iwona1355
04.06.08, 09:12
moj synek wczoraj skonczyl 8 tygodni, waga urodzeniowa 3300, 4
tygodnie-4500, 6 tygodni 5000. dzis go zwazylam (tzn weszlam na wage
razem z nim) i wychodzi ze wazy 5300 (w body z kr rekawkiem i suchym
pampersie, tak wiec mysle ze trzeba by odjac ze 100g). przyrost 200
przez 2 tygodnie to chyba bardzo malo zwazywszy na poprzednie
przyrosty. fakt ze w sobote nie jadl prawie wcale (lekarz wezwany
stwierdzil ze mial slabszy dzien), a i teraz nie zauwazam jakis
rewelacji, w stosunku do dni przed tą sobotą. poza tym maly mial
oczywiscie momenty szarpania itd ale generalnie wszystko wg mnie
wygladalo na to ze zmierza ku dobremu, natomiast teraz prawie wcale
nie chce jesc z prawej piersi (a wczesniej ją wolał) - pociągnie ze
4 razy i zaczyna sie cyrk, zwlaszcza jak juz zacznie mu naprawde
leciec, to wypluwa i sie wscieka. probuje go dostawiac po
uspokojeniu, odbiciach itd, pociągnie raz i taniec rozpoczyna sie od
nowa. przy lewej jest wzgledny spokoj. w nocy je bez rewelacji, ale
zawsze tak bylo, pomimo prob wybudzan przerwy są dosc dlugie, ale
nie martwilo mnie to bo w dzien wszystko nadrabial. jak tak dalej
pojdzie z tymi przyrostami to chyba sie poddam i dam mu butelke, bo
czuje ze sie nie najada. nie wrzeszczy co prawda, ale jest
niespokojny, wklada lapki do buzi, a jak probuje go dostawic to jest
wrzask. mam 6-letnia corke (nie chodzila w tym roku do przedszkola
ze wzgledow zdrowotnych) i czuje ze jest zaniedbana z mojej strony,
bo wlasciwie caly czas poswiecam malemu..a czas ktory poswiecam na
karmienie to wlasciwie 80% mojego czasu. m
aly nie dostaje smoczka, butle mial tylko w szpitalu przez 2 dni,
technika ssania jest ok. karmie go w pozycji leącej.
czy ktoras wz Was tez tak miala?