Dodaj do ulubionych

Zarloczny maluszek

IP: *.* 31.01.03, 10:05
Witam. Mam prawie miesieczna coreczke ktora potrzebuje bardzo duzo mleka.W trakcie jednego posilku mala zjada 120 ml mleka.Na poczatku budzila sie co dwadziescia trzydziesci minut i ssala piers 2 2,5 godziny i tak na okraglo.Zaczelam ja dokarmiac sztucznie bo noce byly nie do przejscia.W tej chwili sciagam mleko co godzine do butelki i staram sie aby mala jadla jeden sztuczny jeden z mego mleka z piersi posilek.Zastanawiam sie czy dobrze robie i czy w takim wypadku moge zrobic cos jeszcze.Musze zaznaczyc ze od kiedy robie jej takie posilki nie daje zupelnie piersi , za to maluszek spi po tzry cztery godziny.
Obserwuj wątek
    • Gość: AnetaLelonek Re: Zarloczny maluszek IP: *.* 31.01.03, 21:55
      Moim zdaniem żle robisz - na początku maluszki prawie ciagle wiszą na piersi i to wcale nie musi oznaczać ze są głodne- jeżeli mała dobrze przybiera na wadze nie widze potrzeby zebyś ją dokarmiała. Moja córeczka ma 5,5 m-ca ale do 2 m-ca wisiała nonstop - wierz mi minęło jej :-)Karmienie butelką a co gorsze ściaganie laktatorem to pierwszy krok do całkowitego odstawienia od piersi a co za tym idzie stopniowo będzie ci sie zmniejszać laktacja :-(Ps a dlaczego dajesz z butelki??
    • Gość: mader1 Re: Zarloczny maluszek IP: *.* 01.02.03, 00:06
      Ja też uważam, że Twój sposób skończy się całkowitą rezygnacją z karmienia piersią. Malutkie dzieci rzeczywiście lubią ssać pierś dla samego ssania, dla poczucia bezpieczeństwa. Nie pozbawiaj tego swojego dzidziusia. Niech sie do Ciebie naprzytula, to nie trwa bardzo długo. Mój synek, jak nakarmiłam Go butelką, też jadłwięcej niż jest przepisane - też wychodziło ok. 120 ml.Przez dwa dni byl na mieszance sztucznej z powodu żółtaczki i nie przytył więcej niż na piersi.PozdrowieniaMarzena
    • Gość: lukasia Re: Zarloczny maluszek IP: *.* 03.02.03, 17:06
      Witam. Mysle, ze dziewczyny maja racje. Ja tez karmiłam swoją Olę przez pierwsze dwa miesiące nonstop. A ona i tak wisiałaby przy cycku jeszcze dłużej. Wszyscy dookoło twierdzili, ze to coś nie tak, ze pewnie mam za mało mleka, albo za chude itd. W dniu ukończenia 2 miesięcy złamałam się i dałam jej butlę. I to był początek końca. Odciągałam jesczcze do 5 mieiąca, ale to już były śladowe ilości. Żałuję do dziś że się załamałam. Wiem nieprzespane noce (Ola nie spała wcale ani w dzień ani w nocy)zmęczenie graniczące z obłędem itd. Ale mimo wszystko. Mogę tylko dodać, że w brzuszku rośnie drugi bąbelek i zrobię wszystko, zeby karmic jak najdłużej. Ja akurat jestem zdania, że jeśli już jesteś na skraju wytrzymałości fizycznej i psychicznej ( a naprawdę wiem jak to jest)to nic sie nie stanie jeśli dasz raz na jakiś czas butlę. Bo ja byłam tak zestresowana ze nie dam rady wykarmić, tak obsesyjnie myślałam o tym ,zeby mieć duuuużo mleka, ze oczywiście było go mało. I po to żeby się odstresować i najzwyczajniej w świecie odpocząć - dałabym butlę. Najważniejsze jest żeby mama była odstresowana, bo wtedy i mleko jest i dobre samopoczucie. A to jest połowa jesli nie więcej sukcesu karmienia piersią. Teraz to wiem. I mam zamiar wykorzystać. Powodzenia.
    • Gość: 20081972 Re: Zarloczny maluszek IP: *.* 03.02.03, 18:54
      Hej,moj Bartosz ma miesiąc, urodził sie b. duzy (57, 4650)dokarmiany był w szpitalu w 2-ej dobie (miałam za mało pokarmu, płakał cały czas). Potem sie uregulowało i teraz tylko na piersi jesteśmy. Mały ma fazy - czasam je rzadko, raz wisiał mi na piersi od 16 do 23. Ostatnio uregulowało mu sie spanie - zasypia po 23, spi do 4-5, budzi sie w 15 min. obciaga pierś i spi do 7-8. Myslę, że bardzo pomoglo to, że nie sypia z nami w łóżku. Biore go za to rano i dzięki temu, podsypiając i podjadajac, mozemy drzemać do ok. 10. Nadrabia w dzień - ssie bardzo duzo do 13, potem rzadziej i od 18 znowu bardzo często.Laktator błogosławię. Mały miał plesniawki, mi popękała brodawka i przystawianie go bolało tak bardzo, że prawie miałam mdłości. Dzięki laktatorowi udało się podtrzymac laktację w piersi. Laktator pozwala mi też wyjśc z domu na 3-4 h - babcia karmi małego butelka (Używamy AVENTU, lekarz mówi, że te smoczki sa anatomiczne - przypominają brodawkę - i dzięki temu nie zakłócaja procesu ssania. Potwierdzam). Natomiast po nakarminiu butelka mały lubi się przytulić do piersi i pociągnąć 2-3 razy. Z butelki je lepiej (więcej). Mieszanki sa cieżej strawne, wiec dzieci spia dluzej.Zadbaj o siebie, daj sobie czas - jesli chcesz karmic piersia to dasz rade, jesli wolisz przejsc na mieszanki tez OK. Najwazniejsze jest, zebys Ty byla odstresowana, bo to najbardziej szkodzi małej.pozd. Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka