proszę o radę

28.02.07, 22:49
Witam!Mam córeczkę,która niedługo skończy 14 miesięcy :) od początku karmię
ją piersią.po 6 miesiącu próbowałam podawać jej mleko z butli dodatkowo,ale
zjadała 10-20 ml z wielkkim trudem i na tym koniec.Obecnie nie chce zjeśc
nawet tyle...Próbowałam różne mleka i smakowe również!!Od 6 miesiąca do 10 z
nowości zjadała drobinę,nie chciała w zasadzie nic.Teraz je,ale nie są to
dużo porcje i te które lubi,chciałaby jeśc to co my,ale ma czesto problemy z
brzuszkiem,więc powstrzymuje mnie to,choć inne dzieci w jej wieku,które znam
dobrze tolerują takie pokarmy.Lubi owoce,miesko,bułeczkę,ryż itp potrawy w
sumie dużo różnych,ale chyba sie nie najada wystarczająco.Stanowczo domaga
się piersi,w dzien 2-3 razy.Największym problemem dla mnie jest nocne
wstawanie min 5 razy!!!zazwyczaj jest więcej pobudek,juz brak mi sił...Co mam
zrobić,żeby zechciała jeść mleko z butli,które zapewne byłoby bardziej
kaloryczne i dłużej spałaby w nocy?? Bardzo prosze o pomoc
    • fergie1975 Re: proszę o radę 28.02.07, 23:04
      moze poszukaj odpowiedzi albo zapytaj tu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
      • magdalenanaw Re: proszę o radę 01.03.07, 09:01
        Dziękuję za link :)czekam na sugestie :) może ktoś zna dobry sposób na
        oduczenie piersi??Chciałabym karmic małą,ale nocne wstawanie co godzine lub 2
        po prostu mnie wykańcza.....
        • hagond Re: proszę o radę 01.03.07, 13:53
          Dwójka moich dzieci jakoś sama pomału zrezygnowała z piersi, z trzecim miałam
          duży kłopot. Wszelkie odmowy kończyły się awanturą. Kiedy synek miał 13
          miesięcy, zagryzłam zęby, naubliżałam sobie od wyrodnych i wyjechałam,
          zostawiając go z jego ukochaną opiekunką. Myślałam, że będzie cierpiał czy coś -
          ale NIE! Opiekunka (oddana i uwielbiana przez moje dzieci) poiła go w nocy a to
          wodą a to mlekiem, podobno przez pierwsze 3 dni - jakies 3-4 razy w nocy, ale
          przeżyła. Smyk nie rozpaczał, bo był w znanym otoczeniu z kimś bliskim. I chyba
          drań nawet nie tęsknił. Po tygodniowej rozłące wróciłam, synek o piersi już nie
          pamiętał. Bliskości mu nie brakowało, bo jestem z tych, co dzieci hodują we
          własnym łóżku, więc dalej spaliśmy razem, a ja zawsze miałam pod ręką flaszkę na
          wszelki wypadek, gdyby mu się pić zachciało. Teraz żałuję, że nie zrobiłam tego
          wcześniej, bo przez nocne pojadanie (naprawdę nie sądzę, by z głodu, raczej -
          dla przyjemności), mały ma piękną kwitnącą próchnicę.

          Jedyny problem w tym czasie to mój - z produkcją pokarmu (nie piłam,
          bandażowałam piersi, robiłam okłady z lodu, a i tak w końcu wzięłam proszki na
          zatrzymanie laktacji)
          • magdalenanaw Re: proszę o radę 01.03.07, 14:08
            Witam,szczerze powiedziawszy słyszałam,ze najlepiej właśnie wyjechac na jakiś
            czas,ale niestety nie mam takiej możliwości,nie mam osoby z którą mogłabym
            zostawić małą.Poza tym jest cały czas ze mną,kocha dziadków,ale nie wiem czy aż
            tak bardzo.Podejrzeasm,że mieliby ciężkie przejścia tak jak i ja przy próbach
            podania mleka z butli,choć może zdarzyłby sie cud..........
            • hagond Re: proszę o radę 01.03.07, 21:59
              A ja podejrzewam, że dziadkom byłoby łatwiej to przeprowadzić niż Tobie, bo
              dzieci, nawet takie małe, to niezłe cwaniaki i dobrze wiedzą, że matkę
              zaszantażować najłatwiej. Pomyśl logicznie: Twoja córka może sobie pozwolić na
              kaprysy przy jedzeniu, bo wie, że w ostateczności dasz jej cyca. I wie też, że
              babcia nie da, bo babcia nie od tego. Jeśli mała naprawdę zgłodnieje, to i
              spokornieje i zje, co dziadkowie dadzą. Nie twierdzę, że to łatwe, pewno swoje
              odcierpią, ale jeśli chcesz zakończyć karmienie, a córcia się uparła, to może
              być jedyny sposób. Nie myśl, że prowadzę zimny wychów i nie liczę się z
              niemowlakami. Ważne jednak, szczególnie na przyszłość, żebyś to TY decydowała, a
              nie - dziecko. Bo matka kochająca, ale stanowcza i konsekwentna daje pewność i
              poczucie bezpieczeństwa. A podejrzewam, że jeśli będziesz próbowała odzywczaić
              tak dużą córcię po dobroci, to kolejne walki będziesz przegrywać ("bo tak biedna
              płacze i na pewno jest głodna..."). I może się utrwalić model, w którym będzie
              Cię szantażować - także w innych kwestiach.
              Cokolwiek postanowisz, trzymam kciuki
              • magdalenanaw Re: proszę o radę 02.03.07, 09:03
                myślę,że masz rację........niestety wiele jest w zyciu rzeczy,które ciężko
                zrealizować,choć dobrze wie się w teorii co zrobić...ja sama bedę ulegać,bo
                Mała wie,że ma najlepsze pod bluzką i wrzeszczy płacze wniebogłosy......musi mi
                ktoś pomóc...porozmawiam z rodzicami.
                www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers3407.gif
Pełna wersja