problem butelkowo-piersiowy

02.04.08, 11:35
witam, proszę o pomoc kogoś, kto może ma podobny "problem".
malutka ma 9 tygodni, od początku karmię ją piersią. waga ur 3890,
najniższa 3500. w chwili obecnej waży 4850.
początkowo robiła 3 godzinne lub dłuższe przerwy między karmieniami,
teraz od mniej więcej 2 tygodni je co 1,5 godz, a mam wrażenie, że
mogłaby częściej. problem polega na tym, że mam wrażenie, że jest
głodna. wieczorem przed snem wypija 2 piersi i płacze. daje znaki że
jest głodna, wkłada rączki do buzi, smoka pochłania. gdy dałam jej
mieszankę wypiła ponad 120 ml i spokojnie zasnęła.
piję zioła laktacyjne i ponad 3 l płynów. mogę mimo tego mieć za
mało pokarmu?? taka sytuacja z "dokarmianiem" trwa już 5 dni, boję
się że jest głodna, a z drugiej strony nie chciałabym jeszcze
kończyć karmienia. czy taka metoda butelkowo-piersiowa może być??
proszę o porady, z góry dzięki.
    • majda12 Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 12:28
      Czesc,
      ja tez tak mialam z pierwszym dzieckiem i tez tak zrobilam, mysle ze
      nic w tym zlego...a synek tez wydawal mi sie ciagle nie najedzony i
      ciagle plakal.Teraz urodzilam drugie dziecko i karmilam na poczatku
      na zmiane raz piers raz butelka.Dzidzia o wiele spokojniesza..:)
    • basiak36 Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 14:25
      Takie zachowania jak opisujesz sa normalne i nie swiadcza wcale o tym ze dziecku
      czegos brakuje, rowniez nie swiadczy o tym wypicie butelki mleka, zwlaszcza ze z
      butelki leci latwiej.
      To ze podajesz smoczka i butelke owszem moze oznaczac ze dziecko ma problem z
      technika ssania i gorzej sie nadajac. Tutaj jedyna rada to odstawienie wszelkich
      smoczkow i podawanie samej piersi.
      To ze dziecko chce jesc co 1-2h to najzupelniej normalne, potrzeby malucha rosna
      i bedzie chciala zamawiac wiecej mleka. Aby jej to umozliwic, trzeba pozwalac
      dziecku aby ssalo kiedy chce, bez ograniczen. Glodna na pewno nie bedzie dopoki
      bedzie mogla ssac piers kiedy chce. Dokarmianie niestety sila rzeczy oznacza ze
      dziecko wypije mniej mleka z piersi.
    • mad_die Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 15:41
      Moja córka ma 11 tygodni i zachowuje się podobnie jak Twoja. Ja jednak zachowuję się inaczej niż Ty ;)
      Przedewszystkim, podchodzę do karmienia na luzie (tu baaaaaaaaaardzo pomogło mi to forum :))
      Wiem, że mleko mam, że córka je tyle, ile chce, że ja teraz jestem główną "jadłodajnią" córki. I ta sytuacja mi odpowiada :)
      Nie podaję zadnej butli, choć mogłabym, bo czasami Mała po zjedzeniu dwóch piersi kładzie rączki do buzi. Ale wiem, że to taki wiek, że kładzenie rączek do buzi nie zawsze oznacza głód tylko bardziej ciekawość świata.
      Wczoraj na przykład, po kąpieli, Mała zjadła jednego cyca, potem drugiego, po czym odłączyła się i zaczęła ze mną "gadać" ;) i zjadać własne łapki przy okazji ;) Myślałam, że to koniec karmienia na dziś, ale tak na wszelki wypadek przystawiłam ją na trzeciego i co? Zassała aż miło :) I po trzecim zjadła jeszcze czwartego i dopiero po nim zasnęła sobie spokojnie :D
      Karmienie owszem, trwało godzinę, ale ja przez ten czas rozmawiałam sobie przez telefon ;) Z moją własną mamą, która się nadziwić nie może, że ja tyle mleka mam (przed karmieniem miałam również małe piersi ;)). I ja jej mówię, że mleko nie jest w piersiach, mleko jest w głowie - jakoś trudno jej to zrozumieć. Ona trzy swoje córki karmiła butelką, bo po cesarskich cięciach jej powiedziano, że pokarmu mieć nie będzie...

      Także Tobie radzę - odstaw butelkę, dawaj córce nawet i 5 piersi :) I ciesz się tym czasem sam na sam, uśmiechami posyłanymi pomiędzy łykami mleka, łapkami zaplątanymi w stanik i w ogóle :)
      • kaeira Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 16:26
        mad_die napisała:
        > Także Tobie radzę - odstaw butelkę, dawaj córce nawet i 5 piersi :) I ciesz się
        > tym czasem sam na sam, uśmiechami posyłanymi pomiędzy łykami mleka, łapkami za
        > plątanymi w stanik i w ogóle :)


        Właśnie, właśnie! :-)
        • midla Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 16:54
          tak, płacimy teraz za modę na sztuczne mleko 30 lat temu - nikt nam
          nie powie, że nie trzeba dokarmiac, przeciwnie - nasze mamy sie tego
          pierwsze domagaja. Moja Mama tez ”stracila” pokarm i bylysmy z
          siostra na butelce. Ale jest nadzieja, ze naszym corkom przekazemy
          inna wiedze :-)
          • lika78 Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 20:14
            bardzo ladnie brzmią wasze wywody, ale ja mam podobny probelm ze
            swoim chłopczykiem... Tylko, że przekładam go z piersi do piersi - a
            tam pusto - i on się jesscze bardziej wkurza, a ja denerwuję, że
            zaśnie głodny;((((
            • kaeira Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 20:34
              lika78 napisała:
              > bardzo ladnie brzmią wasze wywody, ale ja mam podobny probelm ze
              > swoim chłopczykiem... Tylko, że przekładam go z piersi do piersi - a
              > tam pusto - i on się jesscze bardziej wkurza, a ja denerwuję, że
              > zaśnie głodny;((((

              Zawsze tak się dzieje, czy wieczorami? I od jak dawna? I jaki wiek?
            • midla Re: problem butelkowo-piersiowy 02.04.08, 21:46
              Ja też tak miałam, tygodniami, więc moje wywody nie są teoretyczne
              :-)
              • dan-a Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 08:14
                Ja mam taki problem od urodzenia Malego, ktory ma 8 tygodni...
                Czy ktos tak ma, ze dziecko wisi przy piersi caly dzien nie robiac
                przerw prawie wcale...no moze na przebranie bo na sen nie ma przerw
                bo w dzien wcale nie spi. Moje piersi nigdy nie sa twarde. Ja od 2
                misiecy nic nie robie tylko siedze i karmie, siedze i karmie.
                dziecko urodzilo sie duze 4200 i w 6 tygodniu wazyl 5,5 takze
                przybiera, ale ile mozna karmic???zazdroszcze tym ktorych dziecko
                sie najada i jest szczesliwe...dostaje butelke na noc i przesypia
                ladnie...ja nie wiem ile wytrzymam na takich posiedzeniach bo to
                trwa caly dzien. Juz sama nie wiem jak funkcjonowac.Od pediatry
                tylko uslyszalam, ze ma Pani macierzynski to moze Pani karmic 24 h
                na dobe :-(fajna porada co nie???
                • on_i_ona_wawa Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 14:48
                  Ależ nie ma sie co oburzac. P. pediatra dobrze powiedziała. Dziecku do szczęscia
                  jest teraz potrzebna tylko mama - nikt i nic innego. Skoro "wisi" na tobie
                  znaczy ze tego potrzebuje. Wiec sie nie denerwuj, przejudzie mu :)
                  Moj syn ma 6 m-cy i jedzenie zajmuje mu tylko 5 min - w koncu jest tyyyle
                  ciekawego do zobaczenia :)
                  Co do dokarmiania - lepiej nie zaczynac. Dzieci przechodza tzn skoki rozwojowe
                  czyli jest to moment kiedy zapotrzebowanie na pokarm gwałtownie wzrasta i piersi
                  musza sie przystosowac do zwiększonego zapotrzebowaniaq. Podając butle
                  zaburzacie naturalny rytm.
                  Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci i wytrwałości :)
                  • melllago Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 17:24
                    Ja miałam podobnie, mój mały szkrab wisiał na cycu cały dzień, a
                    wieczorem to czasem karmiłam z 7 cycków i lulanie bo nie mógł
                    zasnąć, chciał spać przy cycu. Po drugim miesiącu nie wytrzymałam i
                    dałam na wieczór butelkę. Mój ssak tak rozcharatał mi sutki, że do
                    dziś mam wyrwę i chyba już nie zarośnie, pewnie dopiero jak zakończę
                    karmienie. Dodam, że przez 3 misiące bolało mnie przystawianie
                    małego do lewej piersi, często płakałam z bólu.
                    Strasznie bałam się dawać butelkę, bo naczytałam się o tym, że to
                    koniec karmienia, ale u mnie to wcale nie spowodowało zakończenia
                    karmienia, wręcz przeciwnie teraz to dla mnie przyjemnośc i
                    chciałabym karmić jak najdłużej.Mały ma już 4 i pól miesiąca. Ja
                    konsekwentnie daję małemu butelkę tylko wieczorem(czasem zdarza się,
                    że nie dam i zaśnie przy cycu) .
                    Czasem mój mały wypije 100 ml, a czasem 50.
                    Mleko napewno masz, bo jak dziecko ciągnie to zawsze leci, bo mleko
                    produkuje się z krwi w trakcie ssania, tylko naszym maluszkom nie
                    chce się ssać wieczorem bo są zmęczone całym dniem a ssanie to
                    wysiłek.
                    U mnie podanie butelki nie spowodowało zakończenia laktacji, ale
                    niekiedy tak się dzieje, dziciaczki nie chcą ssać cyca bo ciężej.
                    Czasem też mały tak mi robi w dzień tzn. zasysa cyca i wypuszcza i
                    patrzy na mnie jak by chciał powiedzieć "daj butlę", ale ja
                    konsekwentnie daję cyca i cóż oponuje ale wkońcu z głodu ciągnie.
                    Pozdrawiam i życzę wytrwałości
                • kam.xt Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 18:57
                  dan-a napisała:

                  > Czy ktos tak ma, ze dziecko wisi przy piersi caly dzien nie robiac
                  > przerw prawie wcale...no moze na przebranie bo na sen nie ma
                  przerw


                  Ja tak miałam przez pierwsze 6 tygodni!!! Szkoda ze wtedy nie znałam
                  tego forum i nikt mi nie powiedział ze to normalne na tym etapie,
                  wręcz przeciwnie wszyscy mówili ze dziecko widocznie głodne i zeby
                  dać butle
                  Dziecko jadło co 2- 2,5 godz przez 1,5 godz (!) czyli miałam ok pół
                  godz. wolnego pomiędzy karmieniami, dobrze ze wybrałam wygodną
                  pozycję i miałam silną wolę karmienia wyłącznie piersią. Wiedzy
                  teoretycznej za bardzo nie miałam ale wiedziałam że im więcej będzie
                  ssało tym wiecej będzie mleka
    • jolapol2 Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 19:02
      czytam i myślę o moim synku. córkę karmilam systemem tu opisanym i może jest on
      wygodny , ale Kaja ma terez sporą nadwagę!Mój synuś za to ma mały przyrost
      wagi- urodzeniowa:3470 , a po skończeniu 4. tyg. :3900 g. no i martwię się ,że
      głodzę dziecko. je łapczywie, ale krótko, za to często. lekarze nic nie mówią.
      daję nam jeszcze 2 tyg. eśli dalej będzie tak mało przybierał, kicham wszystko i
      podam mu butelkę
    • margo8282 Re: problem butelkowo-piersiowy 03.04.08, 23:54
      bardzo dziękuję za cenne informacje, pozdrawiam wszystkie "5
      cyckowe" Mamy:))
Pełna wersja