asica.p
30.10.07, 10:56
to zas ja. jestem wykonczona i juz nie wiem, co mam myslec.od kilku dni moj
maly robi mi takie awantury w dzien i w nocy ze juz nie wiem pomalu jak sie
nazywam.czy to mozliwe zeby 5-mczne dziecko mialo zoladek bez dna?pisalam #wam
o klopotach z karmieniem, ze musze go dokarmiac bebilonem.na szczescie udalo
mi sie wyeliminowac butle w srodku nocy i rano i ma tylko na wieczor.ale, moj
syn chce jesc bez przerwy-wypije oba cyce i wrzask, dostaje juz zupke i zje
caly sloik i krzyczy,potrafi popic 2 cycami!:(w ogole non-stop wrzeszczy,chce
byc noszony a nie uczylam go na to.przy ubieraniu-wrzask,przy zmianie
pieluchy-wrzask,na pozuycje horyzontalna tak reaguje.na dodatek sypial do 3-4
nawet do 5 a teraz spi ledwo do 23, poitem 2, potem 4,5 i juz nie spi chodze
ledwo zywa bo sama siedze z 2 dzieci(maz tirem jezdzi).wczoraj sie juz
zalamalam i dalam mu do wieczornego bebilonu 2 lyzeczki kleiku ryzowego i
nic!pobudka tak samo.poradzcie cos blagam bo oszaleje!jutro ide na szczepienie
ale boje sie ze pani doktor mnie nie potraktuje powaznie.mam juz dosc ,chodze
i placze.nie wiem juz co mam zrobic ale dalej tak nie moge funkcjonowac bo
oszaleje...moze wprowadzic mu sinlac?co ja mam robic?rozklad posilkow wyglada tak-
cyc ile chce i kiedy chce
11.00- zupka
18 bebilon pepti 150 ml
18.30 kapiel i sen
jedzenie specjalnie jest przed kapiela bo inaczej byl wrzask
maly probuje juz nawet siadac jak jest na kolanach pollezaco, zeby obejrzec co
jest na stole...
mam zamiar jutro poprosic lek. o jakies badania ogolne dla niego.
jestem zalamana