Gość: Berenika
IP: *.*
24.06.02, 14:36
Jakiś czas temu pojawił się tu post o tym, że dzidziuś się awanturuje, zanim złapie pierś i zacznie ssać. ja mam podobny problem, ale nieco jakby dziwniejszy.Anusia ma dwa tygodnie i do niedawna bardzo ładnie ssała. Od jakichś czterech dni porobiło się tak, że jak zaczynna ssać, to jest OK, a po chwili - krótszej lub dłuższej - znienacka wypluwa pierś i wrzeszczy jak szalona, nie dając się za bardzo uspokoić. Nie pomaga zmiana pozycji 9na ogół), nie pomaga zmiana piersi, można ją tylko wziąc na ręce i ponosić, ale to też nie zawsze pomaga. Brzuszek ma w porządku, miękki, więc to chyba nie to. Może któraś doświadczona karmicielka mi podpowie, dlaczego tak nagle mogłam przestać smakować mojej córci?