Jestem mamą 5 miesięcznego chłopczyka.

Do tej pory jest karmiony tylko piersią czasami przy dużym upale dostaje herbatkę.Przybiera kiepsko ale gdy 2 tygodnie temu bylismy na szczepieniu pediatra swtierdziła, że taka jego uroda i mam nie dokarmiać.Ale.........Od kilku dni widzę, że moje dziecko nie najada się tak jak kiedyś, po jedzeniu popłakuje- normalnie płacz u niego to cos niezwykłego.

W nocy śpi 5-6 godzin po karmieniu więc niby głodny nie jest.Ale ja widzę, że moje piersi znacznie się zmniejszyły i są cały czas miękkie a gdy próbuję odciągać pokarm to po godzinie od karmienia udaje mi się odciągnąć 10ml.Piję dużo w tym herbatki dla karmiących.Ostatnio mam bardzo nerwowe chwile więc może to z tego powodu.Poradźcie mi co mam robić poza uspokojeniem sie co chwilowo jest niemożliwe.

Czy to już koniec karmienia

Teresa