Dodaj do ulubionych

o kaszkach raz jeszcze...

29.11.07, 16:32
Najlepiej podawać kaszkę bezmleczną-takie zdanie
wyczytałam,p.Moniko,na pani forum.Czy to znaczy,że jak producent
pisze na opakowaniu,że do sporządzenia kaszki ryżowej użyć mleka
modyfikowanego to zamiast owego mleka użyć wody np.Gerbera?W
sklepach są albo mleczno-ryżowe albo ryżowe do przyrządzenia na
modyfikowanym.Mój maluszek kończy niedługo 6 miesięcy i stałam się
posiadaczką dwóch kaszek mleczno-ryżowych z modyfikowanym:bananowo-
brzoskwiniowej i jabłka z koprem Hippa.Te kaszki polecała nam
położna ze szkoły rodzenia,która jest zwolenniczką karmienia
piersią.Czytam na tym forum jak i na Długim karmieniu piersią o
wadach karmienia modyfikowanym i już sama nie wiem co
myśleć:wyrzucić te kaszki-w sumie to marnotractwo.Dlaczego karmienie
kaszką z mlekiem modyfikowanym jest takie złe?Jakie skutki uboczne
mogą pojawić się u dziecka?Mojego synka karmiłam i chcę nadal karmić
piersią(jako posiłek podstawowy)
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: o kaszkach raz jeszcze... 29.11.07, 16:45
      To ja z otwartą przyłbicą powiem że Piotrek wsuwa Hippa jabłka z koprem co
      wieczór od 2 tygodni. Oprócz tego nadal parę razy pierś, w dzień i w nocy. Chyba
      mu nawet mu ten Hipp smakuje. Kaszek robionych na mleku modyfikowanym (tj.
      bezmlecznych) nie ruszał. Na moim mleku jadł chętnie, ale ja niestety nie jestem
      mistrzynią laktatora, więc to nie była opcja na dłużej. Nie mam poczucia, żebym
      juniorowi jakąś krzywdę robiła, ale jeśli się mylę to też się chętnie dowiem.
      • daisy74 do bathilda 29.11.07, 17:12
        Hm,to te kaszki Hipp nie są takie złe:)A jak rozplanowujesz jedzonko
        dla synka?Bo ja myślę tak:ok.13 kaszka bananowa,w porze obiadowej
        zupka jarzynowa,wieczorem przecier owocowy(oczywiście wprowadzać
        będę pojedynczo dane produkty),po kąpaniu g.20 kaszka z koprem.No i
        oczywiście pierś w normalnych godzinach karmienia.Wiesz,chętnie
        czytam to,co piszesz na tym forum i na opieka i
        pielęgnacja...Pozdrawiam
        • bathilda Re: do bathilda 29.11.07, 18:26
          Kurcze takiego wielkiego posta nasmarowałam i mi się połączenie zerwało. Bu.

          A wracając do tematu. Ja zaczęłam od warzyw --> zupki. Potem owoce, a na końcu
          kaszka. Bo jak dałam juniorowi raz czy dwa kaszkę na wieczór na początku
          rozszerzania diety to w nocy budził się co 1,5 godziny - chyba dla jego brzuszka
          to było za duże wyzwanie.

          Jeśli chodzi o kolejność, to ustawiałam tak, żeby posiłki dawane łyżeczką były
          przed drzemką a pierś po spaniu. Bo rozszerzanie diety zbiegło się z nauką
          samodzielnego zasypiania i chciałam mu uniemożliwić kimanie przy cycu. Stąd taka
          a nie inna kolejność. W tej chwili (prawie 7,5 mca) wygląda u nas tak:

          7.00 pierś
          9.30 owoce/deserek
          11.45 pierś
          14.00 obiadek
          16.30 pierś
          19.00 kaszka

          W nocy 2 razy pierś. W dzień też czasem dostaje ekstra, jeśli ma potrzebę np.
          teraz jak intensywnie ząbkuje.

          A co do forów - ja się po prostu lubię mądrzyć a Piotrek nie stanowi
          satysfakcjonującego audytorium ;-)) Ale miło mi że ktoś to czyta ;-)
    • fergie1975 Re: o kaszkach raz jeszcze... 29.11.07, 18:46
      daisy74 napisała:

      > jak producent pisze na opakowaniu,że do sporządzenia kaszki ryżowej użyć mleka
      modyfikowanego to zamiast owego mleka użyć wody

      tak wody, poza tym małymi literkami jest napisane że może być uzyta woda
      (naprawde najdrobniejszy druk)

      > wyrzucić te kaszki-w sumie to marnotractwo.Dlaczego karmienie
      > kaszką z mlekiem modyfikowanym jest takie złe?

      nie jest złe, ale skoro dziecko dostaje wystaczajaco mleka mamy to nie
      potrzebuje więcej, trzeba też sprawdzic jak zareaguje, czyli dac troche i
      obserwować.

      > Jakie skutki uboczne

      jakby mleko było z butelki to skutkiem mogłoby być odrzucenie piersi u małego
      niemowlęcia (oprócz nietolerancji), a w kaszy oprócz nietolerancji pokarmowej
      nie znam innych skutków.
    • monika_staszewska Re: o kaszkach raz jeszcze... 30.11.07, 13:44
      To ja tylko w kwestii wyrzucania, jeśli termin przydatności do
      spożycia jeszcze się nie kończy można odstawić kaszki na później,
      jak Maluszek będzie starszy, chodzi o to żeby z białkiem mleka
      krowiego (dosyć silnym alergenem, nawet w przerobionym modyfikowanym
      mleku) spotkał się jak najpóźniej. A jeśli termin krótki, to można
      je podać, tylko najpierw lepiej kolejno wypróbować samą kaszkę
      ryżowa, potem dodać do niej banana i dopiero podać taką z mlekiem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka