Dodaj do ulubionych

Chyba tracę pokarm

01.08.07, 12:26
Hej, moją 8 tygodniową córeczkę do dziś karmiłam naturalnie. Piszę do dziś,
bo ma wrażenie, że z dnia na dzień mam coraz mniej pokarmu. Piersi coraz
bardziej miękkie i lekkie. Mała je średnio co 2,5 - 3 godziny. Dotychczas
starczało jej mleka, a teraz w przerwie między karmieniami moje piersi nie
nadążają z wytwarzaniem pokarmu. Zastanawiam się czy to nie kryzys
laktacyjny, ale w 8, czy 9 tygodniu...? I to tyle dni (juz prawie tydzień)?
Staram się ją częściej przystawiać, ale ona się denerwuje, jak nic nie leci,
a mnie bolą brodawki. Miałyście podobne przejścia? Wyszłyście z tego, czy
podałyście mleko sztuczne? Jeśli tak, to od jakiego mleka powinnam zacząć?
Mogę wybrać je sama, czy lepiej, żeby doradził poediatra. Jakie mleko
podawałyście na początek dziecku ze skazą białkową? Napiszcie proszę, bo
chyba się podłamałam...
Obserwuj wątek
    • mama_piotrka07 Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 12:31
      Po pierwsze zapraszamy na forum o karmieniu piersią - większe szanse na fachową
      odpowiedź (forum z ekspertem).

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570&s=0&t=1185960596565
      Po drugie miękkie piersi to powód do zadowolenia a nie do smutku - laktacja się
      unormowała i piersi produkują jak mała ssie a nie robią za bidony na zapas.

      Po trzecie skąd pomysł że mleka jest za mało? Dziecko nie przybiera? Bez przerwy
      płacze? Jest apatyczne? Skąd taka diagnoza?
      • dolores113 Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 12:49
        Dzięki, zaraz i tam wkleję mojego posta. odpowiem jeszcze na twoje pytanie.
        Małej nie ważyłam, ale jej zachowanie wskazuje na to , że jest po prostu
        głodna. Jak ją przystawiam do piersi to po 3-5 minutach ssania wypuszcza cyca i
        płacze, potem nerwowo szuka znowu i wypluwa. Wypluwa, bo nic nie leci.
        Sprawdzałam ręcznie i laktatorem. Przy sporym wysiłku poleciało kilka kropel...
        Dzis przed karmieniem porannym ( po 4 godzinach od ostatniego karmienia)
        próbowałam coś ściągnąć laktatorem, żeby zobaczyć czy rzeczywiście tego mleka
        brakuje. Ściągnęłam 20ml...
        • mama_piotrka07 Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 12:57
          Po pierwsze zważ małą. Jak nie masz wagi to się przespaceruj do przychodni i
          powiedz że się martwisz - nie wierzę że odmówią. Po drugie podobno maluch jest w
          stanie uciągnąć dużo więcej niż laktator bo ma inną technikę ssania, wiec to nie
          jest jeszcze ostateczny dowód że nic tam nie ma. Po trzecie, jeśli rzeczywiście
          mleka jest za mało to tym bardziej trzeba córę jak najczęściej przystawiać bo
          tylko w ten sposób produkcja się zwiększy. Tutaj popyt generuje podaż.

          A po czwarte i ostatnie wybierz się do poradni laktacyjnej. Bo w sumie to jest
          tak - jak Cię boli ząb idziesz do dentysty, jak Cię boli noga idziesz do
          ortopedy a jak masz problemy z karmieniem to wyciągasz butlę. Moim zdaniem to
          tak jakby przy bolącym zębie od razu kupić sztuczną szczękę. W poradni sprawdzą
          czy mała dobrze ssie, czy dobrze ją przystawiasz i jeśli naprawdę masz mało
          pokarmu to doradzą jak dokarmiać żeby nie zerwać całkowicie więzi z piersią
          (jeśli Ci na tym zależy). Mnie np. dopiero doradca pokazał, że młody się
          większość czasu bawił piersią a nie jadł i dlatego początkowo nie przybierał.
          Moim zdaniem warto.
          • dolores113 Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 13:10
            Dzięki za odzew. Uwierz, że butla jest ostatnią rzeczą, jaką chciałabym
            zafundować mojemu dziecku. Znam wszystkie zalety karmienia naturalnego.
            Zwyczajnie sie dzis w nocy podłamałam, gdy dziecko ewidentnie płakało z głdu (
            juz potrafię rozróżniać jej rodzaje płaczu) a ja nie miałam jej co podać.
            Gdybym miała mleko sztuczne w domu to bym się awaryjnie złamała. Do doradcy
            laktacyjnego zadzwonimy i ściągniemy do domu, ale nie wiem, czy wiele pomoże.
            Maja raczej się nie bawi cycem, nie przysypia tez przy nim, ssie ładnie. Po
            prostu się denerwuje, że nie leci. A doradca laktacyjny cudownego rozmnożenia
            mleka raczej nie dokona. Tak, czy inaczej na pewno porada laktacyjna będzie.
            Myślałam, że któraś z Was juz jest po podobnych przejściach, dlatego napisałam.
            Wiem, ze dziecko zawsze wyciągnie więcej niz laktator. Ale niech nawet
            wyciągnie dwa razy więcej, czyli zamiast 20 ml 40 ml, to i tak tyle co kot
            napłakał dla dwu miesięcznego niemowlaka... Pozdrawiam ciepło
            • mama_piotrka07 Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 13:13
              Dla mnie oczywiste było że chcesz karmić piersią dlatego się rozpisałam - nie
              odbieraj tego proszę jako krytyki.

              Trzymam kciuki i pozdrawiam.
        • mika_p Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 18:33
          Dolores, laktator NIE JEST narzędziem do sprawdzania, ile ma się mleka. Są
          kobiety, które w ogóle nie mogą odciągać, a karmią z powodzeniem miesiącami. Są
          i takie, które jednym laktatorem odciągają, innym nie. Mozna jeszcze spróbować
          odciągania ręcznego, ale na pewno nie w sytuacji, kiedy jesteś zestresowana
          płaczem dziecka i "egzaminem na ilość mleka".
    • mha1 nie martw się 01.08.07, 12:35
      posłuchaj mamy_piotrka, bo dobrze Ci radzi. jeśli dziecko nie przybiera na
      wadze i jest głodne, to wtedy można pomyśleć o podawaniu butelki. a teraz...
      możliwe, że nie ma potrzeby.
      gdybyś jednak musiała, to najlepiej poradzić się pediatry w sprawie mleka
      modyfikowaneg, tym bardziej, że dziecko ma skazę.
    • agamamaani Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 13:18
      ja bym butli nie podawała jeżeli nie chcesz..
      prawdopodobnie laktacja ci się ustabilizowała i dlatego piersi nie są już jak
      kamienie twarde.
      jeżeli mała przybiera na wadze i nie wygląda na głodną nie dokarmiaj bo po co?
    • ms_sylwia Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 23:19
      Ja swoja Hanię karmiłam 2 miesiące - ale już od 6-go tygodnia miałam coraz mniej
      mleka, aż z dnia na dzień przestało lecieć . W ogóle miałam go cały czas mało
      (przed tym nigdzie nie ostrzegają, ostrzegają tylko przed nawałem mleka).
      Dopiero jak mnie to spotkało, dotarłam do literatury mówiącej, że ok. 10% kobiet
      wytwarza za mało mleka lub w ogóle. Próbowały mnie dopaść wyrzuty sumienia - a
      czy ja w czymś zawiniłam? Nie było mleka i tyle. Częste przystawianie nic nie
      dawało. Kilka moich koleżanek z 1-szym dzieckiem też tak miało, z 2-gim już było
      inaczej.
      • martawaf Re: Chyba tracę pokarm 01.08.07, 23:46
        Moze sprubuj wypic jakias herbate na produkcje mleka ( ja mieszkam w niemczech
        ui tu jest dla matek karmiacych) wiem ze pomaga, sama pilam. No i moja polozna
        mi mowila zeby miec pokarm trzeba duzo pic okolo 2 - 3 litrow dziennie a teraz
        przy takich upalach to moze jeszcze wiecej. Moja znajoma pije tez piwo
        bezalkoholowe Vitamalz takze jest na produkcje mleka polecam lecz zaczyna
        dzialac tak po 5 godzinach. Slyszalam ze rowniez lampka szampana jest dobra ale
        nie probowalam.
        A i unikaj wszytskiego co zawiera miete tu mowia ze mieta jest dobra jak chce
        sie przestac karmic.
    • garana Re: Chyba tracę pokarm 03.08.07, 14:58
      Miałam identycznie jak Ty Dolores.
      Już w 7 tyg.się zaczęło,a w 8-ym tyg.mały już ewidentnie był głodnyyyy.
      Ja miałam strasznie zaczerwienione i bolące brodawki, bo On z tego głodu bardzo
      je ściskał i nie mogłam częsciej go przystawiac.
      Rano popędziłąm po osłonki silikonowe na brodawki i puszke Bebilon HA 1-
      hypoalergiczny-bo nie dałąbym rady juz go nakarmić z piersi-straszny ból.
      Próbowałąm z osłonkami-mały mocował się trochę ale ssał,brodawki trochę się
      wygoiły i próbowałam od nowa go karmic piersią.
      Jak ewidentnie sie darł to dawałam jeszcze butelkę,a tak tylko cyc.
      Dzis ma pół roczku i butelkę daję tylko raz na wieczór.
      Po tym kryzysie piersi znów zaczęły produkować wiecej,tzn,tyle,że mały się
      najadał-tzn.nie płakał i nie wyprawiał cyrków przy cycku.
      Ale bez mleka modyfikowanego byłoby ciężko.
      Plusem tej sytuacji było to ze teraz nie mam problemu żeby mu podac mleko z
      butelki-a niedługo wracam do pracy*-*
    • agusia19-84 Re: Chyba tracę pokarm 03.08.07, 15:19
      Może to właśnie teraz twój organizm dostosował ilość pokarmu do potrzeb twojej
      córeczki. Najważniejsze żeby przybierała na wadze. Ja radziłabym karmić ją tylko
      piersią, ewentualnie częściej dostawiać.
      • ananwi Re: Chyba tracę pokarm 03.08.07, 18:32
        Może masz tzw. kryzys laktacyjny. Ja coś takiego przechodziłam przy pierwszym
        dziecku, właśnie mniej więcej w tym samym czasie. Mały był dzieckiem dość
        żarłocznym i kryzys znosił bardzo źle. Po ok. tygodniu wszystko wróciło do
        normy i karmiłam go do roku mając bardzo dużo pokarmu. To trudne, ale może
        dotyczy również Ciebie. Ja nie podałam dziecku butelki, przystawiałam
        dziesiątki razy w ciągu dnia. Jeśli dasz butelkę to możesz przestać karmić. Na
        wszelki wypadek jednak zważ dziecko i upewnij się czy przybiera na wadze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka