an_ia7
07.03.07, 09:32
Od wczoraj wieczorem w czesci piersi mam pokarm, ktory nie chce wyplynac.
przystawiam malego, odciagam laktatorem i nadal nic. Piers jest raczej miekka,
bardzo boli przy dotyku, nie ma zaczerwienienia. Udalo mi sie odciagnac bardzo
malo pokarmu. Co to jest i co mam z tym zrobic? od jakiegos czasu mam
grzybice, z ktora walcze od tygodnia, na razie z malym skutkiem. Acha, synek
na wadze przybiera bardzo wolno. Tutejsi (angielscy) lekarze na razie go
obserwuja i wmawiaja mi, ze to nie grzybica tylko hormony. Mial ktos tak? Co
zrobic z tym "zastojem"? dzieki za rady.