Dodaj do ulubionych

dostaje furii na widok piersi

20.01.08, 19:10
Mój synek 3 m-ce umiera z głodu a na widok piersi wrzeszczy i wygina się nie
mówiąc już o jedzeniu z butelki je jak najbardziej,wszystko było ok cały czas
był na piersi, dodam ze ssie smoczek. Jestem zdruzgotana i nie wiem co mam
robić.Dzieje się tak od 2 tygodni po za tym jest zdrowy.
Obserwuj wątek
    • ms_ania Re: dostaje furii na widok piersi 21.01.08, 14:01
      Oto rady ściągnięte z www.laktacja.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=367&Itemid=66.
      Pozdrawiam i powodzenia!

      "Zdarza się, że dziecko przystawiane do piersi łapie ją i puszcza
      lub w ogóle nie chce jej uchwycić, krzyczy, pręży się, odwraca
      głowę, bije pierś piąstkami. Jest to jeden z najbardziej
      skomplikowanych problemów laktacyjnych, stwarza trudności natury
      psychologicznej (reakcja matki) oraz prowadzi do zaburzenia laktacji.
      Problem może dotyczyć wszystkich albo tylko niektórych karmień, może
      występować od urodzenia albo pojawić się w dowolnym momencie
      laktacji, dziecko może odmawiać ssania jednej piersi lub obu, może
      też nie chcieć ssać w określonej pozycji.

      Oto niektóre przyczyny:
      • Zła pozycja do karmienia
      • Brodawki płaskie, wklęsłe
      • Niechęć do otwierania buzi po zastosowaniu ssaka do odśluzowywania
      • Zaburzenie mechanizmu ssania po stosowaniu smoczków, kapturków
      • Zablokowany lub zbyt szybki wypływ pokarmu
      • Napięta, nerwowa matka
      • Dolegliwości dziecka:
      - uraz okołoporodowy
      - kolka, alergia
      - zapalenie ucha
      • Zmiana zapachu matki (perfumy, dezodoranty, kremy)
      • Rozpraszanie się
      • Miesiączka, ciąża

      Jak “namówić” dziecko do ssania piersi:
      • Trzeba wyeliminować wszelkie możliwe przyczyny, np.:
      - w przypadku zbyt szybkiego wypływu pokarmu: jeżeli dziecko nie
      radzi sobie z łykaniem, należy przerwać karmienie na 1 - 2 minuty,
      dziecko podnieść do pozycji pionowej, a z piersi odciągnąć trochę
      mleka, po czym ponowić karmienie
      - w przypadku zahamowania odruchu oksytocynowego: przed
      przystawieniem dziecka do piersi samodzielnie wzbudzić wypływ przez
      odciągnięcie niewielkiej ilości pokarmu
      - wyeliminować z diety produkty zmieniające smak pokarmu oraz
      alergizujące
      • Zadbać o bardzo wygodne, ciche i spokojne miejsce do karmienia
      • Próby przystawiania podejmować, gdy dziecko jest spokojne i
      niezbyt głodne
      • Wybrać inną pozycję do karmienia np. zamiast siedzącej leżącą,
      zamiast klasycznej – spod pachy
      • Można powtórzyć kontakt “skóra do skóry”
      • Jeżeli nie uda się przystawić do piersi - nakarmić dziecko
      odciągniętym pokarmem
      • Jeśli dziecko konsekwentnie odmawia ssania – przeczekać nawet 2 -
      3 tygodnie. W tym czasie kilka razy w ciągu dnia proponować pierś
      oraz regularnie odciągać pokarm i karmić nim dziecko przy pomocy
      sposobów innych niż butelka.

      Dr Magdalena Nehring - Gugulska"
    • ms_ania P.S. 21.01.08, 15:05
      I jeszcze trochę szerzej na ten temat z książki Magdaleny Nehring-
      Gugulskiej "Warto karmić piersią" (fragment rozdz. 26, str, 78-81) -
      przez ostatnie 6 miesięcy ciągle do niej wracam i pomaga:-) Ja też
      zmagałam się z tym problemem (w pierwszych dniach), teraz jest o.k.
      Przede wszystkim nie można myśleć, że dziecko Cię nie chce! To
      niemożliwe, po prostu ma jakiś trudny problem i nie może w inny
      sposób Tobie o tym powiedzieć. Mam nadzieję, że poniższe informacje
      Wam pomogą. Wytrwałości i powodzenia!

      "W późniejszym okresie życia dziecka, które dotychczas ssało
      prawidłowo, sytuację taką może wywołać:
      - stosowanie smoczków, butelek, kapturków – z powodu zaburzeń
      mechanizmu ssania dziecko nie chce otwierać buzi, chwytać piersi i
      wypuszcza brodawkę z ust;
      - zahamowany wypływ pokarmu – nim mleko wypłynie, dziecko
      niecierpliwi się i puszcza pierś z płaczem;
      - zbyt szybki wypływ pokarmu – z silnie przepełnionych piersi (np. w
      okresie nawału) lub niepotrzebnie pobudzanych ściąganiem. Mleko
      płynie za szybko w stosunku do umiejętności połykania go przez
      dziecko. Słychać głośne przełykanie, do żołądka dostaje się dużo
      powietrza, dziecko przerywa ssanie po kilku łykach i zanosi się
      płaczem często połączonym z prężeniem się, po zmianie pozycji
      najczęściej odbije połknięte powietrze i ulewa;
      - potrzeba odbicia, oddanie stolca – w tym celu niektóre noworodki
      przerywają karmienie po kilku minutach i niepokoją się jeśli nie
      zmieniają pozycji na bardziej pionową;
      - kolka pępkowa – patrz rozdz. 27;
      - nadwrażliwość na substancje dostające się do pokarmu – często
      niepokój przy piersi wywołują leki, używki, ostre przyprawy, nagła
      zmiana matczynej diety. Niechęć do ssania, często w połączeniu z
      kolką pępkową, mogą być pierwszymi objawami uczulenia na pokarmy,
      szczególnie na mleko krowie i jego przetwory;
      - zmiana zapachu matki – po użyciu perfum, dezodorantu lub nowego
      mydła;
      - zmiana zwykłego porządku dnia spowodowana np. wyjazdem,
      przeprowadzką itp.;
      - pleśniawki – białawe plamki na śluzówce języka, policzków są
      objawem zapalenia jamy ustnej wywołanym przez drożdżaki. Ssanie
      piersi może być wówczas bolesne dla dziecka;
      - zapalenie ucha – dziecko na ogół nie chce ssać tej piersi, przy
      której musi leżeć na chorym uchu;
      - niedobór pokarmu – patrz rozdz. 25.
      U dzieci kilkumiesięcznych poza powyższymi przyczynami, najczęściej
      odmowa ssania piersi wiąże się z:
      - ząbkowaniem – rozpulchnione dziąsła bolą w czasie ssania;
      - rozpraszaniem się – świat dookoła zaczyna być bardziej
      interesujący niż jedzenie. Im więcej bodźców wypływa z zewnątrz, tym
      silniej dziecko się rozprasza.
      - miesiączką, ciążą;
      Postępowanie z dzieckiem odmawiającym piersi wymaga ogromnej
      cierpliwości. Nie można poddawać się negatywnym emocjom. Nie należy
      sugerować się, że „on/ona mnie nie chce”. Z powyższej listy przyczyn
      jasno wynika, że nie jest to całkiem prawdą.
      Najważniejsze jest znalezienie i wyeliminowanie przyczyn.
      Najczęściej wiąże się to z poprawą warunków karmienia i obejmuje:
      - Skorygowanie pozycji dziecka przy piersi i rozluźnienie spiętej
      matki przez myślenie o czymś miłym, masaż barków czy ćwiczenia
      relaksacyjne.
      - Usunięcie czynników zaburzających karmienie (smoczków, zbyt
      licznych bodźców z zewnątrz itp.). Trzeba stworzyć bardzo cichy i
      spokojny kącik do karmienia malucha i zapowiedzieć domownikom, że
      nie należy mamie i dziecku przeszkadzać.
      - W przypadku zbyt szybkiego wypływu pokarmu i kolki można stosować
      następujący sposób: zaraz po uruchomieniu się odruchu wypływu, gdy
      zauważymy, że dziecko nie radzi sobie z łykaniem, należy przerwać
      karmienie na 1-2 minuty. W tym krótkim czasie trzeba po pierwsze
      podnieść dziecko do pozycji pionowej, aby odbiło połknięte już
      powietrze, po drugi opróżnić nieco pierś przez odciągnięcie
      niewielkiej ilości np. na pieluszkę. W kolejnych minutach karmienia
      warto tylko na króciutko przerywać karmienie, żeby dać dziecku
      odsapnąć. Ponadto pokarm płynący później jest bardziej
      skoncentrowany, płynie wolniej, zwiera mniej laktozy (patrz:
      przyczyny kolki).
      - Jeśli mamy do czynienia z zahamowanym odruchem wypływu, zaburzonym
      mechanizmem ssania po butelce lub słabo ssącym dzieckiem, należy
      samodzielnie wzbudzić wypływ przez odciągnięcie niewielkiej ilości
      pokarmu przed przystawieniem dziecka do piersi. Wypływające
      samoistnie mleko zachęci opornego oseska do ssania.
      - Niektóre sytuacje wymagają zastosowania leczenia, czasem po
      konsultacji z lekarzem. W czasie ząbkowania można używać żelu, który
      łagodzi ból (np. Dentinox). Leczenie pleśniawek zostało omówione w
      rozdz. 12.
      - Jeśli podejrzewamy uczulenie, matka powinna wyeliminować ze swej
      diety uczulające produkty na 1-2 tygodnie i obserwować zachowanie
      dziecka (patrz. rozdz. 31 i 32). Należy pamiętać, że częściej
      uczulają te substancje, które dziecko spożywa bezpośrednio (zawarte
      w soczkach, preparatach witaminowych).
      - W przypadku wszelkich niepewności wskazana jest porada i wsparcie
      poradni laktacyjnej lub lekarza pediatry.
      Aby zachęcić dziecko do ssania piersi, szczególnie jeśli samo
      wyeliminowanie przyczyny radykalnie nie pomogło, można zastosować
      następujące sposoby:
      - zmienić pozycję do karmienia np. jeśli mama karmiła na siedząco,
      niech teraz spróbuje na leżąco; jeśli karmiła klasycznie, niech
      spróbuje „spod pachy”;
      - karmić w ruchu – w czasie chodzenia, bujania na fotelu;
      - zwiększyć kontakt skóra do skóry – można nawet karmić dziecko
      rozebrane do pieluszki, przytulone do ciała matki;
      - przed podaniem piersi wyciskać nieco pokarmu do buzi;
      - po uchwyceniu piersi podawać pokarm w kącik ust, np. kroplomierzem.
      Jeśli zupełnie nic nie skutkuje, można jeszcze:
      - brać dziecko do karmienia zanim porządnie zgłodnieje i zacznie
      krzyczeć,
      - wcześniej rozpinać biustonosz, aby nie pobudzać zniecierpliwienia,
      - karmić przez sen. Dziecko wzięte z łóżeczka czy wózka i położone
      przy piersi odruchowo otworzy buzię i wysunie języczek.

      Nie należy doprowadzać siebie i dziecka do wyczerpania fizycznego i
      nerwowego. Zmęczone dziecko broni się przed karmieniem. Jeśli mimo
      wszelkich podjętych środków któreś karmienie nie wyjdzie, trzeba
      odciągnąć pokarm, podać dziecku i poczekać spokojnie do następnego
      karmienia.

      Bardzo istotne, jak przy wszelkich kłopotach, jest nastawienie
      psychiczne. Dziecko doskonale wyczuwa nastrój matki. Jeśli jest ona
      niecierpliwa, niespokojna, spięta, niechętna nawet najlepsze sposoby
      nie pomogą pokonać trudności. Dziecko będzie się broniło
      przed „stresem płynącym z piersi”. Spokojem, cierpliwością,
      systematycznością i wiarą w powodzenie można wyjść zwycięsko z
      każdej sytuacji. Nic nie da się w naturze przyspieszyć. Każdy dzień
      będzie przynosił powolne kroki do przodu. Dziecko, które nie chce
      ssać piersi, przeżywa też problemy, których często nie rozumiemy.
      Tylko w taki sposób potrafi o tym komunikować. Trzeba ofiarować mu w
      tym trudnym czasie miłość i ciepło, choć pozornie „odrzuca” to co
      najcenniejsze – czas karmienia piersią."
      • e-mimi2 Re: P.S. 22.01.08, 13:34
        Bardzo dziękuję za wyczerpujacą, fachową odpowiedź. Takiej kompetencji się nie
        spodziewałam!Dzięki serdeczne!
        • ms_ania :-) 22.01.08, 23:51
          :-) Tak jak już wspomniałam, sama doświadczyłam tego problemu, i to
          już w pierwszych dobach po porodzie. Wiem, jak bardzo sytuacja ta
          jest frustrująca dla mamy i dziecka.
          Będę się cieszyła, jeśli któryś z wymienionych sposobów poskutkuje:-
          ) Pozdrawiam serdecznie!
          • kaeira Do ms_ania! 23.01.08, 10:40
            Wow, super.
            Skąd masz ten tekst z książki?

            1. Jeśli z netu, proszę daj linka!
            2. Jeśli przepisałaś albo zeskanowałaś, wielkie dzięki!
            • ms_ania Re: Do ms_ania! 23.01.08, 10:59
              Przepisałam:-)
              Książkę kupiłam w szkole rodzenia, ale potem zobaczyłam, że można ją
              kupić na www.laktacja.pl/index.php?
              option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=2&Itemid=152

              Pierwszy, krótszy tekst pochodzi z
              www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=29&Itemid=66

              Nie mam w tym udziałów:-), ale książkę BARDZO polecam. Pomagała mi
              gdy mała nieładnie ssała, nie miałam dość pokarmu lub miałam zastój,
              mała miała problemy z kolką, ulewaniem, alergią itp. Czasami, gdy
              piersi bolą albo mam już dość diety, dla poprawienia samopoczucia
              poczytuję sobie obszerny rozdział o licznych korzyściach karmienia
              dla dziecka, mamy etc:-) Żałuję tylko, że nie doczytałam przed
              porodem, żeby nie godzić się na dokarmianie małej glukozą i
              mieszankami przez personel szpitala, nawet w wielu przypadkach przy
              żółtaczce, bo wyzwala to reakcję alergiczną. U mojej wyzwoliło...
              Reasumując, książkę jeszcze raz bardzo polecam.
              Pozdrawiam serdecznie!
              • kaeira Re: Do ms_ania! 23.01.08, 11:08
                ms_ania napisała:
                > Przepisałam:-)

                Szacun! ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka