nadjeschda
06.10.07, 02:34
Pani MOniko,
moja coreczka za 3 tygodnie konczy rok.To moje pierwsz dziecko, (2ga
ciaza) dlugo oczekiwane.
Karmilam, a wlasciwie karmie ja piersia. Poza tym dziecko przyjmuje
chetnie normalne posiłki ( stara sie sama gotowac jak najmniej
podajac dania słoiczkowe).
W ciagu dnia zdarza sie przystawic corke do piersi, ale przyznaje,
ze bardziej wynika to z checi uspokojenia jej ( bo nic tak nie
uspokaja jak matczyna piers:)niz z głodu.
POza tym karmie ja 1 raz przed snem oraz jeden raz w nocy/nad ranem.
chcialabym, a wlasciwie jestem w pewnym sensie zmuszona (wyjazd)
odstawic dziecko od piersi zaraz po skonczeniu przez małą roczku.
I Pani Moniko im dalej w las tym ...gorzej. Nie moge sobie wyobrazic
chwili, kiedy dziecko nie bedzie pilo "mojego" mleka, cieplo na
sercu robi mi sie gdy pomysle o wieczornym rytuale karmienia.
Zarzucam sobie, ze jestem wyrodna matka, bo moglabym ( moge
zrezygnowac z wyjazdu) karmic Zosie dluzej. Wciaz sie waham......
Potem zaraz wyrzucam sobie, ze przeciez JA tez jestem wazna.
Jak sobie poradzic od strony psychiki?
I techniczne pytanie:
Co z nocmym karmieniem? Jak wspomnialam corka budzi sie w nocy na
karmienie- Przygotowac wczesniej butle z modyfikowanym mlekiem i
zostawiac w podgrzewaczu? Przeciez sztuczne mleko podobno nie moze
byc podgrzewane?