Dodaj do ulubionych

Problemy z nowościami

20.09.07, 20:58
Dziewczyny, jestem w kropce i potrzebuję porady. Nie sądziłam, że
wprowadzanie nowości jest takie trudne. Zacznę od początku,
uprzedzam, że będzie długo, ale musze to sobie uporządkować.
Kiedy córcia skończyła sześć miesięcy, podaliśmy jabłuszko (ze
słoiczka). Mała ma problemy ze skórą (podejrzenie alergii) i wtedy
była dość mocno wysypana, ale bez sensu było czekać, aż to minie, bo
molibyśmy się naczekać. Przez siedem dni królowało jabłko, kupki
byly OK, ale skóra coraz gorsza. Pewnie zbieg okoliczności, ale
przerwalismy i odczekaliśmy chwilę, aby skóra się wygładziła trochę,
i podaliśmy marchewkę, tym razem po około tygodniu zaczęły się
problemy z kupką - plastelina. Znów odstawilismy i poczekaliśmy
kilka dni. Kiedy kupki były już lepsze, wjechał ziemniak - sam beee,
więc z dynią. Ten zestaw się sprawdził, po pięciu dniach
wprowadziłam znów jabłko, dostaje je od trzech dni (2, 4, 6
łyżeczek), ale wczoraj i dzisiaj kupki już gorsze, plastelinowe,
jeszcze nie super twarde, ale jednak. I tu mam kilka pytań:
1. Co innego podać, żeby tak nie zapierało? Nie mam dostępu do super
ekologicznych warzyw (oprócz tej nieszczęsnej marchwii i
ziemniaków), pozostaje więc gotowanie takich zwyklych ze straganu
lub słoiczki, w których króluje marchew. A może jesli podam marchew
z czymś (np. z dynią), to nie będzie juz tak źle z kupkami? Jakie
macie doświadczenia? A owoce? Czy to prawda, że jablka gotowane
zapieraja, ale sok z jablek już nie?
2. Denerwuję się trochę, że już minął miesiąc tych naszych
eksperymentow, a my ciągle nic konkretnego nie wypracowaliśmy. Niby
wiem z lektury forum, że to głównie mleko zapwenia potrzebne kalorie
(mała ma do niego nieograniczony dostęp, ssie ok. 7-8 razy
dziennie), ale z drugiej strony ona tak chętnie je te nowości, może
potrzebuje tego, a ja przez te nieudolne proby wprowadzania menu nie
zapewniam jej czegoś ważnego - bo w końcu jak długo można jeść dynię
i ziemniaka wyłącznie?
3. Cała rodzina nagabuje nas, czy mała dostala już mięsko i żółtko.
Niby według tabeli czas i na to, ale wydaje mi się, że najpierw
powinniśmy się rozpędzic z warzywani. Kiedy Wy wprowadzałyście?
4. i ostatnie pytanie troche na wyrost. Od kilku dni Kalinka je cały
sloiczek dyni z ziemniakiem (125g), przed słoiczkiem podaję jej
pierś i po także - żeby się napiła (dopiero uczymy się pić z
kubeczka, a z łyżeczki niechętna), zje wtedy duzo mleka. Czy to
znaczy, że taki słoiczek jej nie wystarcza? Jak wy weliminowałyscie
mleko z jednego karmienia?
Z góry dziękuję za cierpliwość w czytaniu i za odpowiedzi. Pani
Moniko, dziewczyny - pomocy!
Obserwuj wątek
    • malakunia75 Re: Problemy z nowościami 21.09.07, 08:41
      Witam, u nas jest podobnie.Moja córcia skonczy niebawem 7 m-cy a od ok miesiaca
      wprowadzamy nowosci. Mała jest "alergikiem"-gł. problemy ze skóra.Jak na razie
      udało sie wprowadzic jabłko, maliny ,śliwki, dzisiaj trzeci dzien banan,
      brokuły, kalafior, fasolke, pietruszke, ziemniaki, sok jabłkowy.Poczatkowo gdy
      dostawała po 2-3 łyzeczki nowości kupki były bardziej gęste ale od czasu gdy
      zjada i deserek np całe jabłko +sok z 6 malin i zupke ok 100-130 gr są
      plastelinowate ale nie twarde.Po lub przed dostaje cycka. To raczej nie swiadczy
      o alergii czy nietolerancji pokarmu. Po podaniu śliwek kupa wcale nie była
      rzadsza tylko częsciej /db.Dodam ze podstawowym owocem jest jabłko i to świeze
      wieć nie ma chyba co zapierać. Podawałam przez parę dni kleik ryzowy i myślałam
      ze te kupy po nim. Po odstawienu sa takie same.Brzuszek nie boli wiec chyba jest
      ok.Na poczatku wprowadzałam 1 skł na 5 dni ale teraz skróciłam do 3-4 dni.
      Wracam do pracy.Na cenzurowanym mamy marchew po której pogorszyla sie skóra i
      dynie z ziemniakami hippa. Za jakis czas spróbujemy jeszcze raz.Może ogranicz
      marchew i spróbuj brokuły , kalafior one nie zapieraja i raczej nie uczulaja.Co
      do żółtka to pediatra poradził wstrzymac sie do ukonczenie 7 m-ca.Dodam z e ja
      podam przepiórcze poniewaz mam co do jajka kurzego podejrzenie z e ja
      uczulał.Sama nie jem jajek od 3 m-cy.A miesko zamierzam juz podac w przyszłym
      tygodniu-zaczne od indyka i królika. Dodam jeszcze z e zupki jak na razie gotuje
      sama i owoce tez świeze.Ale w przyszłości Zamierzam wypróbowac słoiczki z tymi
      skladnikami które udałao sie wprowadzić.gdy wróce do pracy-w przyszłym tyg. -to
      przez ten czas jak mnie nie bedzie mała ma dostac 2 posiłki bezmleczne-nie
      bedzie mie ajkies 6 godz. To na tyle z własnego doświadczenie. Gdybys miała
      jakies pyt. służe radą.Powodzenia.
      • kalina429 Re: Problemy z nowościami 21.09.07, 09:34
        Witaj,
        bardzo duzo udało Ci się wprowadzić tych nowości. U mnie to tak się
        ślimaczy, na początku nie miałam parcia, ale teraz zaczynam się
        denerwować. Czy te wszystkie produkty kupujesz na zwyklym bazarze,
        to znaczy nie jakieś super ekologiczne? Zaczynam rozwarzać
        samodzielne gotowanie, ale nie mam zbyt wielu "czystych" owoców i
        warzyw. Pozdrawiam.
        • malakunia75 Re: Problemy z nowościami 21.09.07, 12:16
          Na poczatku tez chciałam wolniej wprowadzac ale później zrezygnowałam i troche
          przyspieszyliśmy. Jak na razie sprawdza sie i nic z mała sie nie dzieje tzn ze
          skóra.A co do warzyw i owoców to kupuje na bazarze lub w osiedlowym
          warzywniaku.Ziemniaki mam od gospodarza ze wsi.Staram sie zmieniac sprzedawców
          zeby nie było ciągle z tego samego źródla. Nie ma co "wariować". Pozdrawiam.
    • aneta_knfl Re: Problemy z nowościami 21.09.07, 10:11
      cześć! mój synek ma dopiero 3,5 miesiąca i jest karmiony tylko
      piersią, ale mimo to chcę wprowadzić mo dodatkowe pokarmy jak dzieci
      karmione mlekiem modyfikowanym. mam już doświadczenie z moim
      starszym synkiem, który był karmiony wyłącznie piersią do końca 4
      miesiąca, a potem wprowadzałam nowośći i to nie zaburzyło karmienia
      piersią. podawałam na początku wyłącznie słoiczki i nie mam nic do
      nich, bo produkcja żywności dla maluchów jest ściśle kontorlowana, a
      mały jest dużym i zdrowym chłopcem. nie kombinowałam nic z
      samodzielnym gotowaniem, bo niby mówią, że uprawy ekologiczne nie
      pryskane, a skąd to wiadomo! pozdrawiam serdecznie.
    • monika_staszewska Re: Problemy z nowościami 21.09.07, 12:40
      1. Na razie niech zostanie ziemniak z dynią, a jako nowość można
      dołożyć groszek zielony, fasolkę szparagową, kukurydzę, brokuł czy
      pietruszkę. A z owoców może być czarna jagoda, morela, gruszka czy
      malina.
      2. Myślę, że denerwować się nie trzeba, za to można podawać więcej
      ziemniaka z dynią (nawet gdyby tylko je Mała mogła jeść jeszcze
      przez miesiąc na przykład) i zaproponować jeszcze owoc i
      kaszkę/kleik bezmleczny przygotowany na wodzie. oczywiście można
      łączyć ze sobą kolejne nowości np. owoc z kaszką.
      3. Mięsko i żółtko można wprowadzić, ale nie znaczy, że trzeba.
      Zważywszy na "atrakcje" skórne i kupkowe poczekałabym z tymi
      nowościami jeszcze choć dwa tygodnie, a chętniej miesiąc.
      4. Z racji wieku Kalinki i podejrzenia alergii lepiej by było gdyby
      nadal dostawała pierś i "nowości" na jedno karmienie. Można podawać
      najpierw pierś, a później większą - taką która zaspokoi chęci córci-
      porcję warzyw czy owoców.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka