maja_bzz
21.04.08, 19:51
od paru dni syn(2,5 mc) co któreś karmienie płacze ( karmie go co
1,5 -2 godziny), przeważnie akcja zaczyna się popołudniami. wygląda
to tak: przystawiam go do piersi possie chwile 5-10 min trochę
przyśnie znowu possie i zaczyna płakać. wydaje mi się że pokarmu mam
dosyć bo jak ucisne pierś to wypływa kropelka mleka. przy takim
seansie wisi na piersi ok.30-50 min. zaznacze że od narodzin podaje
mu tylko jedną pierś i to mu zawsze wystarczało. przy takich akcjach
podaje mu drugą pierś i ssie z niej jakieś 5-10min, potem wyplówa
pierś i jest spokojny. mam wrażenie że on poprostu jest głodny, że
ma mało mleka. nie wiem co o tym myśleć bo zawsze rano odciągam
pokarm bo mam tak pełne piersi.odciągam też czasem w ciągu dnia(ale
nie zawsze) żeby laktacje pobudzić. nie wiem co o tym wszystkim
myśleć