Dodaj do ulubionych

karmienie a praca

IP: *.* 28.08.02, 15:06
Wkrótce wracam do pracy, zostawiając w domku 3 miesięcznego malucha.Oczywiście chce go karmic moim mlekie.Pierwsze 3 tyg. w domu nie bedzie mnie od 8 do 13, później od 7 do 17.no wiec wiele rzeczy mnie nurtuje.Ile mleka mu powinnam zostawiac i jak czesto powinien byc karmiony.Co jeśli złapie go czkawka(co zdarza sie bardzo czesto) a ja w takim wypadku dawalam cyca ale co teraz. Czekam też na inne rady.Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: Zilka Re: karmienie a praca IP: *.* 28.08.02, 15:49
      A ja się Asiu "podczepię" pod Ciebie i też chętnie posłucham bo zaraz czeka mnie to samo a jestem kompletnie zielona w tym temacie... :)
      • Gość: asia1973 Re: karmienie a praca IP: *.* 29.08.02, 19:29
        No widzisz to chyba jakiś trudny temat albo tutejsze mamy nie wybierają się do pracy. Czy nikt nie ma doświadczenia w tym temacie?Asia
    • Gość: Alaula Re: karmienie a praca IP: *.* 29.08.02, 13:11
      Witam.Moj Kubuniek tez mial czesto czkawke, i "likwidowalam" ja przystawianiem do cyca. Znajoma popdpowiedziala mi iz dobry sposob to podanie dziecku kilku kropel Cebionu. I mimo iz na poczatku jakos w to nie wierzylam przy ktorejs czkawce z kolei sprobowalam i podalam na lyzeczce jakies 5 kropel Cebionu. Pomaga! To zwiazane jest z tym ze kwasne cos tam zweza czy sciesnia w przelyku i w ten sposob czkawka przechodzi .. nie wiem dokladnie o co codzi, ale mama tak mi jakos to tlumaczyla.Pozdrawiam,Ala.
      • Gość: Madziarek Re: karmienie a praca IP: *.* 30.08.02, 07:56
        Hej.Ja już wróciłam do pracy. Pracuję od 5 sierpnia. Synek mój ma 7 miesięcy. Cały czas karmiłam go piersią na żądanie. Mojego mleka z butelki nie chce pić, tylko i wyłącznie z cycusia. Nie chce też żadnego innego mleczka, po za moim.:-)Pracuję od 8:00 do 15:00 (powinnam do 16:00, ale mam 2 półgodzinne przerwy na karmienie i ustaliłam sobie tak, że wychodzę godzinkę wcześniej)Sprawa rozwiązała się tak: *rano wstaję o 6:00 karmię małego piersią tyle ile tylko zechce* okoł godziny 10:00 - 11:00 moja mama lub mój mąż (jeśli ma na popołudnie do pracy) dają mu kaszkę bezmleczną , bo mlecznej nie chce. Jest to kaszka Bobovita albo Nestle od 5 m-ca malinowa lub jabłkowa.* później są spacerki, zabawy itp* obiadek - zupkę ze słoiczka lub ugotowaną przeze mnie Nataniel dostaje około godziny 13:00 - 14:00* no a o 15:00 ja wracam i znowu synuś ma cycusia.A jak cudownie się cieszy na mój powrót !!! Wyciąga rączki, szeroko się śmieje i chce natychmiast przytulić się do mamusinego cycusia.Tak wiec nie jest źle.Prawdopodobnie od września przejdę na wychowawczy i jednocześnie będę pracowała na 1/2 etatu czyli 4 godzinki dziennie. Myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia mamy i dziecka.Będę mogła więcej czasu mu poświęcić, a pieniążki będę miała mniej wiecej takie same jakbym pracowała na cały etat.Natanielkiem zajmuje się moja mama jak mnie nie ma, ale ponieważ ona ma problemy z kręgosłupem, to ustaliłyśmy sobie, że takie pół etatu będzie dla nas wszystkich dobrym wyjściem. *******A co do czkawki, to ja też zwykle przystawiałam do piersi, jak Natuś miał czkawkę. Można też dać herbatki koperkowej lub innej, również pomaga.Ufff... to tyle.Trzymajcie się. Mam nadzieje, że choć trochę moje wywody się Wam przydadzą.Pozdrawiamy.Madzia i Nataniel
        • Gość: asia1973 Re: karmienie a praca IP: *.* 30.08.02, 20:45
          Mój chyba będzie pił z butelki, przynajmniej pił sporadycznie wcześniej. Ja chyba kaszki dać nie mogę bo to za wcześnie.A może się mylę.Na całe 10 godzin będę znikać kiedy zacznie mu się 5 miesiąc. Tak bardzo bym chciała żeby mój Patryk czekał na cycusia aż przyjdę z pracy. Zazdroszczę Ci tej pracy na pół etatu.Marzenie.Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka