Dodaj do ulubionych

W nocy jedzenie częściej niż w dzień

18.03.07, 06:23
Moja 3 miesięczna Ola ładnie śpi w nocy,ale woła jeść czasem nawet co
godzinę. W dzień co 2,5 - 3,5 godziny. Dlaczego tak jest skoro pokarm nocny
jest treściwszy niż dzienny? A może to dlatego, że w nocy jedząc szybko
zasypia? Może powinnam ja budzić i karmic dłużej?
Nie spię z Małą w łózku,bo nie umiem tak:) i nie umiem karmićna leżąco.


Życie zaczyna się po trzydziestce :)
Obserwuj wątek
    • magusiape Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 19.03.07, 06:47
      up
    • monika_staszewska Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 19.03.07, 14:02
      Jeśli Ola potrzebuje zjeść więcej nocnego mleka to domaga się karmienia
      częściej nocą niż w dzień. Jeśli będzie potrezbowała wiecej dziennego zmieni
      obecny rytm. A później znowu, i znowu, i znowu...
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • magusiape Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 19.03.07, 16:51
        Dziękujępani Moniko, mam taka nadzieje, że Ola po prostu je tak,jak
        potrzebuje.W dzień niewiele i ostatnio bardzo nerwowo, w nocy spokojnie,
        krótko, ale chyba intensywniej...Pewnie tak juz jest,że dziecko sie zmienia i
        zmienia sie jego sposób jedzenia. Ostatnio, od wczoraj Ola zaczęła robić
        podczas jedzenia w dzień jeszcze jedną dziwna rzecz - wyglada to jak zabawa
        piersią, ale robi tak tylko z jedną. Possie chwilke , a potem ciągnie
        odwracając główkę, aż będzie głosne "cmook", puszcza brodawkę i znowu 3 razy
        possie, odwraca i ciagnie, jakby sprawdzała, jak daleko moze ją wyciągnąć :) Po
        czym dosc łapczywie znowu chwyta, wyglada jakby była głodna, a jednak...bawi
        się tak dalej. Po zmianie na drugą pierś nie ma takiej zabawy, ssie spokojnie.
        Czy może to oznaczać cos konkretnego? Czy Ola ma takie poczucie humoru ?:)))
        • askape1 Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 12:10
          podbijam podbijam. mam tak samo z tym, ze synek ma prawie 3 m-ce.
          • magusiape Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 12:44
            Witaj,w sumie to pani Monika odpowiedziała juz na moje główne pytanie, chodzi
            mi jeszcze tylko o tą "zabawę" w wyciaganie sutka:), a jak jest u Was?
            • askape1 Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 14:30
              tak samo. z oboma piersiami. chwyta -puszcza chwyta -puszcza a jesli zabiore-
              wycie. i za chwile ciamkanie wszystkiego co sie nawinie. juz nie wiem czy to
              głód czy po prostu taki etap rozwoju.
        • monika_staszewska Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 16:41
          Poczucie humoru - no nie wiem można to i tak nazwać :) choć jak się domyślam
          taka zabawa pewnie Pani nie specjalnie się podoba. Ciekawe czy Ola tak cuduje
          bez względu na to czy zaczyna karmienie od tej czy od drugiej piersi? I czy
          nocą robi tak samo?
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • malgogaj Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 19:29
            Witam,
            Jestem mamą 3 miesiecznego Olafka i obiema rekami moge sie podpisać pod tym co
            napisała mam Oli. Łacznie z tą zabawą sutkiem. Olaf nie robi tego w nocy. Tylko
            w dzień. Konczymy wtedy karmienie i nie wiem sama czy robi tak bo jest już
            najedzony? Zastanawiam sie też czy to taka zabawa 3 miesięczniaków?
          • magusiape Re: W nocy jedzenie częściej niż w dzień 21.03.07, 20:22
            Pani Moniko, Ola w nocy nie uskutecznia takich "zabaw", jedynie w dzień.
            Dzisiaj wydawało mi sie, że to jest oznaka zniecierpliwienia, podenerwowania.
            Jakby była zbyt czyms pobudzona, albo nie była głodna , albo w ten sposób
            pobudzała wypływ mleka. A najbardziej, jaby była podenerwowana słabym
            wypływaniem mleka i w ten sposób chciała sobie pomóc. Nie miało znaczenia czy
            te pierś podaje jako pierwszą, czy jako drugą. Jest jednak jeszcze jedna
            sprawa - wydaje mi sie,że ostatnie 2 dni to był kryzysik laktacyjny. I to
            częstsze wołanie o jedzonko... I topodenerwowanie - to by sie zgadzało.
            Wieczorne karmienie dzisiaj juz było inne, bez "zabaw", ja tez czułam jakby
            pełniejsze piersi i az "słychać" było jak mleczko leci i jest pochłaniane. Moze
            to o to chodziło?
    • magusiape Pani Moniko, nowe okoliczności... 22.03.07, 08:30
      Jak wcześniej pisałam, podejrzewałam kryzys laktacyjny i chyba to było to -
      zdaje się, że w nocy miałam nawał pokarmu i niestety obudziłam sie z gorączką i
      bolesnością i obrzmieniem tej męczonej przez Olę piersi . Zciągnęłam nadmiar
      laktatorem (bolało okrutnie),teraz robie okłady z kapusty, wzięłam paracetamol.
      Karmiłam małą rano z tej piersi, jest troszkę lepiej.
      Pani Moniko, dotąd karmiłam tak, że dawałam małej 1 pierś w czasie karmienia i
      to jej wystarczało, w czasie kryzysu obie, zaczynając na przemian raz od jednej
      raz od drugiej.Teraz mam duzo pokarmu,jak technicznie rozwiązać tę sprawę -
      dawac małej ssać tą bolesną , a z drugiej odciagać? Pozdrawiam. Jesli bedzie
      źle to chyba pozwolę sobie do Pani zadzwonić.
      • magusiape Dziękuję za odpowiedz telefoniczną:) 22.03.07, 09:19
        ...i pozdrawiam serdecznie, mama Oli.
        • monika_staszewska Re: Dziękuję za odpowiedz telefoniczną:) 23.03.07, 13:09
          A bardzo proszę, mam nadzieję, że jest już wszystko w porządku.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • magusiape Re: Dziękuję za odpowiedz telefoniczną:) 23.03.07, 15:39
            Tak, po całym dniu i nocy noszenia kapustki w staniku dzisiaj jest super! Mała
            też zadowolona, bo ma duzo mleczka:) Jedynie ssanie z tej piersi jakos nadal
            nie bardzo jej pasuje, ale pozycja spod pachy pomaga.
            A tak swoja drogą zaraz przeszukam forum, czy sa jakies informacje na temat
            kapustki i skąd ta jej magiczna moc, co sprawia, że jest taka zbawienna dla
            karmiących, obolałych piersi...bo jestem zdumiona.
            Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam.
            PS. Nie wiem, co my byśmy bez Pani zrobiły :)
    • magusiape Pani Moniko, znów ból i problem 25.03.07, 10:22
      Pani Moniko, znów ból i problem,pierś nabrzmiała,Malutkanie chce ssać,nawet po
      zmianie pozycji karmienia. Jak ja przystawię - zassie i puszcza i tak kilka
      razy,w końcu zaczyna płakać. Po przystawieniu do drugiej ssie spokojnie.
      Czy to nie jest tylko dodatkowe, niepotrzebne pobudzenie tej piersi i dlatego
      robią się zastoje? Czy mleko z tej piersi moze miec inny smak? Dlaczego Mała
      nie ssie mimo, że wczesniej było wszystko dobrze? Czy zpalenie piersi powoduje
      jej niechęć, czy raczej odwrotnie - jej pobudzanie wywołało taki stan piersi?
      Obserwowałam Małą, bo wcześniej miała asymetrie silną, ale teraz nie preferuje
      ułozenia główki na żadną ze stron podczas snu i czuwania. Co robić? Ja juz i
      tak wystarczajaco jestem "uciemiężona" przez nieregularne pory karmienia...a tu
      jeszcze to.
      Podziwiam kobiety,ktore mimo przeszkód karmią długo.
      Pozdrawiam.
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko, znów ból i problem 26.03.07, 13:11
        1. Kapusta dobrze robi przy wszelkich obrzękach, nawet jeśli mamy skręcony staw
        skokowy i noga bali, puchnie zanim odwiedzimy lekarza, kupimy odpowiednie
        specyfiki można się kapusta wspomóc.
        2. Dzieci tak czasami mają, że jedna pierś przestaje im się podobać. Skoro nie
        chce jej ssać, niech nie ssie. Ale niestety Pani tym czasem będzie musiała
        odciągać mleko. Nie jakieś wielkie ilości, wystarczy często po trochu i
        sztandarowa pomoc czyli kapusta i ewentualnie leki przeciwbólowe, a może i coś
        na uspokojenie. Jak pierś poczuje się lepiej odciąganie można zmniejszać, aż do
        zera. Być może Pani córcia będzie jednym z dzieci ssących wyłącznie jedną
        pierś - nie wiadomo czy tak jej zostanie, czy za jakiś czas wróci do tej
        piersi. Zobaczymy.
        Tym czasem pozdrawiam i oczywiście w razie potrzeby zapraszam "na telefon" :)
        monika staszewska
        ps. i oczywiście życzę szybkiego zniknięcia problemu :)
        • magusiape Re: Pani Moniko, znów ból i problem 26.03.07, 16:03
          Dziekuje bardzo.
          Oczywiscie kapustka okazała się pomocna, ból przeszedł. Malutka ssie tę piers w
          nocy, w dzień - czasem pozycja spod pachy pomaga, chociaz na kilka łyczków. Nie
          chcę nic robić na siłę. Jesli nie chce - zciagam troszkę.
          Mam nadzieje, że Mała jeszcze zechce ssać z obu piersi.:)
          Jeśli nie, to trudno :(
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka