Dodaj do ulubionych

Dajcie mi jakieś argumenty

14.02.07, 21:46
Dziewczyny mój synek ma 4,5 miesiąca. Karmie go piersią.
Mama zamęcza mnie pytaniami dlaczego nie daje juz małemu pierwszych warzyw.
Dlaczego dzieci karmione piersia maja czekać do ukończenia 6 miesiąca aby
włączyc nowośc w jedzeniu?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Dajcie mi jakieś argumenty 14.02.07, 22:28
      Dlatego, ze gdyby 4,5 miesięczne dziecko potrzebowało warzyw, to ewolucja
      nauczyłaby je siedzieć, żeby mogło jeść bez ryzyka zachłyśnięcia, i dałaby mu
      zeby, żeby mogło odgryzac kawałki.
      4,5 miesieczne dzieci nie siedzą i rzadko mają zęby.

      Argument jest dostatecznie abstrakcyjny, żeby ciezko go było zripostować
      tekstem "a ty jadłas rosół od drugiego miesiąca i żyjesz". Czy jest prawdziwy,
      nie wiem, niektórzy uważają, że tak.
    • helenaaa Re: Dajcie mi jakieś argumenty 14.02.07, 22:34
      mika ale dzieci karmione mlekiem sztucznym dostaja juz w tym wieku pierwsza
      marchewkę i inne papki.
      Boje się, że jak juz teraz zaczne wprowadzać nowe jedzenie to mały sie szybko
      odstawi od piersi a ja tak walczyłam o to by miec mleko.
      Moja znajoma swojej córeczce jak miała 3 miesiące żur dawała !!!

      I jak tu walczyc z takimi pogladami?
      • maff1 Re: Dajcie mi jakieś argumenty 14.02.07, 23:00
        pokarm kobiecy jest najlepszym pokarmem dla małego dziecka. Koncerny
        produkujace mieszanki i jedzonko dla dzieci cały czas opracowuja w
        laboratoriach coraz to nowe mieszanki by choć troche zblizyc sie do natury.
        Niestety, jak na razie nikomu to sie nie udało.
        Mysle ze odstawianie dziecka od piersi to po prostu zubożanie ilości
        najcenniejszych składników odzywczych jakie mozna dziecku podac.
        A wiec rozszerzenie diety działa na niekorzyść. Są dzieci którym natura
        podpowiada by nie próbowac nowych smaków jeszcze w wieku 9 miesiecy. Opisane na
        tym forum.
        A drugi argument to wygoda - zaoszczedzenie czasu na przygotowanie i sprzątanie
        oraz czynnik ekonomiczny. Zamiast wspierac koncerny zywnościowe prościej
        nakarmic dziecko piersia.
      • mika_p Re: Dajcie mi jakieś argumenty 14.02.07, 23:47
        Tak jak napisała Maff - mleko sztuczne nie jest tak dobre jak ludzkie, chocby
        antyterroryści laktacyjni wrzeszczeli, że to terror laktacyjny. Dlatego
        butelkowym dzieciom _trzeba_ rozszerzac dietę, żeby dostarczyć im odpowiednich
        składników.
    • monika_staszewska Re: Dajcie mi jakieś argumenty 14.02.07, 23:56
      Jeszcze trzy grosze ode mnie. Nawet dzieci karmione modyfikowanym mogą zacząć
      jeść nowości w szóstym miesiącu, czy po jego ukończeniu. Generalnie chodzi o
      to, że nie ma potrzeby szybkiej eliminacji posiłków mlecznych przy karmieniu
      piersią ( a przy mleku modyfikowanym troszkę na to zwracamy uwagę, by dziecko
      nie zjadało za dużo mleka, które jest w sumie obcogatunkowe). To raz. A dwa -
      przewód pokarmowy konkretnego dziecka dojrzewa w swoim prywatnym tempie (zwykle
      pomału, ale za to bardzo dokładnie) podczas karmienia maminym mlekiem i w
      efekcie nieco później jest gotowy do spotkania z innym jedzeniem. Przy mleku
      modyfikowanym dojrzewanie przewodu pokarmowego jest przyspieszane na skutek
      kontaktu z obcym dla człowieka mlekiem (czasami niestety szybciej oznacza
      trochę mniej dokładnie) i dlatego dziecko jest wcześniej gotowe na spotkanie z
      nowościami. To dosyć duży skrót, ale może na razie wystarczy. Choć mówiąc
      szczerze wystarczającym argumentem powinien być taki, że Pani uważa iż tak
      właśnie jest dobrze dla Pani dziecka.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka