Dodaj do ulubionych

Z niemowlaka - optymistycznie

06.08.07, 13:00
Przeklejam bo ostatnio niektóre mamy piszą że już nie mogą patrzeć na forum
"niemowlak" więc mogłyby przegapić. A moim zdaniem to naprawdę wspaniały post.
Taki optymistyczny choć o odstawianiu. I pełen miłości.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=67065270
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 15:03
      Tak, super post, dzięki za link.
      Świetna lektura dla odstawiaczek.
    • a-n-i-k-a Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 15:28
      Przeczytałam i... sie poryczałam :(.
      Marze, że moja córcia tez tak ładnie i bez wielkiego żalu sie pożegna z
      cycusiem. No i że ja to tak dzielnie zniose, jak autorka postu.
      Samo to, że ja coraz częsciej o tym mysle powoduje, że chyba nadchodzi ta chwila...
      A jednak mnie jest tak strasznie smutno na sama mysl o odstawieniu :(
      • kaeira Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 15:40
        Oj, jakaś ambiwalencję wyczuwam - chciałaś odstawiać od 3m, a teraz karmisz w
        16m, i jeszcze ci smutno na myśl? To jak to właściwie jest? ;-)
        • a-n-i-k-a Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 15:58
          Jak to jest? Ano tak, że jak wiadomo na poczatku łatwo nie jest - bolace
          brodawki, płaczące dziecko wiszące cały czas na cycu - i wszyscy - babcie,
          tatus, kolezanki - wiedza, że płacze z głodu, bo "na pewno masz chudy pokarm"...
          A ja sie zawziełam, słuchałam Pani Moniki, czytałam po nocach forum i uznałam,
          że chociaz te 3 miesiace przetrwam, a potem trudno - zaczne dokarmiac sztucznym.
          Jak mineły 3 miesiace to uznałam, ze wlasciwie brodawki juz nie bolą, mała
          płacze mniej, pokarm widac chudy nie jest skoro mała ładnie przybiera, to
          pokarmie do 6 miesiąca, a co tam... Jak mineło 6 miesiecy to wprawdzie mała
          zaczela przybeirać troche gorzej, ale to juz była pora wprowadzania nowych
          pokarmów, to po co ją tuczyc sztucznym mlekiem, skoro mozna marcheweczka i
          zupkami... Do tego zdecydowaliśmy z mężem, że do pracy nie wracam, to po co ja
          przyzywczajac do sztucznego?
          Poza tym w moim otoczeniu wszystkie dzieci odstawiły sie własciwie same od
          piersi przed ukonczeniem roczku, takze załozyłam, że z Marysia będzie
          identycznie i w końcu polubi inne mleczko, z kubeczka, a nie tylko to cycusiowe.
          To skoro karmiłam 6 miesiecy, to jeszcze 3 czy 4 nie zaszkodzą... Ale moje
          dziecko jest wyjątkowe i na żadne inne mleko namówić sie nie daje :).
          No i tak trwamy te 16 miesiecy na piersi :).

          Chyba to juz swego rodzaju uzaleznienie - i dla mnie i dla niej.
          Po tylu miesiacach bardzo trudno sie zdecydowac na odstawienie. Tak mysle, że to
          chyba dla mnie będzie trudniejsze, niz dla małej...

          Napisałam o tych 3 miesiacach, bo szczerze mówiac, gdyby mi ktos powiedział -
          gdy malutka miała 3 tygodnie, że bede tak długo karmić, to bym w życiu nie
          uwierzyła.
          To nie jest kwestia, że ja nie chciałam. Chciałam zawsze karmic piersią, ale nie
          sadziłam, że mi sie uda, nie wierzyłam, że dam radę - po prostu :).
          Teraz juz wierze i mam nadzieje, że każde kolejne dziecko uda mi sie tak samo
          długo i cierpliwie karmic jak Marysie :).
          • india78 Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 23:28
            A-n-i-k-a - normalnie jakbym czytala o sobie:)
            A tak na marginesie to coraz czesciej ludzie mi dogadują, ze za
            dlugo karmie. Czasami nawet specjalnie omijam temat. Oczywiscie
            padają argumenty typu:
            1.To mleko jest bezwartosciowe (odpowiadam, ze nie robilam badan,
            ale skoro maly nie zaraza sie ode mnie jak mam infekcje, albo skoro
            tak szybko sam wychodzi z infekcji (nie bral jeszcze antybiotyku) to
            pewnie jednak ma wartosc:)poza tym to nie jest podstawa jego diety,
            2. Jestes uwiazana (moze to lubie?:)
            3. To jest chore ! (mowie o rezolucji WHO),
            4. Jestes nienormalna! (a kto jest normalny?:)
            5. No i ostatnio znajoma stwierdzila - bedziesz miala straszne
            piersi! Na to odpowiedzial moj maz, ze juz o tym pomyslelismy i
            bedziemy malemu z kieszonkowego potracac na operacje plastyczną:)

            Pozdrawiam:)
            • a-n-i-k-a Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 23:44
              to z operacja bardzo ładne :))
              może tez o tym pomysle :D

              wiesz, ja to sie juz własciwie nie przyznaje, że karmię jeszcze piersią, bo mnie
              niektóre teksty powalały - juz tu kiedys przytaczałam jeden - kolezanka była
              zdziwiona, że ciagle karmie skoro głodem nie przymieramy, żarcia w sklepach pod
              dostatkiem i nie zyjemy w kraju III świata - to po co tak długo karmic piersią?!
              a to było gdy mała 12 miesiecy jeszcze nie miała :)

              teraz czasem niektorym potrafie "przywalić" na te mądrosci - szczególnie tym
              koleżankom, co to karmiły przez miesiac ledwo, bo pokarmu nie miały lub był za
              słaby... przestałam wierzyć w teksty o braku pokarmu, bo jak sie chce to mozna o
              niego powalczyc
              dlatego staram sie nie dysktuowac na ten temat wcale, bo sie zaczynaja czasem
              pyskówki jak na 'niemowlaku' :) - wystarczy mi, ze sobie tu moge w spokoju
              porozmawiac i znajduje zrozumienie dla tego mojego 16-to miesiecznego uwiazania,
              cierpietnictwa czy czego tam jeszcze ;)
        • a-n-i-k-a Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 16:13

          Tak na marginesie - to czepliwa koleżanka :).
          No ale fakt, źle napisalam z tym zamiarem odstawiania, bo akurat nie to
          wlasciwie mialam na mysli - bardziej chodzilo o to, ze nie sądzilam bym dała
          radę karmic dluzej jak 3 miesiace, bo w koncu poslucham "dobrych rad" i podam
          butle... A teraz - teraz tez mam całe mnóstwo "doradców", bo kto to słyszał tyle
          karmić... Ale teraz to ja juz jestem mądrzejsza, dotarło do mnie, że wiekszość
          mądrosci naszych mamus i babc to mozna sobie w buty wsadzić i karmię dzielnie
          dalej. I nie żałuje ani jednego dnia z Marysią przy piersi :))).
          • kaeira Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 16:42
            a-n-i-k-a napisała:
            > Tak na marginesie - to czepliwa koleżanka :).

            No, nie czepliwa, tylko dociekliwa. Bez obrazy, mam nadzieję? :-)
            • a-n-i-k-a Re: Z niemowlaka - optymistycznie 06.08.07, 17:04
              No cos ty, pewnie że bez obrazy :).
              Zatem poprawiam sie po raz kolejny - w istocie dociekliwa :).

              Ale mam nadzieje, że sie wytłumaczyłam nalezycie? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka