Dodaj do ulubionych

problemy z kupką

30.06.07, 02:23
Mam problem z moją 7 tyg. córeczką, obecnie nie robi kupek.Zaraz po urodzeniu
nie oddawała smółki przez 3 dni, potem przez następne 2 tyg.robiła kupkę
nawet 5 razy dziennie (lużną żółtą)i nagle sie to skończyło. Moja mała
potrafi nie robić kupki nawet 7 dni przy czym gazy oddaje nawet często i
tylko czasami jest to dla niej bolesne.Kilka razy pomogłam jej zrobić kupkę
bo widziałam że się preży mocno kopie nóżkami i z trudem oddaje gazy.Raz
pomoglłam termometrem(zrobiła kupkę taką bardziej zbitą niż całkiem
luźną),potem lewatywka z rumianku(kupka żółta luźna) a raz podałam herbatkę
kopruś po której przez pare minut dosyć mocno płakała ale za to potem zrobiła
taką kupkę że aż po pachy się ubrudziła i to dwa razy raz wieczorem(luźną
żółtą) i drugi raz na drugi dzień rano(luźną zielonkawą).Jednak bez pomocy
nie robi kupki.Termometrem nie chcę pomagać żeby się nie przyzwyczaiła a
kopruś podany tydzień później już nic nie wskurał,lewatywek też nie robię bo
nie wiem czy powinnam.Nie mam pojęcia co robić.Co do diety to przy pierwszej
córce jadłam prawie wszystko oprócz żeczy ostrych,i typowo wzdymających jak
np.fasola,groch,kapusta,kalafior i Zuzka (która ma teraz cztery latka) też
miała problemy z kupką.Teraz nie jem prawie nic,ani pieczonego ani
ostrego,nic z tych ważyw wzdymających,nie jem
cytrusów,bananów,winogron,brzoskwini,żadnych pestkowych owoców ,czasami tylko
truskawki,nie jem żadnych ogórków,kalafior też jużnie wiem jak
smakuje,sałatki to też historia bo jest tam tłusty majonez,nic nie jem co
zawiera kakao(nawet wafelki) nie jem czekolady.nawet ze soków to piję tylko
pożeczkowe,jagodowe i jabłkowe.Za to piję sporo mleka i jem przetwory
mleczne,oprócz tego obady jem normalnie przyprawiane tylko bez sórówek,mieso
właściwie każde tylko nie ostre, tłuste czy pieczone,czasami nawet smażony
kotlet zjem,a jeśli chodzi o karmienie małej, to karmię piersią i dokarmiam
bebikiem(1 raz dziennie,czasami 2 razy)ponieważ w dzień czasami mała jest
diedikarmiona i nawet po wypiciu z piersi dlej jest głodna a po ponownym
przystawieniu płacze przy piersi ale za to dopija 30-50 ml.bebiko i to
chętnie po czym spokojnie zasypia Cała reszta karmień i rano i w nocy jest
tylko z piersi(nie chce po nich już pić bebika a jest całkiem spokojna). I
właśnie tak wygląda moja dieta a moje dziecko i tak nie robi kupek więc już
nie wiem czym tak naprawdę jest to spowodowane.Co prawda tylko czasami widzę
że mojej córeczce doskwiera ból brzuszka ale wydaje mi się że taki stan żeczy
z tymi kupkami jest raczej niepokojący.Pani Moniko proszę o jakąś dobrą radę
bo już nie wiem czy się martwić czy poprostu uznać że moje maleństwo ma taką
naturę. Z góry dzięki za wszystke dobre rady. Mama 7-mio tyg. Amelki
Ps Dokarmiam ją dopiero tydzień a w robieniu kupki żadnej zmiany.
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: problemy z kupką 30.06.07, 11:15
      Lewatyw nie należy robić, chyba ze na konkretne zalecenie lekarza. Termometrem
      itp tez lepiej nie.
      A to dlatego że u dzieci na piersi robienie kupki nawet i co 14 dni jest
      całkowicie normalne! Niektore robia kilka razy dzien, inne kilka razy na
      tydzien, a sa takie co i raz na kilka tygodnie! Wszystko norma. U dziecka na
      piersi "zatwardzenie" jest praktycznie nie mozliwe.

      Pani Monika wielokrotnie o tym pisała. Tu cytat:
      "To, ze pojawia się rzadziej nie jest dziwne, bo
      dzieci (karmione maminym mlekiem) od trzeciego tygodnia życia
      mogą zmienić rytm wypróżnień nawet do tego stopnia, że kupka pojawiać się
      będzie nawet nie co kilka, ale kilkanaście dni. Dziecię ma siusiać, kupki robić
      codziennie nie musi."

      Oczywiście, jest te dokarmianie, ale jest go na tyle mało, ze chyba można uznać
      dziecko za "piersiowe"? Ale nie wiem, co na to p. Monika.

      Co do twojej diety: najprawdopodobniej te wszystkie z diety rzeczy eliminujesz
      zupełnie niepotrzebnie, a już na pewno eliminowanie owoców i warzyw może być dla
      ciebie szkodliwe. Twoje jedzenie nie ma raczej żadnego wplywu na częstotliwosc
      kupek u dziecka.
      W ogóle, doszukiwanie sie w diecie mamy powodu wszelkich dolegliwosci dziecka
      jest częstym bledem. Owszem, zdarza sie, ze cos zaszkodzi, ale to wyjatek, nie
      regula!! W grę mogłaby wchodzić jakaś alergia, ale to się objawia zupełnie inne
      sposoby, nie "rzadkością" kupek (wysypki itp). Zresztą nie chce cię martwić, ale
      mleko, nabiał i truskawki - które jesz - to jedne z najczęstszych powodow
      problemów alergicznych poprzez mleko matki. (Co nie znaczy ze alergie są częste,
      to rzadkość)

      Tłuszcz w twojej diecie ani to, ze potrawa jest smażona, pieczone czy grillowana
      na 150 procent nie będzie miało absolutnie żadnego wplywu na dziecko. (A tak w
      ogóle, to sałatki przecież nie muszą byc z majonezem! Moga byc z jogurtem albo
      zdrowa oliwa z oliwek!)

      Tu masz wypowiedz p. Moniki na temat jedzenia:
      "Kobieta karmiąca może jeść wszystko. Mało tego dobrze żeby miała jak
      najbardziej urozmaiconą dietę. Fakt, nie ma ani stuprocentowo pewnych
      produktów, ale na szczęście nie ma tez takich na sto procent niebezpiecznych,
      dlatego nie ma sensu ograniczenie diety na wszelki wypadek. Tym bardziej, że w
      randomizowanych badaniach widać, że dieta na wszelki wypadek nie ma żadnego
      wpływu na wystąpienie alergii na przykład. Dieta jest potrzebna dopiero, jeśli
      zauważamy u dziecka niepokojące objawy, a i wtedy nie zabieramy wszystkiego
      tylko stopniowo ograniczamy kolejne grupy produktów. Właściwie tylko w
      rodzinach obciążonych alergią proponuje się, żeby kobieta po porodzie stopniowo
      rozszerzała dietę- metoda przez 3-5 dni po jednej, dwie nowości."
      "Dodam tylko, że potrawy smażone to raczej problem dla Pani wątroby niż dla
      dziecka, więc zjedzenie czegoś smażonego nie jest zabronione. Co do słodyczy -
      oczywiście ich nadmiar nie jest dobry dla nikogo, ale dziecku jedzenie przez
      Panią słodyczy nie przeszkadza. No chyba, że dziecię ma problemy z alergią czy
      nietolerancją pokarmowa i zje Pani słodycz, w skład której będzie wchodził ów
      zakazany produkt. Ale jeśli w spisie nie wykryje Pani tego co dziecku nie
      służy, można sobie na słodkość pozwolić."

      A jeszcze pytanie, nie do końca rozumiem, czemu dokarmiasz? Czy były jakieś
      problemy z przyrostami? A jak czesto karmisz?
      Z tego co piszesz doszukiwalabym sie raczej jakiegos innego problemu
      powodujacego placz, a nie ze jest za mało pokarmu. Bo dlaczego wszystkie inne
      karmienia sa OK ?
      Bo to właśnie raczej mieszanka, a nie twoja dieta, może u dziecka spowodować
      jakieś problemy z trawieniem czy alergią (choć oczywiście nie musi!!) Wg mnie to
      są tak małe ilosci tego mleka, ze sa raczej nieistotne dla dziecka w sensie
      dokarmiania, a jednak każda ilość pokarmu sztucznego zmienia sposób
      funkcjonowania układu trawiennego dziecka. Wiec lepiej jej unikać, jak nie ma
      absolutnej potrzeby. A może mozesz po prostu odciągać swoje mleko raz czy dwa
      dziennie, jak chcesz koniecznie mieć na dokarmienie?
      • ilonaa76 Re: problemy z kupką 30.06.07, 12:46
        Kaeira ma 100% racji w tym co pisze. A ja chcialam tylko dodac ze niby masz
        diete a tak naprawde jej nie masz. I jak dla mnie to jesz wlasnie te produkty
        ktorych powinnas unikac albo przynajmniej uwazac na nie czyli mleko i jego
        przetwory(najczesciej alergizujace). Juz nie wspomne o truskawkach!!!! Moze
        sprobuj jesc wiecej gotowanych warzyw czyli np. zupa z marchewki,pietruszki,
        ziemniaki, ryz delikatnie przyprawione vegeta(minimalnie). To na pewno bedzie i
        zdrowe i łatwe do strawienia i przerobu. Ja tak jem i moje dziecko nie ma
        problemow z kupką (ma 8 tyg.). No i oczywiscie zadnych słodyczy!
    • monika_staszewska Re: problemy z kupką 02.07.07, 15:44
      Cóż tu dodawać po wypowiedzi kaeiry. Kupka co kilka dni jest normą o ile nie
      jest twarda, zbita, w formie przypominającej plastelinę czy zupełnie twarde
      kuleczki. Oczywiście jeśli kupka jest co kilka dni nie będzie tak płynna jak
      codzienna, ale nadal będzie papką czy gęstym "kisielem". Ponieważ podaje Pani
      niewielkie ilości mleka modyfikowanego to ono przede wszystkim mogło by być
      przyczyną twardości kupki, a zważywszy na ilość która dziecię zjada spokojnie
      można z podawania mieszanki zrezygnować.
      Bolący brzuszek u tak małego człowieczka to niestety częsty problem, przyczyn
      może być kilka, ale nie od razu trzeba się doszukiwać winy w maminej diecie.
      Póki co proszę jeść normalnie, jak najbardziej urozmaicenie, jak przy pierwszej
      córce. A w ramach pomocy brzuszkowej (poza eliminacją mieszanki - Młoda Dama
      naprawdę ma co zjeść w piersiach nawet po bardzo długim ssaniu, tyle że ssać
      musi solidnie, a w tym znajomość ze smoczkiem butelkowym czy uspokajaczem nie
      rzadko przeszkadza) proponuję: regularne masowanie brzuszka wedle instrukcji z
      eDziecka:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
      częste leżenie na brzuszku na mamie lub tacie, podawanie 4-6 razy dziennie po
      łyżeczce Gripe Water lub kilka a nawet kilkanaście razy dziennie po łyżeczce
      naparu z owocu kopru włoskiego i rumianku (obie saszetki parzymy w jednej
      szklance). Raz dziennie można podawać czopek Spascupreel - albo regularnie
      codziennie pół godziny przed porą, w której ból się nasila, albo doraźnie,
      wtedy gdy widać, że córcia męczy się bardzo.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka