Dodaj do ulubionych

Pani Moniko!!!

21.11.07, 20:57
Pani Moniko, W ubiegłym tygodniu miałam krótki kryzys laktacyjny. Mój 3,5
miesięczny syn bardzo to przeżył. Każda próba karmienia kończyła się płaczem z
powodu zbyt powolnego wypływu pokarmu. Samo przystawienie do piersi wzbudzało
w nim płacz, a że starałam się robić to często, wedle zasady im częściej
przystawiam tym więcej pokarmu będzie, syn nauczył się płakać przed każdym
karmieniem. Płakać to mało powiedziane. Krzyczy tak intensywnie, że nie może
sie przyssać. W między czasie łapie kilkakrotnie brodawkę, trochę possie,
puszcza i tak kilkanaście razy zanim pokarm nie zacznie wypływać. Robi to
bardzo nerwowo. Prawidłowo zjada tylko w nocy lub w dzień bezpośrednio po
przebudzeniu. Jest nienajedzony i zaczął bardzo często marudzić. Moje pytanie:
czy jest jakaś metoda aby odwrócić tą sytuację? pediatra poradziła mi abym
karmiła go co 4 h, ale on już po 2,5 bardzo płacze. Może przejść tymczasowo
na butelkę (butelka Habermana?)? Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Pani Moniko!!! 21.11.07, 22:18
      Karm po 2 h.
      Skoro dziecko po 2,5 godzinach jest już strrasznie zapłakane z głodu, to trzeba
      karmic wczesniej, nie dopuszczając do takiej sytuacji.
      Radę pediatry olac, tak małe niemowlęta karmi się na żądanie, a sama widzisz, ze
      już po 2 h dziecko chce jeść. I ma prawo jeść.
    • a.g.g.a Re: Pani Moniko!!! 21.11.07, 22:53
      Trochę nie na temat,ale nie wyobrażam sobie karmić tak małego
      dzieciaczka co 4 godziny!!!Mój je co 2,czasem co 3 godziny
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko!!! 28.11.07, 19:09
      Zdecydowanie popieram mike_p, nie ma sensu męczyć Obywatela jakimiś
      wydumanymi przerwami, skoro domaga się karmienia niech je, bez
      względu na to czy skończył jeść pół godziny czy dwie godziny
      wcześniej.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka