Dodaj do ulubionych

wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżeczka

22.04.08, 21:26
1. Córka ma 4 tyg, karmie na zadanie i tak sie zaztanawiam czy wszystkie mamy
, które karmia na żadanie i tylko piersią wychodza czasem z domu? Jesli tak to
czy udae sie wam wyjśc bez dziecka? Czy wszytkie macie zapasy zamrozonego
mleka? Ja odciagałam pokarm jak miałam nawał w pierwszym tyg. po porodzie i
mam tam z 7 porcji. Czy jesli dziecko dostanie je z butelki to nie zakłóci to
jego ssania? Czy jesli planując wyjście odciagnę pokarm nie pobudzi to
znacząco laktacji i znów nie bede miała nawału? Męczy mnie wizja karmienia u
dentysty, fryzjera itd. a wizja kilku miesiecy bez opuszczania domu na dłużej
niz godzina dwie jest niewyobrażalna. Mam zamiar wprowadzić butelkę ale kiedy
to zrobić i własnie jak z pokarmem sie zorganizować, proszeę o pomoc.
2. Po wieczornym karmieniu odkładam śpiace przy piersi dziecko, nie budzi sie
nawet podczas odbijania, zaczyna sie wiercenie i płacz. Co mam wtedy zrobic?
Jesli jadła krótko biore ja ponownie do piersi, jesli wiem ze sie najadła
postoje troszke i przeważnie wychodze aby nie słyszeć kwekania.
3. Czy inne dzieci tez maja az tak aktywnye fazy snu w nocy, cmokanie,
krzakanie bardzo głosne?

Dziekuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • moniczkalovemax Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 22.04.08, 21:43
      Ja Ci niestety nie pomogę, ale za to mam pytanie do Ciebie. Jak udaje Ci sie odciagnac tyle mleka? uzywaz laktatora, czy recznie?? Ja mam wielkie problemy z laktacją ;((((
      • danioklops Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 22.04.08, 22:54
        W 4-5-6 dobie po porodzie (cc) miałam nawał pokarmu (przez pierwsze dni bez
        przerwy ja przystawiałam), czyli piersi twarde i całe ciało nabrzmiałe (stopy
        nawet spuchły). Żeby nie zrobiły sie zastoje odciagałam recznym laktarorem
        aventu i tak codziennieprzez 7 dni, ściagałam np.o 11 rano i potem po wieczonym
        prysznicu.Ale było to jakies zaklete koło bo piersi były czesciej bardzo ciagle
        nabrzmiałe i stopniowo mniej odciagałam. Pod prysznicem unikałam polewania
        goraca woda biustu, masowania, teraz tryska ze mnie co 2-3 godziny i wiem juz
        kiedy moja dzidzia powinna sie budzic, co nie oznacza ze nie mam watpliwosci czy
        ona sie najada i czy odzywczy jest ten pokarm. Po powrocie do domu tylko raz
        piłam herbatke ipp pobudzająca laktację. Mam nadzieje ze pomogłam. Pozdrawiam.
        • aga8382 Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 22.04.08, 23:07
          Coz to zalezy jak chcesz sobie zorganizowac zycie z malenstwem -
          jesli mowa o wyjsciach. Moj synek ma 5 mcy i bylam sama w solarium
          na przeciw domu na 10 min. Poza tym synek przyrosniety do mnie - ale
          mi to pasi. Nie potrafi jesc z butelki a ja nie mam zadnego
          pomrozonego pokarmu.
          Co do marudzenia po piciu - ja klade sie zawsze z synkiem na noc i
          on zasypia przy cycu ( pewnie to straszne rozpakudzanie ale coz) jak
          juz zasnie to moge swobodnie wyjac piers i wyjsc a jak nie to ja
          jeszcze trzyma. Ale to wersja dla dzieci spiacych w lozku rodzicow.
          mam nadzieje ze ktos brdziej konserwatywny tez ci odpowie.
      • penellopa do moniczkalovemax 23.04.08, 10:06
        Przepraszam, że nie na temat, ale czy Wasze dziecię naprawdę ma na drugie imię Achilles? I w urzędzie nie było problemu? Tak pytam, bo mój mąż uwielbia to imię:) i chętnie tak kolejnego syna by nazwał...

        A co do wyjść z domu, to nie proponowałabym butelki na pewno do skończenia 6 tyg, a potem to zależy od dziecka. Mój mały za nic mając już 4 miesiace nie chciał mleczka mojego z butelki, a pewnego dnia jak był sam z tatusiem, to chwycił bez problemu, ale i teraz są takie momenty, że mnie nie ma, a on nawet głodny butli nie pociągnie, bo chce cycusia. No i używamy tylko aventu, tam smoczek jest specjalny dla dzieci piersiowych.
        • moniczkalovemax Imie;) 23.04.08, 15:29
          Tak, nasz Synek ma na drugie Achilles. Chcielismy poczatkwo dac mu tak na pierwsze ale jednak sie rozmyslilismy. Wurzedzie, babka byla zdziwiona ale nie robila jakos specjalnie problemow.
          P.s. Swoja córeczkę (jezeli takowa sie pojawi, nazwę Penelopa ;))
    • eiza Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 09:16
      tez mam dziecie przyrosniete co 2 godz do piersi.
      Co do wieczornego karmienia to klade sie z mala w naszym lozku, ona
      jedzac przysypia, wiec wyjmuje piers i albo spi dalej albo budzi
      sie - wtedy podnosze ja do odbicia (oczywiscie jesli wiem, ze sie
      najadla). Raczej nie pozwalam jej spac z piersia w buzi z troski o
      moje brodawki. Jak odbije to klade ja spowrotem i jesli kweka to
      wlaczam na krotko suszarke do wlosow, jednostajny dzwiek ja uspokaja
      i najczesciej zasypia spokojnie. Ale malutka spi z nami w lozku -
      nawet mi to pasuje bo wygodnie mi ja w nocy karmic, czesto zdarza
      sie ze ja przysypiam w trakcie karmienia.
    • rzabencja Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 09:46
      Mój synek ma prawie 5 miesięcy, karmię na żądanie, z domu bez niego na 1-2h
      wyszłam może z 5 razy (fryzjer) i dwa razy na 3h (wtedy tata + butelka). mi to
      nie przeszkadza, cóż to jest ten czas kiedy karmimy wobec całego życia dziecka?
      jeszcze się nawychodzę.
      podobno butelki lepiej nie wprowadzac przed 6 tygodniem, wtedy mechanizm ssania
      jest juz ustabilizowany. Mój synek zasypia przy piersi i odkładam go bez
      odbijania do łóżeczka, ale na poczatku do końca drugiego miesiaca spałam z nim w
      łóżku. jak się przebudza i zaczyna ostro sie wiercic/rzucac to spowrotem do
      piersi a czasem zaśnie po chwili spokojnie.
    • cunning Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 09:46
      Moja mała ma 7 miesięcy i z perspektywy tego czasu mogę tylko powiedzieć, że
      żałuję, że nie nauczyłam jej pić z butelki. Bardzo chciałam karmić na żądanie i
      zupełnie naturalnie, i tak robię. Dzięki temu wyjścia na dłużej niż 2-3 godziny
      są dla mnie niemożliwe.
      Może narażę się innym forumowiczkom, ale uważam że warto od czasu do czasu podać
      butelkę, choćby z odciągniętym mlekiem, właśnie po to, żeby w razie potrzeby
      można było zostawić dziecko z kimś innym i spokojnie załatwić swoje sprawy bez
      dziecka.
      • ejka.pe Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 09:53
        cunning napisała:

        > Moja mała ma 7 miesięcy i z perspektywy tego czasu mogę tylko
        powiedzieć, że
        > żałuję, że nie nauczyłam jej pić z butelki. Bardzo chciałam
        karmić na żądanie
        > i
        > zupełnie naturalnie, i tak robię. Dzięki temu wyjścia na dłużej
        niż 2-3 godziny
        > są dla mnie niemożliwe.
        > Może narażę się innym forumowiczkom, ale uważam że warto od czasu
        do czasu poda
        > ć
        > butelkę, choćby z odciągniętym mlekiem, właśnie po to, żeby w
        razie potrzeby
        > można było zostawić dziecko z kimś innym i spokojnie załatwić
        swoje sprawy bez
        > dziecka.


        Popieram, umiejętnośc picia z butelki jest moim zdaniem ważna i
        potrzebna. Wcale się nie narazisz;-) Nauczyłam tego w okolicy 2.
        miesiąca i syn nie ma z tym problemu - może kiedyś ta umiejętnośc mu
        się przyda. A inne mamy może skorzystają z Twoich doświadczeń:-)
        pozdrawiam
    • ejka.pe Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 09:49
      Ja wychodziłam z domu sama albo na spacer ze starszą córką, jak syn
      miał miał 2 tygodnie albo i mniej, karmiłam i karmię piersią do tej
      pory. Nie odciągałam nigdy mleka, bo jakoś nie było takiej potrzeby.
      Zazwyczaj wychodziłam po "zatankowaniu" synka i ze świadomością, że
      następny posiłek wypadnie nam za ok. 2,5-3 godziny. Przy piersi nie
      usypiałam, więc mąż mógl zawsze w czasie mojej nieobecności położyc
      synka. Teraz ma trochę ponad 4 miesiące i ten system sprawdza się
      nam świetnie, więc moje wyjścia samej czy z córką nie są problemem.

      Opowiadając na Twoje drugie pytanie - pozwól córeczce zasnąc samej,
      a Ty sama odsapnij;-)

      W nocy maluchy coś tam sobie do siebie mówią, ale na ogół z powrotem
      zasypiają.
      • marsupilami25 Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 14:29
        Tez "tankuje do pelna" naszego cycoholika i moglabym wyjsc na 2-3 godziny bez
        wiekszych problemow, ale niestety poza weekendem nie mam go z kim zostawic, wiec
        non stop jestesmy razem. Powoli zaczynam sie bac powrotu do pracy, bo nie bede
        miec warunkow czasowych, zeby odciagac. Nie wiem tez czy dobrym pomyslem bedzie
        karmienie mieszane, bo i na cos takiego wpadlam.
    • patrilla Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 12:39
      ustali Wam sie rytm i będziesz miała tak ok 2-3 h na wyjścia już niedługo myślę,
      ze córcia tak będzie jadła ważne by miała także kontakt z tatą, który będzie
      umiał przewinąć, uspokoić :)
      • relisys07 Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 13:47
        Ja rowniez mam pytanie dotyczace imienia.
        Moj maz wymyslil bardzo ze tak powiem "kontrowersyjne" imie dla naszego synka i ciekawi mnie bardzo jak to wyglada w urzedzie.
        Mieszkamy w uk i tutaj nie bylo problemu, ale za miesiac lecimy do polski zeby malego ochrzcic.
        Przepraszam, ze pytanie nie zwiazane z tematem...:-)
        • penellopa imię 23.04.08, 15:55
          a jakie imię nadaliście?
    • iv-o Ad wyjść z domu 23.04.08, 13:47
      Ja po karmieniu wychodziłam na max 2 godz, do sklepu, fryzjera, jak chciał jeść
      trochę wcześniej co zdarzało się rzadko, to było zabawianie, noszenie itp. oboje
      dobrze znosiliśmy rozłąki. Opiekował się tata, albo babcia. Jak chcę wyjść to
      tak to organizuję, że karmię i po chwili jestem w drzwiach i odliczamy 2 godz.
      • mad_die Re: Ad wyjść z domu - tak samo 23.04.08, 16:00
        robiłabym tak samo, ale ja generalnie nie mam problemu z karmieniem w miejscach publicznych, wiec Mała wszedzie chodzi ze mna :) i wcale nie czuje sie uwiązana!!
    • danioklops Dzięki z podpowiedzi. 23.04.08, 16:57
      ...wiec jednak zakupy ciuchowe w 2h....ciekawe....to bedzie nowe doświadczenie ;)
      • aga1981mdudi Re: Dzięki z podpowiedzi. 23.04.08, 17:41
        No w 2h i to pędem. Jak byłam na zakupach z mężem i 3 miesięcznym
        dzieckiem to musiałam sie sprężać.A w pośpiechu nie mogłam znależć
        tego co chciałam-były to zakupy dla małego.
        Mam nadzieje że jak nauczy sie pić z butelki (syn ma 14 tygodni) to
        będę mogła zostawic go na dłużej z mężem.
        Na zakupy planuje kupic nosidełko-przynajmniej nie będę musiała sie
        tak spieszyć bo dziecko będzie przy mnie.
      • mad_die Re: Dzięki z podpowiedzi. 23.04.08, 20:16
        A nie mozesz isc z dzieckiem? najwyzej nakarmisz w przebieralni :) i wtedy mozesz chodzic po sklepach tyle ile wlezie ;)
        • basiak36 Re: Dzięki z podpowiedzi. 23.04.08, 20:21
          No wlasnie, ja moja coreczke zabieram ze soba wszedzie od poczatku:)
          Wieczorami wychodze regularnie, gram w tenisa i biegam, 'tankuje' ja o 19 wiem
          ze z 2-3h na pewno pospi.
          W razie czego w zamrazarce jest zamrozony pokarm:) Osobiscie nie czuje sie
          uwiazana, moze dlatego ze majac juz starsze dziecko, wiem ze ten etap takiego
          niby 'uwiazania' jest krotki i nie wraca!
          • patrilla Re: Dzięki z podpowiedzi. 23.04.08, 21:39
            ooo wieczorem mam całe 4 h do karmienia na mała imprezkę da sie spokojnie wyskoczyć :) poza tym Polecam chustę :) rewelacyjna sprawa :)
            wszystko zależy od podejścia i organizacji mi to trochę zajęło, ale jest dobrze :)
    • mocpytan Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 23.04.08, 21:55
      pierwsze 4t są najgorsze chyba w tej kwestii, potem z górki.
      pamiętam jak po 2-3t miałam wrażenie, że już nigdy nie wyjdę na
      zewnątrz i zawsze będę uwiązana.
      potem odciągałam mleko i zostawiałam małą z tatą i butlą. głównie
      dlatego, że nie było stałych, uregulowanych pór karmienia.
      butelka podwana wtedy sporadycznie nie zaburzyła ani laktacji - ta i
      tak była jeszcze rozchwiana ani ssania.
      po jakiś 5-6 tyg jest zdecydowanie lepiej. dzidź je co 2.5 - 3 -
      3.5h i spokojnie można załatwić zakupy czy fryzjera.
      teraz niuńka je co 2h i znów jest trudniej, ale podczas moich
      dłuższych wyjść dostaje butlę z moim pokarmem.
    • rewelkap Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 13.05.08, 17:18
      Moja Mała ma już 5,5 mca. Do 6. tyg. nie wychodziłam z domu na dłużej niż
      godzinę. Potem już musiałam przynajmniej raz w tygodniu na ok. 4 godziny
      wychodzić. Zostawała z Babcią, albo z Tatą. I, niestety nie tolerowała żadnego
      smoczka, w tym butelkowego. I nie umiałam jej tego nauczyć. U nas sprawdziło się
      karmienie kroplomierzem, a niedługo potem, łyżeczką. Zaskoczyła super. Teraz jej
      się samo odwidziało i butlą bez problemu można jej moje mleczko podać.

      Jeśli chodzi o odciąganie, to ja nie mroziłam na zapas, tylko jak wiedziałam, że
      mam wyjść, to np. dzień wcześniej, lub tego dnia rano na dwa np. razy odciągałam
      porcję. Myślę że tego typu doraźne odciąganie aż tak ći laktacji nie
      rozreguluje, nie bój się. Tak samo jak któregoś dnia dłużej nie pokarmisz. Spoko.

      Nie zabierałabym taż Dzidzi np. na ciuchowe zakupy. Hałas, dużo ludzi i wrażeń,
      to nie najlepsze dla Maluszka, zdaje mi się. A przynajmniej nie za często. Jeśli
      masz z kim zostawić, to na te 3 lub 4 godz. chyba lepiej.
      Choć na przykład ja swoją Córcię, jak miała 10 tyg., musiałam 3 dni z rzędu
      zabierać do teatru na próby, bo były b. długie (z tym ze zabierałam też Babcię)
      i nic się nie stało.
      Pozdrawiam.
      • magdowi Re: wyjścia 'mam na żądanie'/ odkładanie do łóżec 14.05.08, 13:47
        Na marudzenie w łóżeczku polecam włączyć suszarkę do włosów. Działa jak czary lub hipnoza- dziecko się momentalnie uspokaja i śpi niczym aniołek:).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka