Gość: maugosia1
IP: *.*
02.05.02, 18:29
Zaczęło się niewinnie - moim uczuleniem lub podrażnieniem - bardzo swędziały mnie piersi, więc by sobie chwilowo ulżyć jedna podrapałam - przy okazji najwyrażniej zdzierając skórę z otoczki. No i zaczęła się zabawa - karmię pięciomiesięcznego synka co 2-3 godziny - za każdym razem zdejmuję stanik razem ze swoją własną skórą. Bez naskórka wyglada to jak po ciężkim poparzeniu - leje się osocze, usiłuje narosnąć nowa skóra - ale nie ma kiedy, bo za chwilę znowu karmię. Ściaganie raczej nie wchodzi w grę - pomóżcie, bo to coraz bardziej boli, boję się jakiegos zakażenia. Tylko nie wysyłajcie mnie do lekarza - tutejszy (irlandzki) konował doradził smarowanie wazeliną.