monka07
22.01.07, 16:41
Droga p. Moniko,
Od jakiegos czasu moja dwumiesięczna córeczka przestała ładnie jeść. Karmie ją
piersią i ładnie przybierała, waży 6 kg. Ostatnio karmienie to stres dla mnie
ogromny. Mała zaczyna ssać i pręży się, macha raczkami, stęka niemiłosiernie,
potrafi tez trochę possać i nagle strasznie sie rozpłakać i już jest po
jedzeniu, dalesze próby sa na marne. Gdy zbliza się 22 az się boję bo zaczyna
wtedy strasznie płakać i czasami do 3 nad ranem nie da sie uspokoic. Dotąd
jadła co 2 godziny, teraz przerwy potrafia się wydłużyc do 4 godzin.Boję się,
że sie nie najada. Niepokoi mnie tez jej biały języczek. Leczymy Aphtinem i
Nystatyną. Czy on może ja boleć przy ssaniu?
Pediatra powiedział, że mała jest przejedzona i trzeba jej ograniczyc
jedzenie, tj. wydłużyć przerwy w ciagu dnia do 3 godzin a w nocy do 5. Czy to
ma sens? Twierdzi, że te wszystkie opisane powyzej dolegliwosci sa własnie
tego przyczyną.