Gość: wiolka
IP: *.*
26.11.02, 15:36
Moja mała ma 6 tyg. i do tej pory nie chce ssać smoczka ani pić z butelki. Wiem, że z jednej strony to dobrze bo zgryz jej sie nie popsuje. Z drudiej strony to denerwujące bo zawsze gdy ona ma potrzebę ssania to musze ją przystawiać do piersi aby się uspokoiła. Mała ssie sobie spokojnie (nie przełyka) a ja jestem cały dzień uwiązana. Tak samo z butelką... Chętnie bym odciągneła mleko , wlała do butelki i wyszła gdzieś choćby na pół godz. Niestety moja Dominika gdy próbuję jej dać smoczka lub butelkę to ma odruch wymiotny, pluje i drze sie w niebogłosy. Co mam zrobić? Przecież nie mogę cały rok być uwieziona z nią w domu. Niedługo mamy chrzciny i nie wyobrażam sobie co będzie gdy mała obudzi się w trakcie mszy, mam wyciągnąć cyca?Czy ktoś się spotkał z takim problemem?