Placz przy karmieniu

16.03.08, 12:00
PANI MONIKO MOJA 4 MIESIECZNA CORKA OD 2 -3 TYGODNI ZACZELA PLAKAC
PO OK 2-3 MINUTACH KARMIENIA , NIE MA TO ZWIAZKU Z KONKRETNA PIERSIA
(PRAWA I LEWA TAK SAMO) ANI Z ALERGIA - JESTEM OD POCZATKU NA DIECIE
BEZMLECZNEJ , ANI Z PORA DNIA (RANO WIECZOR TAK SAMO) W NOCY JE 1 X
BEZ PLACZU, WCZESNIEJ W 2-3 MIESIACU WIECZORAMI MIALA KOLKI ALE
POTEM WSZYSTKO USTAPILO - MIESAC SPOKOJU I TERAZ TE WRZASKI.jAK SIE
USPOKOI - JE DALEJ ZNOWU 2-3 MIN I TO SAMO , PRZYBIERA DOBRZE - WAZY
7.300 - WAGA URODZENIOWA 3800 . cO MOZE BYC PRZYCZYNA TAKICH
PLACZOW??
    • monika_staszewska Re: Placz przy karmieniu 17.03.08, 15:19
      Zmiana piersi powoduje uspokojenie czy nie ma znaczenia? Jak zaczyna
      płakać i Pani pozwoli jej nie ssać tylko oglądać świat jest lepiej
      czy nie? Smoczek jakikolwiek jest w użyciu?
      A mozę zadzwoni PAni jutro lub w srodę, szybciej dojdziemy do tego
      co sie dzieje.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • lisek27 Re: Placz przy karmieniu 17.03.08, 16:59
        Pani Moniko! Owszem jak odstawie od piersi jest po płaczu , jak zmienie piers
        tez jest ok na 3-4 min i znów to samo.Smoczkow , butelek nie uzywamy .Prosze o
        ewentualne wskazówki ,dzisiaj nie moglam sie dodzwonic
        • robibalek Re: Placz przy karmieniu 18.03.08, 10:33
          moje maleństwo ma podobny zwyczaj. Pytałam się połoznej,
          powiedziała, że byc może za mocno mleko wycieka z piersi - jak ssie
          wycieka bokami. Nikt z nas przecież nie lubi jak mu sie coś do
          gardła wlewa i nie nadąża połykać. Poradziła żebym odciągała na
          początku trochę pokarmu, żeby tak mocno nie leciało. Zdaje się, że
          pomaga. Z początku myślałam, że mała ma jakieś skórcze brzuszka i
          nie wiedziałam co mam robić. Im bardziej wpadałam w panikę i większy
          niepokój tym bardziej ona płakała. teraz jak zaczyna się "złościć"
          spokojnie wyciągam brodawkę, poczekam aż chwilkę odpocznie i znów do
          jedzenia. Ja jestem spokojniejsza, bo wydaje mi sie, że znam
          przyczynę i ona. Koniec końców, pierś zostaje opróżniona. co prawda
          trwa to trochę dłużej, ale co tam. Czasami wydaje mi się, że
          poprostu, kiedy się budzi i zaczyna grymasić, wcale nie chodzi jej o
          jedzenie, tylko o "zabawę" i dlatego grymasi przy cycu. poprostu
          mamy problem z komunikacją. Cóż, moje maleństwo ma dopiero
          3tygodnie. Dziś ma "urodzinki".
          To moje doświadczenia, Ale dołączam się z prośbą, mojej
          przedmóczyni, o odpowiedź na forum.
          Pozdrawiam Majka
      • lisek27 Re: Placz przy karmieniu 18.03.08, 09:04
        Pani Moniko bardzo prosze o odpowiedz na stronie forum poniewaz wczoraj i
        dzisiaj dzwonie pod nr pogotowia laktacyjnego i slysze komunikat ze telefon jest
        nieczynny . Pozdrawiam serdecznie
        • ewa5005 Re: Placz przy karmieniu 18.03.08, 13:59
          wlasnie przerabiam to samo. problem zaczal sie ok 4 tyg temu i
          narastał stopniowo. teraz po 2-3 min krzyk i dziecko choć głodne nie
          chce ssać. jak placze z głodu daje jej butelke ze swoim pokarmem-
          wtedy ok. jak sie tylko da karmie przez sen, wtedy jest w porządku.
          zawolalismy pediatre który po zrobieniu wywiadu , obejrzeniu
          pieluszki z zawartością zasugerował refluks, nietolerancje laktozy a
          placze przy piersi moga buć wynikiem zgagi i bólu w zwiazku z tym
          przy jedzeniu.
          dzis ide zwazyc małą , zobacze czy przybrała przez 2 tyg (konczy 4 m-
          ce). boje sie ze strace pokarm jesli ona dalej nie bedzie jadla, ze
          sciaganiem wlasnego mordęga.
        • monika_staszewska Re: Placz przy karmieniu 19.03.08, 22:47
          Nic dziwnego, że dzisiaj rano nie mogła się Pani dodzwonić, wszak
          dzisiaj środa, więc ruszam dopiero o 12.00, a wczoraj widocznie
          miała Pani niefart i próbowała dodzwonić się w czasie godziny między
          11.00 a 12.00, kiedy mieliśmy w redakcji kolegium, albo przed 14.00
          kiedy to znikłam, bo musiałam odwiedzić lekarza. Niestety teraz
          znikam na świąteczny urlop, więc napiszę to co jako pierwsze
          przychodzi mi do głowy. Wygląda na to, że dziewczę odkryło jednak,
          że życie nie składa się tylko z jedzenia i ssania, i woli teraz
          poznawać świat niż ssać godzinami. Myślę, że zupełnie spokojnie może
          jej Pani pozwolić na ssanie 2-3 minuty jednej piersi, potem
          zaproponować drugą i jak zacznie się krzywić można uznać jedzenie za
          skończone, niech "biegnie" i podziwia co chce.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja