nieodwołalnie wracam do pracy i musze
                            ja nauczyć jeść przez ustnik, bo przecież sama zupka to za mało- musi zjeśc
                            mleko i cos jeszcze podczas mojej prawie 8-godzinnej nieobecności.
                            Pozdrawiam
                      • averna Re: przykładowe menu 30.08.06, 23:23
                        córka jutro kończy 8 miesięcy. Jej codzienne menu wygląda mniej więcej tak:
                        9 - humana 150g (papaka)
                        12 - obiadek (zupka z mięsem, ew z żółtkiem) jakies 100-150g, a więc jak widać
                        malutko. Czasem daję jej jezcze pierś, albo troszkę owocowego deserku, jeśli
                        nie chce jeśc zupki, a jest nadal głodna.
                        15 - pierś
                        17 - kisiel owocowy, przecier owocowy, świeży owoc, chrupki, wafel ryżowy -
                        oczywiście nie wszystko :-) tylko do wyboru
                        19 - pierś
                        23 - pierś
                        i potem jeszcze dwa razy pierś nie zawsze o stałych porach.
                        Tak więc jak widać humany nie daję na noc, tylko rano w zastępstwie kaszki.
                        Ciągle poszukuję jakiejs kaszki, która może zasmakuje mojej małej, ale jak na
                        razie klapa (na szczęscie ma je kto zjadać)
                        Humana z MCT to produkt dietetyczny, który kupuje sie w aptece. Rozrabia się to
                        z wodą na kaszkę do picia, albo na papkę. Opakowanie kosztuje ok. 14 zł
                        Gdy wracałam do pracy po urodzenieu syna miał 6 miesięcy i kilka dni. Jadł
                        mniej więcej o tych samych godzinach, tyle że o 9 dostawał butlę z mieszanką
                        (około 200ml), a o 12 kaszkę.
                        • ewa.mamaoli Re: przykładowe menu 31.08.06, 21:05
                          A skąd decyzja o tej Humanie??
                          Byłam dzisaj w aptece i przeczytałam informacje na opakowaniu, że jest to
                          produkt o specjalnym przeznaczeniu zywieniowym w stanach wyniszczenia (niedobór
                          masy ciała)spow. przewlekłymi biegunkami, chorobami wątroby. Wnioskuje z tego
                          że jest bardziej kaloryczny od zwykłego mleka modyfikowanego.
                          Na razie wstrzymałam się z zakupem.
                          Napisz czy stosowalaś wcześniej jakieś mleko modyfikowane i dlaczego wybrałaś
                          właśnie tę Humanę.
                          Pozdrawiam serdecznie
                          • averna Re: przykładowe menu 31.08.06, 22:28
                            własnie dlategio,że jest kaloryczna, a jak juz wspomniałam dziecko nie chce
                            jeśc kaszek ryzowych ani kukurydzianej, a musi przeciez zjeśc cos konkretnego.
                            Skoro smak wmiare przypadł jej do gustu to jej ją podaję.
                            • averna Re: przykładowe menu 31.08.06, 22:30
                              Pytałas jeszcze omleko modyfikowane. Niepodaje jej mleka, gdyz starcza jej
                              pierś. Jak była malutka to sporadycznie dostawała NAN. Starszemu synowi dawałam
                              Bebilon
                              • ew-cia77 Re: przykładowe menu 02.09.06, 17:40
                                my wczoraj spróbowaliśmy podac pierwszy raz mleko modyfikowane (wybraliśmy Hipp
                                2 czyli następne z dodatkiem kultur bakterii). mały od razu przyssał się do
                                ustnika i wypił wszystko. na razie tylko w dzień ale w przyszłości będę chciała
                                dać mu na noc zamiast piersi
                                • ewa.mamaoli Re: przykładowe menu 02.09.06, 21:38
                                  ja myślałam o mleku Enfamil premium 2- jako jedyne (wg producenta) zawiera
                                  długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe LCPUFA wspomagające rowój
                                  układu nerwowego, więc skoro nocne mleko z piersi ma znaczenie dla rozowoju
                                  komórek tego układu to pomyslałam że właśnie to mleczko modyfikowane doskonale
                                  zastąpi pierś w nocy, ale jeszcze nie podawałam- to tylko plan....
    • annor Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 05.09.06, 20:17
      Moja mała skończyła tydz. temu 5 m-cy, za 2 tyg. wracam do pracy, pediatra
      kazał już zacząć wprowadzanie nowych pokarmów, żeby nie było potem kłopotu ze
      smakami innymi niż mleko z piersi....ale kłopot jest. Mała nie toleruje niczego
      innego poza mlekiem z piersi i od czasu do czasu herbatką (Rumianek Hipp lub
      Jabłko z melisą Hipp -inne odpadają), próbowałam już dać soczek jabłkowy,
      marchewkowy i jabłuszka ze słoiczka i wszystko jest be, mała na sam widok już
      się wykręca i zaciska buzię. Doszło do tego, że jak tylko czuje smoczek to boi
      się że to nie mleko i zaczyna płakać i wykręcać (większość naszych posiłków to
      mleko ściągnięte z piersi podawane butelką) i dopiero jak poczuje, że to mleko
      to chętnie pije. Podawanie soczków łyżeczką to już istny dramat, mała potrafi
      tak uszczelnić buzię językiem, że nawet łyżeczki włożyć się nie da, a jak już
      się uda to wszystko jest wyplute + dodatkowo drugie tyle śliny i oplute jest
      wszystko dookoła, kubek niekapek też odpada. Kaszka bezsmakowa na moim mleku
      jako tako przeszła tzn. wypite 30 ml :) no i sok marchewkowy pomieszany z moim
      mlekiem 20 ml soku na 50 ml mleka też wypity, ale przecież nie o to chodzi,
      żeby malutka coś na siłę wypiła wmieszane w moje mleko tak żeby smak był mleka,
      ale chodzi o to by polubiła nowe smaki i nowe potrawy oprócz mleka (nie muszą
      to być przecież pełne posiłki, bo mleka mam pod dostatkiem). Doradźcie jak to
      zrobić, bo już wymiękam próbuję od tyg. a nic nie jest lepiej, czy poczekać
      jeszcze te 3 tyg. z nowymi produktami aż mała skończy 6 m-cy, czy to coś da?
      • budeczka Re: kilka pytan do dośw. mam (nowe pokarmy)-długi 08.09.06, 09:49
        Witam:-) Ja zaczęłam podawać nowe pokarmy kilka dni przed skończeniem 5
        miesięcy. Ale zaczęłam od papek, w ogóle nie próbowałam soczków, bo każdy
        posiłek i tak jest na razie popijany cyckiem. Rozumiem, że Ty próbowałaś na
        razie tylko soczków. Spróbuj może coś nie słodkiego ze słoiczka - marchewka,
        dynia, ziemniaczek, potem zupka jarzynowa - może to lepiej podejdzie. Mój mały
        wszamania wszystko co mu daję łyżeczką - zaczęłam od jabłka, potem marchew,
        marchew z ziemniakiem, dynia z ziemniakiem i teraz juz zupki - bez mięsa na
        razie. Przy pierwszej łyżeczce tylko najpierw się skrzywi, potem otwiera japkę
        jak pisklak w gnieździe:-) Za to z butelki ze smoczkiem nie wypije ani łyka i
        jest płacz. Zacznę próbować ustniki.
        Trzymam kciuki! Próbuj różnych smaków, przy któryms musi zaskoczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka