bezak25 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 17.05.08, 11:44 a ja uważam, że zabawne!! też czasem wołam tak na mojego Kubusia :D Odpowiedz Link Zgłoś
pengua Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 17.05.08, 12:45 Cudowne!!! Ja tez dysponuje calym zestawem "nie slodko-pierdzacych" okreslen na mojego synka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 17.05.08, 13:04 Mnie też się podoba .Lepiej nie można nazwać małego ssaka przyklejonego do piersi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marsupilami25 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 10:34 Cycoholik to najsmieszniejsze okreslenie jakie slyszalam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
asie-nka2 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 19.05.08, 11:36 A dlaczego?? nie badzmy tacy powazni,ja tez nazywam cycojad:)) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianeczek2702 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 19.05.08, 16:02 u nas jest cycomaniak:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hubisiek Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 19.05.08, 22:00 super określenie Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka369 Aga -mama cycoholika 20.05.08, 11:15 dlaczego tak uwazasz?W/g mnie okreslenie jest cudowne ! Odpowiedz Link Zgłoś
annaa77 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 12:00 moja córcia to CYCOŚWIRRR..... :D Odpowiedz Link Zgłoś
annamaria720325 Rzeczywiśie okropne!!! 20.05.08, 12:21 Mi kojarzy sie z alkoholikiem... Mój Kubuś to MLECZAREK albo MLEKOJADEK albo GŁODNY MOREK,co pochodzi od głodomorek... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 14:42 No to ja też robię okropnie bo na buzię mojego dziecka mówię "paszcza", a na główkę "łepulec", a na ubranka "ciuchy" - straszna jestem co? Takie słodko-cukierkowo-pierdzące określenia mi nie pasują. Na topie mojej listy są: - dzidzia, kolczyczki, dzidziuś, córcia, laleczka i reszta w tym typie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 17:49 tez nie lubie slodko-pierdzacych okreslen i roznie Mlodego nazywam. Jego wiecznie kopiace nogi to "szkity" a smierdzaca pupa to po prostu "dupsko", na ktorym uwielbiam robic "pierdziochy" a nie baczki :))) A cycoholik jest okresleniem jak najbardziej na miejscu, bo jak nazwac dziecko, ktore jest od piersi uzaleznione i nie moze bez niej zyc? Ja mam mega cycoholika:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kitkitkitkit Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 18:08 mnie sie cycoholik podoba,u mnie w Rodzinie wszyscy byli tak nazywani...hehe.no,ale faktycznie nie wszyscy lubią,bo brzmi trochę jak alkoholik, a to się źle kojarzy!ale to chyba mniejszosci-jak widac(-: pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 21:53 U nas nogi to "kopyta" ;-)Babcia prawie sie przewróciła jak to usłyszała;-)Wersja dla wrażliwych to "kopytka" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 18:25 ja lubię. Moja jest Cycojadusem (my name is Jadus...Cyco Jadus) ew. Mlekołakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ejka.pe Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 18:48 Przeczytałam wątek, i nie mogę się oprzec... Mam alergię na hasła typu: karmię cycem, daję cyca, wyciągam cyca, a ty - karmisz cycem? dziecko na cycu? ciągnie cyca? Przed oczyma staje mi wtedy wielka mlekodajna krowa z cycem aż do nieba ;-) Z drugiej jednak strony wiem, że są to bardzo powszechne sformułowania i słowo "cyc" może wyprzec niedługo pompatyczną "pierś". Kto wie, byc może forum o karmieniu piersią zmieni kiedyś nazwę na "karmienie cycem", skoro i tak większośc mam ma cyce, a nie piersi. Właśnie na myśl mi przyszło, że cyc taki popularny, bo może kojarzy się z tym, że jest wielki i pełny (mleka oczywiście), a pierś ma odwrotne konotacje. Kto wie... Pozdrawiam mamy z cycami. Odpowiedz Link Zgłoś
a.g.g.a Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.05.08, 21:54 ejka.pe ale się uśmiałam :-))Choć ja sama karmię cycem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
elan-o100 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 21.05.08, 11:59 Ten "-holik", źle mi sie kojarzy. A "cyc"- hm, jak kobiety lubią tak określać swoje piersi to ok, ale mnie też to się kojarzy z babą, która ma cyc do pasa... Odpowiedz Link Zgłoś
mad_die buahahaha 27.05.08, 22:41 > Ten "-holik", źle mi sie kojarzy. A "cyc"- hm, jak kobiety lubią tak określać > swoje piersi to ok, ale mnie też to się kojarzy z babą, która ma cyc do pasa... A mi "cyc" kojarzy się z Big Cycem! Bo w końcu moje piersi są wielkimi cycami :D W końcu nareszcie mam bjust ;):D hahaha Swoją drogą, może powinno się mówić: KARMIĘ BIUSTEM albo KARMIĘ KLATKĄ PIERSIOWĄ <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 27.05.08, 21:49 > mlekodajna krowa z cycem aż do nieba ;-) Krowy nie mają cyców, tylko wymiona - skąd więc skojarzenie z krową? "Do nieba" też natchnęło mnie refleksją - krowa leżąca na plecach? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 27.05.08, 22:59 Wszystko to kwestia poczucia humoru. Dla mnie to zabawne a nie okropne. Obaj moi synkowie tuż po przystawieniu do piersi wywracali oczy do góry ze szczęścia i wyglądało to jak po jakichś dragach. Często tak mówiłam: "cycowy narkoman" Odpowiedz Link Zgłoś
abri Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 01:30 Co do cyca, to u nas radosc slowotworcza stanela na: cycolinku i cycolku Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 11.06.08, 15:55 > Krowy nie mają cyców, tylko wymiona A kobiety mają piersi. Można mówić piersioholik... Mnie też przeszkadza cyc, cycuś, cyckać... i też mi się kojarzy "cyc" z krową. Jak stoi krowa na łące, to dzieci wołają/wołały "Patrz jakie ma cyce!", albo może mi się źle kojarzy ze względu na głupawy wierszyk z dzieciństwa o Ewce, która spadła z drzewka... Nie będę robiła sobie psychoanalizy :), ale nie rozumiem dlaczego obleśna forma "cyc" zastąpiła miłą dla ucha i przyjazną w skojarzeniach formę "pierś"... Odpowiedz Link Zgłoś
patrilla Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 09:16 ejka strasznie sie uśmiałam :) ja też nie przepadam za określeniem cyc, ale bardzo lubię słowotwórstwo - cycoholik :) ja mam małe piersi i cyc tu nie pasi za bardzo ;) i używam pompatycznego pierś :) wolnoć tomku w swoim domku ;) nie znoszę jak ktoś na Apolonię mówi księżniczko itp walczyłam i nikt jej tak nie nazywa no prawie ;) ona jest żukinson, miss kwik, jęk :) Odpowiedz Link Zgłoś
martusia_25 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 09:24 Hehehehe! A ja czasem karmiąc, w przypływie dobrego humoru, podśpiewuję sobie taką głupią piosenkę z jakiegoś filmiku rysunkowego: I'm a cow, can't you see, and I live in country, ooo, I'm a cow! Tylko nie mówcie nikomu, że mi tak odbiło na stare lata.. :-)) Ale słowo "cyc" mam zarezerwowane dla najbliższych, do obcych używam jednak "pierś" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lika78 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 22:31 ejka.pe napisała: > Przeczytałam wątek, i nie mogę się oprzec... Mam alergię na hasła > typu: karmię cycem, daję cyca, wyciągam cyca, a ty - karmisz cycem? > dziecko na cycu? ciągnie cyca? Przed oczyma staje mi wtedy wielka > mlekodajna krowa z cycem aż do nieba ;-) > Z drugiej jednak strony wiem, że są to bardzo powszechne > sformułowania i słowo "cyc" może wyprzec niedługo > pompatyczną "pierś". Kto wie, byc może forum o karmieniu piersią > zmieni kiedyś nazwę na "karmienie cycem", skoro i tak większośc mam > ma cyce, a nie piersi. > Właśnie na myśl mi przyszło, że cyc taki popularny, bo może kojarzy > się z tym, że jest wielki i pełny (mleka oczywiście), a pierś ma > odwrotne konotacje. Kto wie... > Pozdrawiam mamy z cycami. POPIERAM!!!! Też nie cierpię cycusiów, cyców, karminai cycem. Najczęściej uzywam okreslenia; karmię naturalnie, vel karmię piersią. Słodko-pierdzących gugasiów też nie trawię. Do mojego młodego mężczyzny uzywam raczej normalnego, "męskiego" słownictwa. I naprawdę: jedyne czego na tym forum nie mogę strawić to "cycusiowania"... Odpowiedz Link Zgłoś
india78 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 30.05.08, 00:53 ejka.pe napisała: > Przeczytałam wątek, i nie mogę się oprzec... Mam alergię na hasła > typu: karmię cycem Miałam taką refleksję po pierwszym miesiącu karmienia - Jak to się stało, że dnia na dzień przestałam mieć piersi?:-) Z perspektywy czasu słowo cycuś kojarzę właśnie z laktacją. I mnie to nie przeszkadza. Poza tym u mnie po zakończeniu karmienia cycy odeszły na rzecz piersi. Taka kolej rzeczy:-) A mój syn był i cycoholikiem i cycomanem. Był też małym męczącym głodem. I to określenie lubiłam najbardziej:-) Pozdrawiam PS. Tak mi się przypomniało teraz, jak zaskoczyła mnie Pani przy pierwszym szczepieniu, która powiedziała -"No to otwieramy kuchnię!!":-) W pierwszej chwili nie skojarzyłam, o co jej chodzi???:-)))) Ale okazało się, że pomysł był super, bo mój miesięczny wtedy maluch nie uronił przy szczepieniu nawet łezki. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 17.06.08, 19:53 Mówiąc szczerze określenie "cyc" też mi się nie podoba. I nigdy nie mówię tak o swoich piersiach; cyce to coś, co jest wstrętne, pomarszczone i zwisa do pępka, względnie dynda się między nogami krowy. Ale cycoholik już mnie nie razi, to takie określenie z przymrużeniem oka;) Odpowiedz Link Zgłoś
anaj75 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 09:51 Hmm, a ja jestem matką anonimowego cycoholika, ponieważ młodzian ma blisko 3 lata i już karmimy się tylko w zaciszu domowym, nie chwaląc się tym nikomu, no może poza forum;) Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 10:47 "Przerażająca jest siłaaa nałoogu." Cyca nie mam, mam piersi/biust, rozmiar młodzieżowy, choć mam już 35. wiosenkę, natomiast ofiarę nałogu w domu mam, jest niski, okrągły i ma na imię Jaś. Może być nazywany cycoholikiem, mnie to nie przeszkadza. 23 maja zaczął 28. miesiąc uzależnienia. K Odpowiedz Link Zgłoś
fiamma75 jestem mamą 22-miesięcznej cycoholiczki 28.05.08, 11:55 inaczej tego nie można nazwać :-D Odpowiedz Link Zgłoś
lady_of_avalon Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 28.05.08, 14:48 Uwielbiam to słowo!!! BTW - przypomina mi się długa dyskusja z forum slubnego, gdzie jakas panienka się bardzo oburzała jak można o sukni ślubnej pisać "kiecka" ;PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
iv-o Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 29.05.08, 13:14 Mój syn to "szaman", od szamania=zajadania=pałaszowania choć uzależniony nie jest. Je bo jest głodny, nie zachwyca się szczególnie, ogólnie co innego mu w głowie. Cyc nie używamy, bo mam alergię Odpowiedz Link Zgłoś
kasia5583 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 29.05.08, 18:14 amy na synka wołamy różnie ale najczęściej Luluś tak wymyśliła moja 5 letnia córcia jak synek był jeszcze w moim brzuchu. Mój mąż na synka woła też Bimbuś a na moje cycochy mówi bimbałki. Słodko nie? Odpowiedz Link Zgłoś
e-kociczka Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 29.05.08, 18:22 Hej! Dołączam do posiadaczek cyców wszelkiej maści, ja konkretnie posiadam cycuchy:)i małego Cycownika. Kiedy synek był malutki Pan Cycuch był jego najlepszym przyjacielem, obecnie poszerzył grono przyjaciól:) Podśpiewujemy sobie jeszcze czasem "chodź do cycucha, on cię wysłucha"...Generalnie na co dzień cycujemy, ale zdarza nam się też karmić piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
karolach77 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 29.05.08, 23:53 Mój mały ssaczek to ciumciołek, a ssanie to oczywiście ciumcianie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m_laczynska Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 30.05.08, 00:28 U nas jest Bobafet (od bobasa + inspiracja gwiezdnymi wojnami) tudzież Grzdyl albo Grzdylek a jak sie ostro zaślini i mu ścieka po brodzie to bulldog. Odpowiedz Link Zgłoś
iza_1234 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 30.05.08, 15:31 Mój mały ma rok i 2 tc i też jest uzależniony od cyca ale już tylko w nocy.Uwielbiam słowo cycyholik.Ile ludzi tyle gustów. Odpowiedz Link Zgłoś
zaisa Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 31.05.08, 22:43 Cycoholik nijak mnie nie gryzie (no chyba, że w odniesieniu do mojego konkretnego egzemplarza - zdarza się z okazji wychodzenia kolejnych zębów;). Organicznie natomiast nie znoszę cyca. Użycie tego słowa to najprostszy sposób, by mąż mnie rozzłościł. Działa na mnie jak płachta na byka;P A karmię po prostu piersią i jest to dla mnie normalne słowo, świetnie znane mojemu dziecku :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniael Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 01.06.08, 12:35 Ja przy pierwszym dziecku używałam okeslenia cyc (cycoholiczka nie:)), cycuś i tym podobne. Jakos nauralnie przyszło. Teraz mam trzytygodniowego synka i słowo "cyc" nie przejdzie mi przez gardlo:)) Na razie używam pompatycznej "piersi", ale, że własnie pompatycznie brzmi, to chyba przyswoje na swój użytek okreslenie "kuchnia" - super:)) Może jeszcze jakies inne okreslenie wpadnie mi do głowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
magdowi Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 01.06.08, 15:28 Mój znajomy twierdzi, że dla synka jestem "mlecznym barem". Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 04.06.08, 23:32 mnie tez bardzo sie podoba, a moje dzieci nazyam: pasozyciki, albo dziady pierunskie:))) a kocham je nad zycie, i zle mi sie nie kojarzy:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
moniowiec Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 09.06.08, 21:06 ja za to stołówką, a mały mnie ciamka :D do tego jest małym głodem, pierdziochem (bo gazuje), śmierdzielem (jak pampers pełen), ma łep i gębę (wiadomo) oraz wielkie dupsko - jakos mnie cycoholizm nie przeraża Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 11.06.08, 16:09 Na razie używam pompatycznej "piersi" No ale dlaczego pompatyczne? Dla mnie jest to normalne określenie. Niedługo słowo "noga" będzie pompatyczne i będą niektórzy mówić np. "szkita" a faceci zastąpią "penisa" "kutasem". Dla mnie "cyc" w swoim wydźwięku kojarzy się właśnie z "kutasem" (podkreślam, że w wydźwięku i okolicznościach, w których można by tych słów użyć). Odpowiedz Link Zgłoś
m_laczynska Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 05.06.08, 08:29 a cyś? to dopiero słowotwórczy koszmarek... Odpowiedz Link Zgłoś
magdarado Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 05.06.08, 23:51 u nas jest CYCUCH lub cycuś lub cycek a cycoholik - REWELACJA!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emilia866 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 20.06.08, 23:44 zaaajebiste... chyba zaczne nazywac tak mojego cyco mega cycoholika:) mama Bartusia07.01.2008 Odpowiedz Link Zgłoś
monik164 Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 03.10.08, 11:52 ja mojego szkraba jak bylam w ciazy nazywalam wyjadacz, pasozyt. teraz 2 tyg po porodzie jest Malym Glodem i Laktatorem:) Odpowiedz Link Zgłoś
2122joan Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 04.10.08, 03:09 A mi sie podoba to okreslenie szkoda ze moje skarbki nigdy cycoholikami nie byly...musze sie dojic jak krowka.Wiec moje piersi to tez raczej cyce a nawet ktos moze nazwac je wymiona .Szczegolnie wtedy gdy dwa naraz doje... o a w Indiach krowy to swiete zwierzeta ,a cyce maja... Moich chlopcow to musze chyba nazwac antycyce... Odpowiedz Link Zgłoś
ele_na Re: cycoholik - co to za okropne określenie!!! 04.10.08, 09:17 Mój chłopczyk to nie dość, że cycoholik to jeszcze pijawka ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś