kalina429
03.05.07, 08:49
Pani Moniko, mam wątpliwości, czy moja dziesięciotygodniowa córka nie jest
przystawiana do piersi zbyt często i w efekcie nie tyle najada się, ile
podjada. Schemat wygląda tak: karmienie 20-30 min, w tym przerwy w ssaniu i
jedynie trzymanie brodawki, okolo 40 min.-godzina aktywności i płacz,
przystawiam wtedy znowu. Dodam, że mała w dzień prawie nie śpi, przysypia
przy piersi i wtedy próbuję ja odlożyć, ale kończy się na jakichś 20 minutach
spania w łóżeczku. noce ok, budzi się raz na karmienie, ciurkiem potrafi
przespać 6 godzin, chociaż wiadomo - bywa róznie. Na wadze przybiera dobrze.
Zaczęłam mysleć, że ona jest zwyczajnie zmęczona i kiedy zaczyna plakać
niedługo po karmienu , to zamiast karmić, próbuję ululać do snu. Efekt jest
taki, że drzemki nie są dłuższe, płaczu jest dużo więcej, a od kilku dni
karmię z przerwani okolo 2 godz. od końca jednego karmienia do początku
drugiego i przy każdym karmieniu podaję tylko jedną pierś. Czy to właściwa
droga, co robic? Z góry dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam. Pani rady są
niocenione.