Dodaj do ulubionych

wrzask w trakcie

IP: *.* 24.06.02, 14:36
Jakiś czas temu pojawił się tu post o tym, że dzidziuś się awanturuje, zanim złapie pierś i zacznie ssać. ja mam podobny problem, ale nieco jakby dziwniejszy.Anusia ma dwa tygodnie i do niedawna bardzo ładnie ssała. Od jakichś czterech dni porobiło się tak, że jak zaczynna ssać, to jest OK, a po chwili - krótszej lub dłuższej - znienacka wypluwa pierś i wrzeszczy jak szalona, nie dając się za bardzo uspokoić. Nie pomaga zmiana pozycji 9na ogół), nie pomaga zmiana piersi, można ją tylko wziąc na ręce i ponosić, ale to też nie zawsze pomaga. Brzuszek ma w porządku, miękki, więc to chyba nie to. Może któraś doświadczona karmicielka mi podpowie, dlaczego tak nagle mogłam przestać smakować mojej córci?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kleo Re: wrzask w trakcie IP: *.* 24.06.02, 18:04
      hejwidze ze jednak spotykamy sie na tym forum...Ja mialam to samo z Michasia, a nawet powiem wiecej- miewam do dzis...:( jest to moim (i innnych) zdaniem reakcja spowodowana jednak gazami lub kolka- nawet jesli brzuszek wydae sie miekki, dodatkowa informacja moze byc podkurczanie nozek. Druga wersja to byc moze fakt, ze za szybko leci mleko i ona sie dlawi?pozdraiwam i powodzeniamnie karmienie wykancza ale podobno -tak zapewniaja wszsycy- to minie za jakies 2 miesiace (!) i potem za pol roku bede zalowala ze juz nie karmie... haha zobaczymy miejmy nadziejecleo
    • Gość: KasiaL Re: wrzask w trakcie IP: *.* 24.06.02, 19:51
      Cześć Berek :-)U mnie identycznie, też od kilku dni, nie przy każdym karmieniu. Tak sobie myślę, że to może upały... Albo chęć possania, a nie jedzenia i zdenerwowanie, że coś leci... Sama nie wiem... Wcześniej było OK, nie licząc kilku pierwszych dni. I nic mnie bardziej nie wyprowadza z równowagi jak ta szarpanina przy karmieniu. Kasia
    • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 24.06.02, 19:58
      Umówiłam się na jutro do poradni laktacyjnej, bo trochę się matrwię jednak. A nuż coś źle robię? Jak dowiem się czegoś mądrego, to dam wam znać. Jak wiadomo, karmienie piersią jest najpiękniejszym przeżyciem w życiu kobiety. Oj...Powodzenia!
    • Gość: Patelka Re: wrzask w trakcie IP: *.* 25.06.02, 23:38
      Hej Cierpliwe Karmicielki!!!Przepraszam, ale zrobiło mi się raźniej, jak zobaczyłam, że nie tylko ja mam ten problem. Moja 10 tyg.córeczka strasznie pręży się i płacze prawie przy każdym karmieniu (z wyjątkiem nocy-dzięki Bogu).U nas pediatra stwierdził kolki, chociaż tez nie wszystko jest "książkowo".Brzuszek często jest miękki w trakcie ataku a dodatkowym problemem są kupki co 3 dni, co niby jest normalne ale Mała do 6 tyg.wypróżniała się tylko będąc rozebrana podczas przebierania.W związku z takim obrotem sprawy nigdy nie wiem czy Zosik już się najadła,jak długo trwało karmienie i ile w sumie mogła wypić tego mleczka. Na początku myślałam że Ona jest głodna-jednak sprawdziłam i okazało się że nie o to idzie.Najgorsze że przemknęło mi przez myśl czy nie dać sobie spokoju-jednak jestem uparta i walczę dalej czego wszystkim emamą życzę.Podobno przechodzi po 3 m-cu-ano zobaczymy.PS.Też czasami odnisłam wrażenie że Malutka się dławi, szczególnie gdy zrobi sobie dłuższą przerwę. W związku z tym chcę zapytać-czy słyszałyście podczas karmienia głośny odgłos zassysania, tak jakby ten pokarm wpadał w jakąś wielką, pustą dziurę, po czym właśnie następuje straszny płacz i prężenie się!? Bardzo mnie to martwi.Pozdrawiam.
      • Gość: Berenika byłam w poradni - no i mam horror IP: *.* 26.06.02, 07:28
        Byłam wczoraj w poradni laktacyjnej na Kasprzaka. Swoją drogą, bardzo fachowo się tam ze mną obeszli, ale dobrze mi to nie zrobiło. A dlaczego?Okazało się, że mała źle ssie, właściwie od początku. To znaczy wcale nie próbuje ssać porządnie, tylko bazuje na tym, co jej samo wypłynie. A ponieważ pokarmu mam dużo, to mogłaby tak jeszcze trochę, ale w końcu przestałoby samo leciec, a na naukę prawidłowego ssania byłoby za późno. Więc od wczoraj mam ją uczyć ssać.Dziewczyny, to jest piekło! Ona i bez tego jest nerwowa, a tutaj ona otwiera buzię, ja ją przystawiam, ona w tym czasie już przymyka, źle łapie, więc ją odsuwam, przystawiam jeszcze raz ... Błedne koło! po kilku takich próbach zaczyna się drzeć jak szalona i już nic nie jest jej w stanie uspokoić. No, a ja też zalewam się łzami i czuję się coraz gorzej. Nawet jeść mi się nie chce. Nie mogę patrzec, jak ona jest taka biedna. Jak nie krzyczy, to leży strasznie smutna i patrzy na mnie tak, że serce pęka. Jak jej wytłumaczyć, że nie robię jej krzywdy?Poza tym mam strasznie słabe ręce i walka z wyrywającym się niemowlakiem, wyposażonym w dwie silne rączki, wykańcza mnie fizycznie, naprawdę. Już ledwo żyję, a to dopiero niecała doba prób. Nie wiem, co będzie dalej.Dziewczyny, sprawdźcie szybko, czy wasze maluchy ssą jak należy, bo podobno bardzo często podobne problemy kończą się zanikiem pokarmu. Same powiedzcie - ile razy słyszałyście od jakiejś mamusi, że "nie miała problemu z karmieniem, ale nagle pokarm jej zanikł"? No właśnie, a to często kwestia złego ssania.Strasznie mi smutno, idę do mojego biednego maleństwa, które w końcu padło, wyczerpane walką i śpi. Przez sen sobie cysia, a ja popłakuję w kącieBerek
        • Gość: KasiaL Re: byłam w poradni - no i mam horror IP: *.* 26.06.02, 08:31
          Berek! Tylko spokojnie! Bo mała wyczuwa Twoje zdenerwowanie! Ja w szpitalu i na początku w domu strasznie się stresowałam i młoda darła się jak opętana przy piersi zanim złapała - jak już złapała to ssała pięknie, wzorcowo - jak powiedziała położna. Ja też płakałam i byłam zdenerwowana do granic możliwości. Potem jakoś się wyluzowałam i ona też nagle zaczęła normalnie łapać. Nie wiem, czy po prostu się nauczyła, czy uspokoił ją mój spokój. Teraz przechodzą też kłopoty które zaczęły się kilka dni temu, do tej pory nie wiem z jakiego powodu. Niewykluczone, że tak się awanturuje jak jest bardzo głodna. Od 3 dni mianowicie je jak smok - wcześniej co 3 godziny, ostatnio co godzinę lub 45 minut - a ilościowo za jednym razem tyle samo!!!!!!! A juz wcześniej przybierała 250-300 g tygodniowo :-) Ostatnio po jedzeniu lubi też sobie tylko pocycać i czasem denerwuje się, że jej leci mleczko jak ssie, bo chyba chciałaby tylko possać a nie jeść. Więc ssie i kącikiem ust wypluwa spryciara :-)Berek! Spokojnie i będzie dobrze! Też mnie dziewczyny na forum musiały psychicznie reanimowac :-) A teraz bardzo lubie karmienie :-)
          • Gość: Gosia26 Re: byłam w poradni - no i mam horror IP: *.* 27.06.02, 08:48
            Czesc to znowu ja Ula pise ;))Ja jus jestem duza, bo mam ctery miesiace i moja mama jest stara cfaniara bo ja jus mam siostry starse. Ale twoja dzidzia to jest bardzo malutka i jesce nie umie ssac a w dodatku te cyce na pocatku to sa za duze do nasej buzi. I ty tez jestes zielona- jak mozes ja naucyc jak sama nie umies?Dobze ze poslas do madrej pani ktola ci powiedziala ze zle jecie. Bo jedzienie jest bardzo wazne. Ale twoja dzidzia zle jadla CALE ZYCIE. takie cale zycie to kupa czasu jest nawet jak sie zyje na wieschu dwa cy tsy dni..... Dlatego nie maltw sie jak ta dzidzia dobze zlapie pare razy to zobaczy ze taki cyc to ani sie ma do glupiej plastikowej butelki. Ja cyca nie oodam nikomu, nawet tacie ;)Pozdlawiam :)Ula
            • Gość: Kleo MIchasia mówi... IP: *.* 27.06.02, 09:36
              A ja Michasia ciagne jus 4 tydzien i nagle zaczelo mi odbijac- szarpie sie i wyrywam i masakruje mame- ale zabawa, co? ;) mama placze i mysli ze nie wytsyma i przejdzie na butelke, ale nie mowi tego glosno... nie wiem dlacego mame boli ale chyba nie zartuje bo nawet do taty nie moze sie przytulic..:( jakas chyba gupia ta mama...MichasiaPSdopisek mamy: Gosia!! ja juz naprawde nie moge
              • Gość: Gosia26 Re: MIchasia mówi... IP: *.* 27.06.02, 10:37
                Beznadziejna mamo- idz ty do poradni laktacyjnej, bo w miescie stolecznym mieszkasz i masz dostep do pomocy fachowej. jest cieplo i slonecznie, korkow malo, mlodziez na wakacje pojechala... slowem bajkaWejdz sobie na strone www.ztm.waw.pl i wyszukaj potrzebne wutobusy niskopodlogowe, nie bedziesz sie wtedy z wozkiem szarpac. Tam ci moga polecic np taka rurke do wspomagania karmienia, i berkowi tez sie moze przydac. To taka rureczka puszcza sie ta rureczka mleko wlasne siciagniete albo sztuczne i dziecko zajada. Nie wiem co michasi odbija, moze sprobuj jej nie wkladac cyca na kazdy jek- wez ja na rece pozagaduj itd moze ona tak sobie tego cycka chce potarmosic? jak glodna bedzie naprawde to sie dossie jak odkurzacz.... karmienie na zadanie swoja droga ale trzeba tez troche sobie pomagac. jak zje za 10 minut po przemysleniu sytuacji- moze bedzie lepiej jadla....
            • Gość: Berenika dziemkujem IP: *.* 27.06.02, 09:39
              Dzieki baldzo za podstymanie na duchu. Jakos sobie na lazie ladzimy, mama i ja, ale nas to flustluje baldzo i chyba siamą glukozę na lazie cysiamy. Ale sie naucymy na pewno.Zazdloscę ci powaznego wieku i doswiadceniaZaba Anusia
              • Gość: dorsi Re: dziemkujem - do Anusi i Michasi IP: *.* 08.07.02, 21:15
                Jak czytam jak się męczycie, przez to, że my dorośli nie wypełniamy swoich obowiązków i pozwolilismy Waszym mamusiom pójść z Wami do domu, mimo że jeszcze nie nauczyliście sie cycuszkować :-) to jest mi normalnie wstyd.....A co najgorsze wciąz ktoś musi przez to cierpienie przechodzić, i znów ....i znów.....To po prostu wstyd !!!!!Trzymam za Was kciuki cobyście sie nauczyły i żeby Wasze mamy się uśmiechnęły z Wami przy cycusiachStara Dorsi, zła jak cho...., która z Bianusią przez to wszystko przechodziła
                • Gość: Berenika Re: dziemkujem - do Anusi i Michasi IP: *.* 09.07.02, 15:56
                  Oj, tak. A jeszcze w szpitalu mi wmawiały pielęgniarki, że Anusia drze się dlatego, że mam mało pokarmu. Rozumiem, że teraz drze się dlatego, że mam dużo. A może to też mało, kiedy samej wody - tej pierwszej fazy - jest prawie 100 ml! Sprawdziłam przy nakazanym odciąganiu. Paniom z poradni laktacyjnej wyszło - chyba słusznie - że tego jest za dużo na jednego niemowlaka. Mała ma po prostu problem ze strawieniem takiej ilości laktozy. Trudno się odżywiać samym cukrem...
    • Gość: Schmetterling Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 03:31
      Czesc dziewczyny, pisze tu po raz pierwszy.Moj synek skonczyl juz 3 miesiace, a ciagle mam problemy z wrzaskiem w trakcie. Plakac zaczyna po 5-10 minutach ssania, najczesciej po 6-7, do 10 rzadko dociaga. Tez myslalam, ze to gazy, tymczasem moja pani doktor stwierdzila ze to refluks (chyba tak to sie nazywa po polsku, po angielsku reflux-mieszkam w USA). Krotko mowiac dzidziusia mecza kwasy zoladkowe. Moj synek ma akurat lagodna odmiane, bo bez wymiotow i ulewa nieduzo. Moze dotyczyny to tez niektorych Waszych maluszkow? Mila
      • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 09:36
        Wiesz co, może i racja, to by dużo tłumaczyło. Na przykład minę pełną obrzydzenia albo to, że Anusia zaczyna płakać dopiero po rozpoczęciu ssania, chociaż wcześniej wygląda na zadowoloną. Będę pytała lekarza. A przy okazji - wiesz coś więcej o tym refluksie? To mija, zmniejsza się czy trzeba coś z tym robić?
        • Gość: Kleo Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 09:39
          ja pamietam zes zkoly rodzenia ze refluks jest wtedy, jak sie caly czas i bardzo duzo ulewa miedyz karmieniami.. Wtedy trzeba dziecko zdecydowanym ruchem przekrecic glowa w dol bo inaczej bedzie zle... ale jak czytam- sa i lagodniejsze odmiany..teraz mysle ze moze i Michasia ma to, bo tez sie krzywi i ostatnio wiecej ulewa... ???zdezorientowana cleo(chyba za duzo wiemy..;) )
        • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 09:46
          No i patrz, jak to niedobrze jest wiedzieć za dużo. A mnie najbardziej martwi to, że pani pediatra, do której chodzę, miła jest bardzo, ale cały czas mówi, że wszystko w porządku. Coś mi sie nie wydaje. I pewnie będę musiała ją zmienić, ale jakoś mi przykro, że już po dwóch tygodniach. Byłam u niej dwa razy i cały czas nie widzi problemu, może dlatego, że nie sypia ze mną w jednym łóżku :).A Robert poszedł dzisiaj spać do drugiego pokoju. Niby go rozumiem, bo musi wstawać przed siódmą, ale tak strasznie mi smutno :( :( :(.Klara, jak się dowiesz czegoś o tym refluksie, to daj znać. A ja jutro mam dzwonić do poradni laktacyjnej kontrolnie, to też się przy okazji zapytam.
          • Gość: Kleo Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 10:03
            No to ja chcicialm pochwalic sie moim mezem ktory tez wstaje do pracy rano i ejszcze do nocy pracuje w domu a mimo to ciagle spimy razem choc proponowalam mu/ albo sobie kanape. A on twardo- nie. ze on musi tez pomagac i zajmowac sie Michasia, i wstaje dzielnie choc nieprzuytomnie i ja przewija o 2 czy 3 rano, uspokaja itd :)a mit o pomaga wiecie? tak siedze i placze nad tym karmieniem ale ktos siedzi obok i mnie pociesza...berenika ty z nim pogadaj- bo takie wsparcie duzo daje!cleo
            • Gość: Schmetterling Re: wrzask w trakcie (refluks) IP: *.* 27.06.02, 20:56
              Wczesniej czy pozniej kazdy bobas z reluksu wyrosnie, wszystkiemu winny oczywisice niedojrzaly uklad pokarmowy, a konkretnie zle dzialajacy zwieracz. Najczesciej poprawa nastepuje, gdy maluszek zaczyna samodzielnie siedziec, a juz zupelnie podobno mija pare miesiecy po tym jak zaczyna chodzic. To na razie wizja dosc odlegla, marna chyba pociecha. Co mozna zrobic, zeby pomoc maluszkowi:-karmic go w pozycji zblizonej do pionowej, np. w odpowiednio ustawionym nosidelku albo chociaz z glowka uniesiona-pod materacyk, w miejscu gdzie dziecko ma glowke podlozyc cos, zeby mial troche z gorki, a nie lezal na plasko, wtedy mu kwasy tak latwo nie podejda do gardla-30 minut po karmieniu trzymac bobasa w pozycji pionowej: moze siedziec w hustawce lub w foteliku samochodowym (ale cos wlozyc do fotelika zeby byl wyciagniety, a nie zgiety wpol), mozna go ponosic +pomysly produkcji wlasnej-pieluszki nie powinny byc ciasne-czesto odbekiwac ( w czasie jedzenia) - w moim przypadku to nie dziala, bo jak juz je chwile bez placzu, to boje sie przerywac, odbekuje dopiero jak przestaje jescCzytalam tez, ze kilka niezaleznych badan wykazalo, ze 30-40% dzieci cierpiacych na refluks ma alergie na produkty mleczne z mleka krowiego (ktore spozywa mama oczywisice) i to wlasnie ta alergia jest przyczyna refluksu. W tych wypadkach refluks mija po zupelnym wyeliminowaniu produktow mlecznych, albo zawierajacych nawet malutkie ilosci mleka (jak niektore wypieki itp.). Na rezultaty trzeba czekac czasem do paru tygodni. Ale jak pisalam, to 30-40% refluksowych maluszkow.Co do sposobw radzenia sobie z refluksem, ktore wczesniej wymienilam, to nie wszystkie w moim przypadku dzialaly. Ale sprobujcie. Np. uniesienie materacyka pomagalo, ale taki trzymiesieczny bobas jak moj juz z tej malej gorki sie zeslizguje, bo duzo sie rusza. Przy ciezszych przypadkach podaje sie leki. Albo robi operacje. Taki powazniejszy refluks moze powodowac choroby drog oddechowych, ale tym sie nie przejmujcie, bo nie tak latwo o to.powodzenia Mila
            • Gość: Schmetterling Re: wrzask w trakcie (refluks cd) IP: *.* 27.06.02, 21:31
              Jeszcze moze o objawach refluksu. Sa rozne u roznych dzieci, ale generalnie moga byc to ktores z ponizszych:czeste bekanie i czkwaki, trudnosci w przelykaniu, dlawienie sie, zaczerwienione gardlo, klopoty ze snem, nagly placz, albo placz, na ktory nic nie pomaga, osrty bol, wyginanie sie w luk w trakcie jedzenia, czeste ulewanie lub wymioty (w tym kilka godzin po jedzeniu), niechec do jedzenia lub ciagle jedzenie/picie, slaby przyrost wagi, czeste zapalenie uszka, problemy z oddychaniem, sapanie, zapalenie pluc, bronchit itd.
            • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie (refluks) IP: *.* 01.07.02, 17:23
              Wielkie dzięki za szczegółowe informacje. Na częste odbekiwanie nawet sama wpadłam, chociaż rzeczywiście jakoś nijak przerywać dziecku, kiedy wreszcie cysia jak należy. Karmienie w pionie na razie w grę nie wchodzi, bo Anusia, aczkolwiek silna baba, główkę jeszcze nie bardzo trzyma, a ja mam słabe ręce. W końcu ma raptem trzy tygodnie. Poza tym przekonałaś mnie (mimo woli, hi hi) do zmiany pediatry. Byłam u pani doktor dwukrotnie, za każdym razem z tymi problemami poniekąd, a ona się upierała, że żadnego problemu nie ma. Brzydkie kupki są bo są, dziecko płacze, bo niemowlak płakać musi. Zero rady. Ech, fachowcy dobrzy są, ale czasami Bogu dziękuję, że jest internet. Trochę uspokaja fakt, że ktoś miał podobne problemy i jakoś sobie z nimi radził. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo.
    • Gość: 21081970 Re: wrzask w trakcie IP: *.* 27.06.02, 23:05
      Hej dziewczyny,Ojejku, to moja Majeczka bankowo ma refluks - czy to jest to samo co wiotkość krtani? Częste ulewanie czasami obfite i eksplozyjne, częste czkawki, bekanie, wyginanie się do tyłu i "kręcenie" w brzuszku. Majeczka najchętniej śpi w pozycji pionowej (na moim ramieniu)a jak ją kładę na płasko to zaraz się budzi i ma czkawkę. Jadłaby bezprzerwy i jedyne co się nie zgadza to ten słaby przyrost wagi. U niej jest bardzo przyzwoicie. Różne dziwne odgłosy w trakcie spania też wydawała, warknięcia jak traktor, hrumknięcia i kwiki. Lekarz powiedział, że to minie i faktycznie już jest o wiele lepiej z tymi odgłosami.W następny piątek będzie u mnie pediatra to go będę musiała przesłuchać na okoliczność refluksu. Gośka
    • Gość: Berenika Postępy i braki IP: *.* 01.07.02, 17:19
      No, tydzień minął od wizyty w poradni. Ssać już umiemy prawie zupełnie dobrze, chociaż nie całkiem przepisowo (ale kto nas tam będzie podglądał). Za to zjadamy ile się da i jeszcze trochę i od zeszłego wtorku przybyło nam 400 g, he he!Minusy też są - płacze w trakcie nie przeszły, chociaż może są nieco rzadsze. W połączeniu z faktem, że kupki piękne nie są, pani z poradni twierdzi, że to jakaś alergia pokarmowa. Ponieważ już i tak jem po spartańsku (raczej po krowiemu, samo zielsko - dobrze, że lubię), to pozostało wyeliminować produkty mleczne - od dziś. I zobaczymy, co będzie. I tutaj ten refluks się kłania, coś musi być na rzeczy. Tylko mały przyrost wagi w grę nie wchodzi :spookie:, ale i sapanie, chrząkanie, i ulewanie, zwłaszcza długo po jedzeniu, i reszta się zgadza prawie idealnie. Zobaczymy, jak będzie po odstawieniu resztek mleka.W każdym razie poradnię laktacyjną na Kasprzaka polecam, mimo moich przejściowych cierpień bardzo nam to pomogło.
    • Gość: Patelka Re: wrzask w trakcie-do Schmetterling+Berenika IP: *.* 01.07.02, 22:51
      Witam!!!Chciałam tylko zapytać czy jeżeli moja 11-tyg. Córeczka ma takie objawy jak:czkawka,dławienie się podczas ssania,kłopoty ze snem,nagły płacz+płacz na który nic nie pomaga, wyginanie się w łuk w trakcie jedzenia-tzn. że ma refluks??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nasz pediatra stwierdził kolki i nic ponadto-czyżby się mylił?Muszę dodać,że jest bardzo dokładny i troskliwy.Bereniko!Bardzo się cieszę że u Was już lepiej-chyba też się wybiorę na Kasprzaka.Mówi się, że małe dzieci mały kłopot - no nie wiem, może nie kłopot ale STRACH ogromny, zgodzicie się ze mną?Pozdrawiam.
      • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie-do Schmetterling+Berenika IP: *.* 02.07.02, 16:57
        No właśnie, strach. Dlatego dostaję białej gorączki, jak pani pediatra mówi, że dziecko płacze, bo dzieci muszą płakać. Nie mogę patrzeć, jak moja Żaba zalewa się łzami (łezki to nasz nowy "nabytek", powoli dorastamy") i cierpi. Nie wierzę, żeby płakała tak sobie, musi coś jej być. A skoro tak, to chcę wiedzieć, co właściwie. po to są lekarze, żeby coś powiedzieć. Może to i nie jest refluks, może cokolwiek innego, ale objawy podobne, więc dlaczego pani doktor nie bierze tego pod uwagę i nie podpowie na przykład, żeby dłużej trzymac w pionie przy odbijaniu albo karmić w innej pozycji?Dzisiaj znowu pół dnia przepłakane, dopiero teraz mała zasnęła. Oj, cięzko być dzidziusiem chyba.
