ululek
24.09.07, 22:21
Mój syn urodził się z dużą wagą urodzeniową - 4320. Od samego
początku karmiłam go piersią, bez większych problemów. W ciągu 6
pierwszych tygodni przybył na wadze 1900 gram, w ciągu następnych
800 gram ale przez ostatnie 4 tygodnie nie przybrał nic. Lekarz
pediatra od razu stwierdziła że trzeba będzie dokarmiać bo napewno
pokarm jest za mało kaloryczny. Nie dokonca sie z tym zgadzam. Syn
zachowuje się normalnie, normalnie je, bawi się, śmieje, po jedzeniu
jest zadowolony i nie płacze. W nocy śpi ok 11 godzin z 1 przerwą na
karmienie (zwykle po 5-6 godzinach snu). Naprawdę nie wygląda i nie
zachowuje się na głodnego. Czy to jest możliwe że to jest tylko
chwilowy kryzys? Czy faktycznie w takich sytuacjach trzeba dziecko
dokarmiać? Syn ma w tej chwili 4 miesiące i waży 6,7 kg.