caline-czka
04.02.07, 22:12
Do pracy wracam dopiero za 3 miesiace (obecnie córka ma skończone 2 miesiące)
ale juz teraz mam kilka pytań dot. laktacji po powrocie do pracy:
1. Czy już teraz mam magazynować pokarm i go mrozić, ile warto mieć
zamrożonego zapasu? Jeśli tak, to kiedy odciągać ten pokarm, córkę karmię co
ok. 3 h, w nocy rzadziej nawet co 5 h, jeśli nakarmię ją z jednej piersi to
mam zaraz po tym ściągnąć pokarm przeznaczony do zamrożenia z drugiej piersi i
po 3 h karmić ja z tej samej piersi co poprzednio?
2. W pracy tzn. poza domem będę przebywać ok 8 h (liczę dojazdy), jak mam
wytrzymać taki długi okres bez odciągania pokarmu, skoro nie mam warunków na
to by higienicznie odciągnąć pokarm do butelki (do dyspozycji będę miała tylko
toaletę damsko-męską, której czystość pozostawia wiele do życzenia. Czy w tym
wypadku mogę po prostu wycisnąć nadmiar pokarmu "do umywalki" by utrzymać
prawidłową laktację?
3. Na stronie poświęconej laktacji wyczytałam, że w trakcie doby może być
tylko jedna długa (ok. 6 h) przerwa między karmieniami, czy wobec tego jeśli
ta przerwa wypadnie mi w pracy, to będę musiała córkę budzić w nocy do
częstszego karmienia, lub odciągać w nocy pokarm?
4. Czy woreczki do zamrażania moge dostac w aptece?
5. Czy jedna porcja zamrożonego pokarmu to ilość pokarmu z jednej piersi, czy
też łączyć ilość z dwóch piersi?
Z góry dziękuje za odpowiedź !