      • Gość: Schmetterling Re: wrzask w trakcie-do Schmetterling+Berenika IP: *.* 03.07.02, 21:50
        Droga Patelko!Moze to i kolka, a moze i nie. Mysle, ze pan pediatra nie powinien tak szybko wykluczac innych mozliwosci, najlatwiej oczywiscie wszystko zwalic na kolke i problem z glowy. W kazdym razie moja pani doktor twierdzi, ze to zdecydowanie niedobrze, jesli dzieciatko czesto wygina sie w luk. O ile sie nie myle, to nie jest to typowy objaw kolki (moze sie myle?), na pewno jest to typowy objaw refluksu. My dzis idziemy do pani doktor i chyba zapadnie wyrok: podac lekarstwo czy nie. Maly ostatnio bardzo czesto placze, co dawniej mu sie nie zdarzalo, a i z jedzeniem roznie bywa, ale zazwyczaj je krotko. Ciekawa jestem, jak przyrost wagi.Pozdrawiam Was serdeczne, drogie Mamusie i zycze udanej walki z refluksem i innymi kolkami :))Mila
    • Gość: Pucek Re: wrzask w trakcie -refluks? IP: *.* 05.07.02, 21:00
      Bereniko!Mam nadzieję że z mała już lepiej współpracujecie? U mojej teraz już 11 tygodniowej Justynki objawy były podobne: wyginała się i płakała podczas jedzenia, trochę ulewała, bardzo często jadła (i je nadal). Też od razu podejrzewałam refluks, więc wziełam od pediatry skierowanie na USG brzuszka i po godzinnym badaniu okazalo się ze jesli nawet jest refluks to tylko fizjologiczny, czyli taki który występuje u wszystkich noworodków, a poza tym wszystko ok. Więc może najlepiej pójść sobie na badanie i żeby potem mieć absolutną pewność.Ja podejrzewam u mojej córy brzuszek. Teraz już jest lepiej, polepszyło się od 9 tygodnia. Czasami nadal popłakuje przy jedzeniu i wtedy pomaga pionizacja, po prostu nie zważając na ryki małej (uff.. ) noszę ją w pozycji pionowej, z reguły jej się odbija i potem znowu próbuje przystawiać.co do miekiego brzuszka, to też się sugerowałam że mała ma mięki brzuszek, więc nie ma kolek, ale jednak te płacze przed puszczaniem bączków, albo też zaprzestanie ryków po zrobieniu kupki u mojej małej sugerują że to jednak problemy z brzuszkiem,Trzymam kciuki za wasz duet!Renata
    • Gość: Elżbietka Re: wrzask w trakcie IP: *.* 06.07.02, 10:01
      Cześć BerenikaMój synek zachowywał się podobnie. Dobrym sposobem okazało się chodzenie po mieszkaniu w trakcie karmienia. Wyglądało to trochę dziwacznie i domownicy śmiali się ze mnie, ale czego się nie robi aby maluch ssał pierś!. Po prostu spacerowałam po mieszkaniu z dzieckiem przy piersi. W połowie karmienia gdy już zaspokoił pierwszy głód pozwolił mi usiąść i jadł nadal. Nie wiem czy Twoje dziecko da się na to nabrać ale możesz spróbować. Pozdrawiam Ela
      • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 06.07.02, 16:10
        No właśnie, też mi tak poradzono, tylko problem w tym, że mam strasznie słabe ręce, zwłaszca prawą (po złamaniu). Nie daję sobie rady, zwłaszca z wyrywającym się dzieckiem. Kupiłam nosidełko i próbuję karmić mała w taki sposób, to pomaga, ale ona jest jeszcze za mała na nosidełko i bardzo szybko się męczy. Ech, życie, życie. Ale jakoś sobie radzimy, ostatnio jakby - odpukać - trochę lepiej.
        • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 06.07.02, 16:11
          Bardzo przepraszam za liczne "zwłaszce". Nie wiem, co to za zwierzę i skąd mi się ulęgło :spookie:.
    • Gość: gaga Re: wrzask w trakcie IP: *.* 09.07.02, 21:34
      Troche pozno pisze- mam nadzieje ze dzieciatko juz dobrze sie czuje. moja corcia miala identyczne objawy i powodem okazaly sie plesniawki w buzince, ktore sprawiaja dziecku niesamowity bol przy jedzeniu. dopiero po ich wyleczeniu problem zniknal i wszystko wrocilo do normypozdrawiamgaga
      • Gość: Berenika Re: wrzask w trakcie IP: *.* 10.07.02, 19:42
        To akurat lekarz sprawdzał i buźkę ma w porządku. Tutaj chyba nakłada się charakter z dolegliwościami brzuszkowymi. Właśnie nam padła po kolejnym ataku, dośc kótkim na szczęście. Podobno to tylko trzy miesiące. Byle dożyć.
        • Gość: 2016 Re: wrzask w trakcie IP: *.* 12.07.02, 21:02
          Hania nigdy nie piła zbyt dużo, ale gdy skończyła 4 miesiące po prostu odmówiła piersi - wrzask w trakcie każdego karmienia. Pierwsza córeczka piła dużo i łapczywie przez 2,5 roku więc teraz byłam na to zupełnie nie przygotowana.Byliśmy u 5 lekarzy, dzwoniłam do poradni laktacyjnych i chyba nie było diagnozy, której bym nie usłyszała - od refluksu przez ząbkowanie aż w końcu usłyszałam, że Hania jest zbyt ciekawa świata i przez parę dni karmiłam ją przy zasłoniętym oknie. Przyczyna okazała się być bardzo prozaiczna, aż wstyd, że mama z moim doświadczeniem na to nie wpadła - mała ma poprostu alergię. Teraz nie piję mleka, nie jem masła, serów itp. i... nie mogę oderwać córy od piersi. Proszę przez tydzień konsekwentnie unikać nabiału i spróbowac a nóż się uda - i przede wszystkim nie przejmować się za bardzo. Powodzenia.
          • Gość: Pucek Re: wrzask w trakcie IP: *.* 12.07.02, 23:37
            Czy możesz napisać jak do tego doszłaś, że to alergia. Czy były jakieś inne objawy?Ja od 3 dni odstawiłam nabiał, bo mała miała poważne problemy z brzuszkiem i płakała przy piersi, i teraz jest troszeczkę lepiej. Ale nie podejrzewałam że to alergia bo poza tym nie ma żadnych objawów, waga w porządku, żadnych wysypek, na brzuszku ostatnio zaczeła trochę łuszczyć się skóra, ale pediatra zaleciła zmienić oliwkę. Ciekawa jestem czy skaza białkowa może nie objawiać się wysypką.PozdrawiamRenata
            • Gość: 2016 Re: wrzask w trakcie IP: *.* 13.07.02, 12:23
              Czy może nie być wysypki? Pewnie, że tak. Córeczka nie miała wysypki, w rodzinie nigdy nie było alergii, kupki były regularnie i takie jak trzeba, w zasadzie wszystko w porządku tylko ta niechęć do piersi i śliczna karnacja (opalone policzki, które podobały się nawet pani doktor, a okazały się być "pomarańczową skórką" alergików). A jak do tego doszłam - po prostu nie przychodziło mi już do głowy nic innego, przebadaliśmy córeczkę, nic nie znaleźliśmy, więc spróbowałam nie jeść. To oczywiście przesada, ale radzę kupić sobie witaminy dla kobiet karmiących i przez jakiś czas unikać produktów alergizujących - nie tylko mleka, ale konsekwentnie sera, masła itd. Warto spróbować, może to właśnie to. Trzeba jeszcze uważać, żeby pokarm nie zaczął zanikać - jeśli mała mało ssie, może to się zdarzyć. My przetrwałyśmy te ciężkie miesiące trochę dzięki herbatce HIP dla kobiet karmiących (w TESCO dużo tańsze niż w aptece), trochę dzięki odciąganiu pokarmu i przede wszystkim dzięki cierpliwości. Pozdrawiam i życze powodzenia.
          • Gość: Berenika Uczulenie - ale na co? IP: *.* 13.07.02, 15:00
            Gdybyż to było takie proste... Od dwóch tygodni przeszło nie jem żadnego nabiału, rosołków (tylko warzywne wywary), surowych owoców, wędlin (bo konserwanty), piję tylko rozcieńczone soki - i nic. No, może trochę lepiej. Ale zmartwiłaś mnie tą karnacją. Anusia jest też taka "opalona" podejrzanie - nie wiedziałam, że tak się objawia alergia. Tylko, do licha, na co? Jem wyłacznie pieczone w domu mięso jako wędlinę, kanapki z dżemem (doradca laktacyjny pozwolił), gotowane lub duszone warzywka. Piję słabą herbatę. NA CO UCZULENIE, na litość Boską?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka