Gość: lubka
IP: *.*
25.07.02, 17:04
Dziewczyny wybrałam się do lekarza ginekologa w swojej przychodni - Poradni Medycyny Rodzinnej. W gabinecie cały czas towarzyszyła nam pielęgniarka - w czasie wizyty wipisywała receptę, wypełniała papierki i cały czas zabierała głos. Na trzy zdania lekarza mówiła 10. Kiedy na jej pytanie, ile miesięcy karmiłam dziecko odpowiedziałam, że 20 miesięcy usłyszałam ,Zdecydowanie za dużo! Nie karmi się tyle. Odstawia się jak dziecko ma rok, to już najpóźniej! Ma już wtedy zęby, moeż wszystko jeść". Zdziwiłam sią niezmiernie i z rozbawieniem w głosie powiedziałam, że mam zupełnie inne informacje - według pediatrów (i lekarzy z WHO) powinno karmić się do drugiego roku życia. Bo to najzdrowsze i dla dziecka i dla matki. Pani rozsierdziła się jeszcze bardziej ,To nie jest prawda. Ja czytałam zupełnie coś innego. Poza tym długie karmienie grozi rakiem piersi! " Wyszłam oszołomiona...I co wy na to? dodam, że lekarz nie odzywał się ani słowem....Pozdrawiam, Majka