Gość: guest
IP: *.*
24.09.01, 09:44
Dziewczyny, sięgnijcie do Waszych wspomnień - czy po odstawieniu dziecka nie miałyście jakichś grudek w piersiach? Pytam, bo odstawiłam młodą, odbywało się to stopniowo, więc nie musiałam nawet odciągać, a piersi mam miękkie, tylko w tym jednym miejscu jest coś niepokojącego...oczywiście wybieram się do pani doktor, żeby to zobaczyła, ale czy mam się czym martwić? Czy to może być po prostu zatkany gruczoł mleczny? Ale przecież miałabym wtedy temperaturę, prawda? Sama nie wiem co myśleć, trochę się obawiam, co może tam siedzieć...